67 Komentarzy +1 Zdjęcie

Tagi Zdrowie i fitness alkoholizm czy piję zbyt dużo

Alkoholicy to nie tylko ludzie z marginesu...

W Polsce problem alkoholizmu dotyka około 800 tysięcy osób. Natomiast szacuje się, że 2-2,5 miliona osób używa alkoholu w sposób szkodliwy, pijąc w nadmiarze. 40 proc. pań, które sięgają po drinka, zajmuje wysokie stanowiska, natomiast w domu jest dobrymi matkami oraz żonami.

Najbardziej podatni na nałóg są ci, którzy nie cierpią z powodu przedawkowania trunków, czyli posiadacze tzw. mocnych głów, a także osoby o obniżonej samoocenie, szczególnie wrażliwe. Co ciekawsze, kobiety lepiej ukrywają swój problem i są w stanie dobrze funkcjonować w społeczeństwie

Alkoholicy to nie tylko ludzie z marginesu...

Autor: psz
gość

gość | | Zgłoś

Alkoholizm nie dotyka i nie jest choroba. To zwykle uzaleznienie i wybor czlowieka. Wystarczy wziac sie w garsc i przestac uzalac, nie znajdowac rozwiazania pozornego w uzywkach, ktore zmieniaja stan swiadomosci, ale zmienic ta swiadomosc samemu.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Alkoholizm nie dotyka i nie jest choroba. To zwykle uzaleznienie i wybor czlowieka. Wystarczy wziac sie w garsc i przestac uzalac, nie znajdowac rozwiazania pozornego w uzywkach, ktore zmieniaja stan swiadomosci, ale zmienic ta swiadomosc samemu.
Jest chorobą już w późnym stadium, gdy człowiek zrujnuje sobie mózg i nie jest w stanie funkcjonować bez jabola. Ale zanim do tego nie dojdzie, wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że nadmierne picie ma konsekwencje nie tylko w postaci kaca lub głupot wyczynianych poprzedniego dnia, ale także długofalowe konsekwencje dla zdrowia. Ignorują to aż do momentu, w którym wątroba zaczyna wysiadać, a łapy się trzęsą bez głębszego. Wtedy chyba samokontrola już nie pomoże i nie odbuduje zniszczonego ciała.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Alkoholizm nie dotyka i nie jest choroba. To zwykle uzaleznienie i wybor czlowieka. Wystarczy wziac sie w garsc i przestac uzalac, nie znajdowac rozwiazania pozornego w uzywkach, ktore zmieniaja stan swiadomosci, ale zmienic ta swiadomosc samemu.
Jest chorobą już w późnym stadium, gdy człowiek zrujnuje sobie mózg i nie jest w stanie funkcjonować bez jabola. Ale zanim do tego nie dojdzie, wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że nadmierne picie ma konsekwencje nie tylko w postaci kaca lub głupot wyczynianych poprzedniego dnia, ale także długofalowe konsekwencje dla zdrowia. Ignorują to aż do momentu, w którym wątroba zaczyna wysiadać, a łapy się trzęsą bez głębszego. Wtedy chyba samokontrola już nie pomoże i nie odbuduje zniszczonego ciała.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Alkoholizm nie dotyka i nie jest choroba. To zwykle uzaleznienie i wybor czlowieka. Wystarczy wziac sie w garsc i przestac uzalac, nie znajdowac rozwiazania pozornego w uzywkach, ktore zmieniaja stan swiadomosci, ale zmienic ta swiadomosc samemu.

no prosze jakie to proste!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Alkoholizm nie dotyka i nie jest choroba. To zwykle uzaleznienie i wybor czlowieka. Wystarczy wziac sie w garsc i przestac uzalac, nie znajdowac rozwiazania pozornego w uzywkach, ktore zmieniaja stan swiadomosci, ale zmienic ta swiadomosc samemu.

no prosze jakie to proste!
A nie?

julek

julek | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Alkoholizm nie dotyka i nie jest choroba. To zwykle uzaleznienie i wybor czlowieka. Wystarczy wziac sie w garsc i przestac uzalac, nie znajdowac rozwiazania pozornego w uzywkach, ktore zmieniaja stan swiadomosci, ale zmienic ta swiadomosc samemu.
Jest chorobą już w późnym stadium, gdy człowiek zrujnuje sobie mózg i nie jest w stanie funkcjonować bez jabola. Ale zanim do tego nie dojdzie, wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że nadmierne picie ma konsekwencje nie tylko w postaci kaca lub głupot wyczynianych poprzedniego dnia, ale także długofalowe konsekwencje dla zdrowia. Ignorują to aż do momentu, w którym wątroba zaczyna wysiadać, a łapy się trzęsą bez głębszego. Wtedy chyba samokontrola już nie pomoże i nie odbuduje zniszczonego ciała.
poco piszesz swoje wywody skoro nie masz bladego pojęcia o tym co piszesz swoje oceny książkowe zostaw dla siebie i oby dopadła cię ta choroba tz. pismaku

gość

gość | | Zgłoś

Nie lubie nazywania chlania choroba. Ludzie walcza z niewyobrazalnymi chorobami a ja mam jakiegos chlejusa nazywac chorym?

