20 Komentarzy

Tagi wieczory panieńskie ślub wieczór panieński

A Ty jak spędziłaś swój wieczór panieński?

Okazuje się, że dziewczyny powoli odchodzą od stereotypowego pomysłu zatrudnienia striptizera. To już im nie wystarcza. Oczekują czegoś więcej i starają się to uzyskać - same lub z pomocą firm, które organizują imprezy dla przyszłych panien młodych i ich przyjaciółek...

A Ty jak spędziłaś swój wieczór panieński

Autor: psz
Tamtam

Tamtam | | Zgłoś

Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.

gość

gość | | Zgłoś

autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
Też tak uważam. Poza tym obecnie większość wieczorów panieńskich jest organizowanych w klubach, gdzie przychodzi 10-15 panienek głupkowato przebranych (najlepiej z rogami diabełka lub w opaskach z penisami na sprężynkach), dodatkowo czasami przynoszą ze sobą do klubu akcesoria (słomki, talerzyki, kubki, kieliszki itp) - wszystkie obowiązkowo "ozdobione" penisami, i na koniec tort - w kształcie fiuta oczywiście. Zachowują się przy tym jak banda rozochoconych nimfomanek, które w życiu nie miały bolca, zaczepiają innych gości klubu, a jak za dużo wypiją to część robi się agresywna, część zasypia pod stołem, część wychodzi do domu, na koniec przyszła panna młoda zasypia pijana w toalecie, wygrzmocona wcześniej przez jakiegoś Erasmusa. Pracując w klubie jako barmanka widziało się różne rzeczy...

Semifreddo

Semifreddo | | Zgłoś

Myślę, że sama idea nie jest zła. Na pewno miło jest spotkać się w gronie koleżanek i pogadać o przygotowaniach, poradzić się, wygadać, ponarzekać. Może być to lunch, wspólna wizyta u kosmetyczki itp. Zgadzam się, że torty w kształcie penisa i upicie się w klubie jest straszne.

gość

gość | | Zgłoś

autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
A może nie chodzi o ostatnią noc wolności tylko zwyczajnie o zabawę.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
Też tak uważam. Poza tym obecnie większość wieczorów panieńskich jest organizowanych w klubach, gdzie przychodzi 10-15 panienek głupkowato przebranych (najlepiej z rogami diabełka lub w opaskach z penisami na sprężynkach), dodatkowo czasami przynoszą ze sobą do klubu akcesoria (słomki, talerzyki, kubki, kieliszki itp) - wszystkie obowiązkowo "ozdobione" penisami, i na koniec tort - w kształcie fiuta oczywiście. Zachowują się przy tym jak banda rozochoconych nimfomanek, które w życiu nie miały bolca, zaczepiają innych gości klubu, a jak za dużo wypiją to część robi się agresywna, część zasypia pod stołem, część wychodzi do domu, na koniec przyszła panna młoda zasypia pijana w toalecie, wygrzmocona wcześniej przez jakiegoś Erasmusa. Pracując w klubie jako barmanka widziało się różne rzeczy...
W fajnym miejscu pracujesz, ja bym się nie chwaliła.

gość

gość | | Zgłoś

Dieta odchudzajaca w starszym wieku

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
Też tak uważam. Poza tym obecnie większość wieczorów panieńskich jest organizowanych w klubach, gdzie przychodzi 10-15 panienek głupkowato przebranych (najlepiej z rogami diabełka lub w opaskach z penisami na sprężynkach), dodatkowo czasami przynoszą ze sobą do klubu akcesoria (słomki, talerzyki, kubki, kieliszki itp) - wszystkie obowiązkowo "ozdobione" penisami, i na koniec tort - w kształcie fiuta oczywiście. Zachowują się przy tym jak banda rozochoconych nimfomanek, które w życiu nie miały bolca, zaczepiają innych gości klubu, a jak za dużo wypiją to część robi się agresywna, część zasypia pod stołem, część wychodzi do domu, na koniec przyszła panna młoda zasypia pijana w toalecie, wygrzmocona wcześniej przez jakiegoś Erasmusa. Pracując w klubie jako barmanka widziało się różne rzeczy...
Grube akcje się tam dzieją widzę. Panowie nie zachowują się lepiej. W sumie dlaczego tylko oni by mogli mieć na to przywolenie. Ostatnio ja z moimi koleżankami w klubie zostałyśmy tak zwerbowane do wsólnego bawienia się z przyszlym panem młodym i jego kumplami. Skończyło się na wypitym morzu alkoholu, m.in. obnażaniu i niestety oczywiście przygodnym seksie z jedną z dziewczyn z mojej ekipy.

gość

gość | | Zgłoś

Bardzo często nowa droga życia kończy się tuż po wieczorze panieńskim. Zapraszam na nowatorski portal o byłych partnerach: www.expartner.info

gość

gość | | Zgłoś

To jest idiotyczna moda... nie jestem zadna mniszka ale te torty penisy to faktycznie plaga... czulabym sie zazenowana a wlasciwie nie mam takich znajomych ktore by mi takie atrakcje zorganizowali. Napic sie mozna przy innej okazji, robic z siebie debila: stanowczo nie! Wszystko to na sile, a co na sile to zawsze beznadzieja

gość

gość | | Zgłoś

autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
Całkowicie popieram, dla mnie też jest to wierutna bzdura

gość

gość | | Zgłoś

autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
Całkowicie popieram

gość

gość | | Zgłoś

Całkowicie popieram, dla mnie też jest to wierutna bzdura

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
Też tak uważam. Poza tym obecnie większość wieczorów panieńskich jest organizowanych w klubach, gdzie przychodzi 10-15 panienek głupkowato przebranych (najlepiej z rogami diabełka lub w opaskach z penisami na sprężynkach), dodatkowo czasami przynoszą ze sobą do klubu akcesoria (słomki, talerzyki, kubki, kieliszki itp) - wszystkie obowiązkowo "ozdobione" penisami, i na koniec tort - w kształcie fiuta oczywiście. Zachowują się przy tym jak banda rozochoconych nimfomanek, które w życiu nie miały bolca, zaczepiają innych gości klubu, a jak za dużo wypiją to część robi się agresywna, część zasypia pod stołem, część wychodzi do domu, na koniec przyszła panna młoda zasypia pijana w toalecie, wygrzmocona wcześniej przez jakiegoś Erasmusa. Pracując w klubie jako barmanka widziało się różne rzeczy...


hahaha :D super to opisalas :D popieram!

Ann.

Ann. | | Zgłoś

Nigdy nie byłam na takich opisywanych w komentarzach niżej zenujacych imprezach. Mpja przyjaciółka mi zorganizowała z dziewczynami kurs tańca brzucha i puszczanie lampionow, siedzialysmy w domu. Było super i nikt nie lądował pod stołem...

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
Też tak uważam. Poza tym obecnie większość wieczorów panieńskich jest organizowanych w klubach, gdzie przychodzi 10-15 panienek głupkowato przebranych (najlepiej z rogami diabełka lub w opaskach z penisami na sprężynkach), dodatkowo czasami przynoszą ze sobą do klubu akcesoria (słomki, talerzyki, kubki, kieliszki itp) - wszystkie obowiązkowo "ozdobione" penisami, i na koniec tort - w kształcie fiuta oczywiście. Zachowują się przy tym jak banda rozochoconych nimfomanek, które w życiu nie miały bolca, zaczepiają innych gości klubu, a jak za dużo wypiją to część robi się agresywna, część zasypia pod stołem, część wychodzi do domu, na koniec przyszła panna młoda zasypia pijana w toalecie, wygrzmocona wcześniej przez jakiegoś Erasmusa. Pracując w klubie jako barmanka widziało się różne rzeczy...
W fajnym miejscu pracujesz, ja bym się nie chwaliła.
Pracowałam. A takie rzeczy dzieją się w wielu klubach, uwierz mi. Wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć - dla osoby trzeźwej to żaden problem.

A wieczory kawalerskie są również straszne. Facetom po wypiciu kilku głębszych po prostu odwalało - zaczepiali dziewczyny, wobec każdej, która odmówi im wspólnej zabawy bywali opryskliwi, niewybredne żarty w stosunku do barmanek i kelnerek... A jak jeszcze ktoś na któregoś nie daj Boże krzywo spojrzy... Po tym co zobaczyłam w klubach, przestałam do nich chodzić.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
To jest idiotyczna moda... nie jestem zadna mniszka ale te torty penisy to faktycznie plaga... czulabym sie zazenowana a wlasciwie nie mam takich znajomych ktore by mi takie atrakcje zorganizowali. Napic sie mozna przy innej okazji, robic z siebie debila: stanowczo nie! Wszystko to na sile, a co na sile to zawsze beznadzieja
A to te torty-penisy są obowiązkowe? Tyle lat juz żyję, na wieczorach panieńskichyba tez bywałam i nie wiedziałam, że bez takich atrakcji się nie liczy.

Alicja...

Alicja... | | Zgłoś

Kurcze Swój Panieński organizowałam sama ( przynajmniej 90 proc) bo doskonale wiedziałam co chciałam. Popołudnie w parku linowym, świetna zabawa z koleżankami. Wieczorem dopiero "impreza"czyli spokojna normalna domówka w babskim gronie i to tyle. Impreza była 4 lata temu i większość dziewczyn często go wspomina jako świetną zabawę. Koleżanka zrobiła "imprezę" w lunaparku i też była fajnie. Nie zawsze trzeba się urżnąć, oglądać gołych chłopów itd.

Anna z Gdyni

Anna z Gdyni | | Zgłoś

A my z mężem mieliśmy wspólnie panieńsko-kawelerskie. Spotkaliśmy się ze znajomymi i przyjaciółmi na plaży i przy ognisku wypijaliśmy trunki do rana ;)

dsg

dsg | | Zgłoś

autor: gość
autor: Tamtam
Wieczory panienskie/kawalerskie sa bez sensu. Ludzie zachowuja sie jak stado wyglodnialych wilkow. Ostatnia noc wolnosci, jak tak Cie to martwi to nie wychodz za maz/ nie zen sie i juz.
Też tak uważam. Poza tym obecnie większość wieczorów panieńskich jest organizowanych w klubach, gdzie przychodzi 10-15 panienek głupkowato przebranych (najlepiej z rogami diabełka lub w opaskach z penisami na sprężynkach), dodatkowo czasami przynoszą ze sobą do klubu akcesoria (słomki, talerzyki, kubki, kieliszki itp) - wszystkie obowiązkowo "ozdobione" penisami, i na koniec tort - w kształcie fiuta oczywiście. Zachowują się przy tym jak banda rozochoconych nimfomanek, które w życiu nie miały bolca, zaczepiają innych gości klubu, a jak za dużo wypiją to część robi się agresywna, część zasypia pod stołem, część wychodzi do domu, na koniec przyszła panna młoda zasypia pijana w toalecie, wygrzmocona wcześniej przez jakiegoś Erasmusa. Pracując w klubie jako barmanka widziało się różne rzeczy...

Dokładnie, mam takie samo zdanie. pjona!

Dora23

Dora23 | | Zgłoś

owszem, tez uwazam, ze striptiz i uchlanie sie na umor z obcymi facetami w klubie, to durny pomysl. zadnego pozytku i sam wstyd. ostatnio dostalam zaproszenie na panienski w klubie, ale na szczescie nie bylo tradycyjnych drinku, tylko impreza z klasa i vapshoty. wdychalysmy %% ze specjalnych pojemnikow, dawalo to niesamowitego kopa! ^^


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja