ABC makijażu: modelowanie twarzy
Dzisiaj kilka słów o magicznych sztuczkach wizażystów, a mianowicie o optycznym modelażu twarzy.
Jak powszechnie wiadomo, ciemne kolory optycznie zmniejszają, a jasne uwypuklają, co na co dzień stosuje się w stylizacji sylwetki. Taka sama zasada światłocienia obowiązuje w makijażu.
Makijażyści rozróżniają dwie metody. Tak zwane: „na mokro” i „na sucho”.
Metodę na mokro, czyli przy użyciu podkładów, zazwyczaj stosuje się przy makijażu fotograficznym, kiedy twarz musi być wymodelowana aż do przesady i warstwa podkładu jest całkiem pokaźna. Do tej metody stosuje się ciężkie podkłady w sztyfcie, (głównie marki Kryolan, nazywane przez producenta „telewizyjnymi”) i aplikuje przy pomocy zwilżonej wodą gąbki lateksowej.
W codziennych warunkach domowych oczywiście także można bawić się w modelaż podkładami, acz nie polecam, z tego prostego względu, że o ile lampa błyskowa „zjada” przejścia pomiędzy kolorami, tak światło słoneczne uwydatnia wszelkie smugi i plamy.
Do użytku codziennego polecam klasyczne bronzery i korektory w pędzelku. Zapewne zapytacie o marki. Jeśli chodzi o bronzery, to bardzo dobrze sprawdza się nasz rodzimy Inglot. Mają bardzo szeroką gamę kolorystyczną, dostosowaną zarówno do jasnych jak i śniadych karnacji. Z wyższej półki polecam Lancome, którego sama używam i sprawdza się doskonale zarówno do makijaży sesyjnych jak i codziennych.
Z rozświetlających korektorów szczerze polecam dobrze Wam znany i polecany już na Snobce YSL Touche Eclat, oprócz niego także Guerlain, a z nieco niższej półki cenowej Mary Kay (najlepiej odcień 2). Z jeszcze niższej półki cenowej ciężko mi coś wymienić, ponieważ przyzwyczajona do wysokiej jakości powyżej wymienionych, przyznaję – nie testowałam. Aczkolwiek, jeśli macie jakieś swoje typy, napiszcie o nich w komentarzach, z chęcią się zapoznam.
Każda z Was mniej lub bardziej potrafi określić kształt swojej twarzy. W celu ułatwienia tej czynności, przygotowałam tabelkę z najczęściej spotykanymi kształtami twarzy:
Kształt owalny uważany jest za idealny i modelaż twarzy należy wykonać tak, aby jej optycznie odbierany kształt jak najbardziej zbliżyć do owalu właśnie. Jak to zrobić? Opierając się na powyższej tabelce z kształtami twarzy, w każdą jedną “wpisałam” owal. Ciemniejsze partie, to części wystające.
Możecie się w prosty sposób domyślić, że aby uzyskać optyczny owal należy przyciemnić bronzerem wszystkie wystające poza owal części twarzy. Jeśli cała twarz pokryta jest jednolitym kolorem podkładu, sprawia wrażenie płaskiej. Trick z bronzerem i korektorem daje efekt trójwymiaru i tego, że twarz wygląda dużo naturalniej.
Jak stosować korektor rozświetlający? Głównie na centralnej części twarzy. Kluczowe są miejsca: między brwiami, wzdłuż nasady nosa, pod nosem, a także w załamaniu brody. Korektory rozświetlające lekko wklepujemy opuszkiem palca. Jeśli produktu jest niewiele, zobaczycie, że samoistnie stapia się on ze skorą.
Przygotowałam dla Was ściągę z oznaczonymi miejscami, który produkt aplikować w które miejsce, tak aby uzyskać jak najlepszy efekt modelażu. Beżowe punkty to bronzer, szare – korektor.
Uprzedzam jednak, że ta trudna sztuka wymaga ćwiczeń. Gwarantuje jednak, że po kilku próbach zobaczycie, że warto, ponieważ całość makijażu z wymodelowanymi elementami wygląda dużo, dużo ładniej.
Ox. | | Zgłoś | Odpowiedz
O, cieniowanie! Od dawna zastanawiam się, czy poza tymi podstawowymi trikami jest jakiś, który optycznie zmniejszy odległość między nosem a górną wargą (np. jak u pani Korwin-Piotrowskiej). Straszliwie mnie to irytuje, przez to moja twarz wydaje się jeszcze bardziej podłużna.
Poratuje ktoś?
piniek90 | | Zgłoś | Odpowiedz
Tyle razy próbowałam to robić - wygląda to jedynie komiczne. W makijażu nie jestem najgorsza maluje znajomych itd, ale na Mnie to wyglada jak to mój chłopak nazywa " siniaki " . :/ Moze to wina pędzla?
M. | | Zgłoś | Odpowiedz
Pozdrowienia dla autorki artykułu, która z buzią potrafi czynić cuda :)
SweetCherryHoney | | Zgłoś | Odpowiedz
A co do pędzla, to każdemu pasuje inny i może rzeczywiście spróbuj użyć jakiegoś innego pędzla :)
Ja też nie jestem mistrzem modelowania kształtu twarzy dlatego po prostu nakładam na policzki troszkę bronzera lub różu, rzadko oba na raz ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja bym chciała zobaczyć jak można cieniować nos. Mój jest dość długi i ma sporą chrząstkę. chciałabym żeby wyglądał na mniejszy, krótszy i zgrabniejszy.
kotna@ | | Zgłoś | Odpowiedz
Wg mnie rozświetlacz YSL ma tragiczne kolory- albo prawie biały albo brzoskwiniowy- nie wiem może to się sprawdza na bardzo jasnej skórze. Tylko opakowanie ładne. Ja polecam rozświetlacz Pupy Luminys tylko 50 zł, a wg mnie lepszy niż YSL
kotna@ | | Zgłoś | Odpowiedz
ksiezniczka z pierniczka | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
jest na to bardzo latwy sposob:) na twarzy wykonujesz odwrocona trojke 3 i po sprawie
Ox. | | Zgłoś | Odpowiedz
w_dzięczna | | Zgłoś | Odpowiedz
GRATULACJE_ TO BARDZO PRZYDATNE ARTYKUŁY Snobeczko- SUPER!!!DZIEKI!!!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
mam tylko jedna uwage - jezeli ma sie typ skory mieszanej, przetluszczajacejs sie w strefie T (czolo-nos-broda) to lepiej nie nakladac tam rozswietlacza.
karolina | | Zgłoś | Odpowiedz
Kurka miniaturka | | Zgłoś | Odpowiedz
Jesli chodzi o tansze marki ( są osoby sporadycznie malujące się i nie chcą wydawać fortuny na kosmetyki), to polecam kobo- firma Polska
amt | | Zgłoś | Odpowiedz
Kochana,po prostu nie umiesz tego zrobić. Po pierwsze musisz mieć odpowiedni kolor bronzera, po drugie dobry pędzel (a nie jakiś z targu za 3 zł),po trzecie kosmetyk ma być nałożony z umiarem-odrobinę (przy naturalnym świetle jeśli robisz sobie makijaż na dzień, na wieczór robisz makijaż przy świetle sztucznym). Bronzer rozcierasz starannie,nie robisz placków/plam tylko rozcierasz. Trzeba poćwiczyć, ale uwierz mi, że warto ;)
margo700 | | Zgłoś | Odpowiedz
Czekałam na taki artykuł :)