jedruś

jedruś | | Zgłoś

Żeby zrozumieć czym jest alkoholizm trzeba sięgnąć dna.W innym przypadku to jest pustosłowie.

gość

gość | | Zgłoś

Alkoholicy to pijusy a szczególnie Polacy

gość

gość | | Zgłoś

to żadna choroba to grzech i pijaństwo i tyle na temat bzdury wypisujecie

cześ

cześ | | Zgłoś

ja jestem alkoholikiem tylko bogatym

gosc34

gosc34 | | Zgłoś

Alkoholizm to swiadomy wybor - zadna choroba.
Nie mozna tego tlumaczyc slaboscia, wirusem, bakteria.
Obecnie wszyscy wiedza jak dziala alkohol, zeby uzaleznic sie od alkoholu trzeba przez dosc dlugo chlac na umor.
Jak ktos chce pic bo lubi niech pije, ale niech nie liczy na litosc i pomoc.
Nie warto litowac sie nad alkoholikami, nie zasluguja na to

Ania 7315

Ania 7315 | | Zgłoś

autor: gość
Alkoholicy to pijusy a szczególnie Polacy
Między pijusem a alkoholikiem jest zasadnicza różnica:pijus pije bo chce,a alkoholik pije bo musi...

rom

rom | | Zgłoś

autor: Ania 7315
autor: gość
Alkoholicy to pijusy a szczególnie Polacy
Między pijusem a alkoholikiem jest zasadnicza różnica:pijus pije bo chce,a alkoholik pije bo musi...

gość

gość | | Zgłoś

Alkoholizm to uzaleznienie ktore mozna zneutralizowac ale nie wyleczyc wobec ttego jest choroba ,sam jestem alkoholikiem , alkohol jest nasza pomoca w radzeniu sobie w zyciu i przeistacza sie w nalog , siegamy po niego bo nie potrafimy inaczej zyc dopiero w leczeniu uczymy sie zycia bez niego , a zaczyna sie zupelnie niewinnie i zabawowo , pozdrawiamnie zyczac nikomu takiej choroby , corobaytat komentarz="911074"]

autor: Ania 7315
autor: gość
Alkoholicy to pijusy a szczególnie Polacy
Między pijusem a alkoholikiem jest zasadnicza różnica:pijus pije bo chce,a alkoholik pije bo musi...
[/tresc][/komentarz]

rom

rom | | Zgłoś

Witajcie i faktycznie najlepsza przysluga dla alkoholika jest nielitowanie sie nad nim, bo wtedy dotknie dna i moze czasamisie od niego odbic , lub nie , ale to inna historia , twarda milosc jest bardzo trudna dla wspoluzaleznionych ale to jedyna droga reszta prowadzi do smierci .

gość

gość | | Zgłoś

ludzmi z marginesu sami sie staja,nie wazne czy biznesmen czy kloszard,alkoholizm to nie choroba,to wybor,swiadomy,to uzaleznienie z wlasnej woli,to nie choroba

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Nie lubie nazywania chlania choroba. Ludzie walcza z niewyobrazalnymi chorobami a ja mam jakiegos chlejusa nazywac chorym?
popieram,lubi wodke to jaki on chory,raka sie nie wybiera ochlejstwo tak!!!!!

gość

gość | | Zgłoś

nigdy nie bylo mi zal pijusow,bardziej dzieci i tych ktorzy musza znosic ta ich fanaberie,czyli chlanie,otylych tez mi nie zal,wpieprzaja ile wlezie,wszystko,niczego sobie nie odmawiaja a potem nam wmawiaja,ze sa chorzy,kompletny brak szacunku dla dbajacych o siebie

gość

gość | | Zgłoś

nie radza sobie z problemami to kupuja wodeczke i zapijaja problemik a pozniej jeszcze biedni choruja na alkoholizm jakie to smutne,a tyle sie mowi,ze to uzaleznia,wiec swiadomie zaczynaja wpedzac sie w alkoholizm,ktory nie jest choroba


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja