79 Komentarzy

Tagi Amal Alamuddin Amal Clooney nazwisko męża feministki

Amal Alamuddin przyjęła nazwisko męża. Feministki niepocieszone

Decyzja nowej ikony mody podzieliła feministki. Amal Alamuddin, która pod koniec września poślubiła George'a Clooneya, przyjęła nazwisko męża.

Przed dylematem przyjęcia nazwiska męża czy też pozostania przy nazwisku panieńskim staje wiele kobiet. Większość z nich, według portalu ślubnego TheKnot.com ponad 80 proc., postępuje zgodnie z tradycją i tuż po ceremonii zmienia nazwisko. Taką decyzję podjęła też Amal Alamuddin, która swoje nowe nazwisko – Clooney – wpisała niedawno na stronie kancelarii Doughty Street Chambers. Nie spodobało się to jednak feministkom.

Decyzją Amali zbulwersowała się m.in. australijska dziennikarka Tracey Spicer, która twierdzi, że rezygnacja z nazwiska panieńskiego to jak wyrzeczenie się swojej tożsamości. Feministki jako wzór do naśladowania podają przykład Angeliny Jolie, która od Brada Pitta przyjęła jedynie obrączkę. Są jednak tacy, którzy postanowieniu Amali się wcale nie dziwią. Nie da się ukryć, że nazwisko Clooney jest bardziej rozpoznawalne niż Alamuddin i wbrew sprzeciwom feministek może przysłużyć się międzynarodowej karierze Amali.

Zarzuty Tracey Spicer, twierdzącej, że przyjęcie nazwiska męża przeczy nieco karierze prawniczej Amali (przypomnijmy, że w świecie adwokackim zasłynęła z ochrony praw człowieka), wydają się dość absurdalne. Nazwisko zmienia większość kobiet, jednak nie ma to nic wspólnego z negowaniem dotychczasowych osiągnięć, a już na pewno nie zawodowych sukcesów. A tych na koncie Amali nie brakuje – w przeszłości reprezentowała m.in. założyciela WikiLeaks Juliana Assange'a oraz byłą premier Ukrainy Julię Tymoszenko.

Z uwagi na tułaczkę po urzędach i ewentualne propozycje zawodowe, które po przyjęciu nazwiska męża mogą przejść koło nosa, zmiana nazwiska wydaje się niektórym bezsensowna. Czy jednak to wystarczający powód, by chęć utrzymania tradycji traktować jako krok anty-feministyczny?

Autor: Margaret
gość

gość | | Zgłoś

Ona jest bardziej męska od Niego.

gość

gość | | Zgłoś

Dowalanie się do czyichś prywatnych wyborów i krytykowanie ich przypomina mi pewną grupę społeczną w Polsce... Dla ułatwienia dodam, że nie są to feministki...

gość

gość | | Zgłoś

Nie leży mi ta kobieta. I oczywiście leżeć mi nie musi. Ale wzięła się znikąd, ma aparycję szczura, i nagle pozuje na ikonę.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Nie leży mi ta kobieta. I oczywiście leżeć mi nie musi. Ale wzięła się znikąd, ma aparycję szczura, i nagle pozuje na ikonę.
a co kogo obchodzisz ty i twoje zdanie? Nie jesteś wyrocznią, jesteś po prostu nikim i tyle. Ta kobieta mogłaby kupić na własność ciebie i twoją rodzinę do 3 pokolenia. Nie jestem jej fanką ale ty wyraźnie podkochujesz się w Georgu bo ci ,,ona nie leży". Spuść z tonu trollico.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Feministki to chore kobiety. Ciekawe czy same naprawiają auta, cieknący kran czy też same remontują mieszkanie na pewno NIE dzwonia po faceta wiec niech sie ogarną i dadza żyć normalnym kobietom w spokoju z NAZWISKAMI SWOICH MĘŻÓW
ciekawe ciekawe, czy twój ukochany misiaczek remontuje chatę codziennie po pracy, naprawia kran codziennie po pracy? Np chyba nie. Za to pewnie ty z pracy do garów i sprzątania a twój misiaczek na kanapkę przed tv. Pracuje w domu może 2 tyg a ty 365 dni. Aha skoro nie jesteś feministką to zapytaj misiaczka następnym razem czy będziesz mogła łaskawie pójść po zakupy dla jaśnie pana. O dostęp do internetu też zapytaj I broń borze liściasty żeby cię głowa nie bolała podczas seksu bo wprdl. Plujesz na feministki a korzystasz z praw które wywalczyły. Logika głupich bab

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Feministki to chore kobiety. Ciekawe czy same naprawiają auta, cieknący kran czy też same remontują mieszkanie na pewno NIE dzwonia po faceta wiec niech sie ogarną i dadza żyć normalnym kobietom w spokoju z NAZWISKAMI SWOICH MĘŻÓW

Ja robię to wszystko sama... Poza tym mam wykształcenie techniczne. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

femin

femin | | Zgłoś

Feministki są fajne, ale zamkniete w klatkach hehe

jak zyc

jak zyc | | Zgłoś

Ale spryciara se kran naprawiła w jednym worku...
Czy jak przejdę na panieńskie żony to zostanę feministem czy antyfeministką?

Stefan z Jarosławca

Stefan z Jarosławca | | Zgłoś

Też zostanę feministką jak będę duży.
Stefan z Jarosławca

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Feministki to chore kobiety. Ciekawe czy same naprawiają auta, cieknący kran czy też same remontują mieszkanie na pewno NIE dzwonia po faceta wiec niech sie ogarną i dadza żyć normalnym kobietom w spokoju z NAZWISKAMI SWOICH MĘŻÓW
ciekawe ciekawe, czy twój ukochany misiaczek remontuje chatę codziennie po pracy, naprawia kran codziennie po pracy? Np chyba nie. Za to pewnie ty z pracy do garów i sprzątania a twój misiaczek na kanapkę przed tv. Pracuje w domu może 2 tyg a ty 365 dni. Aha skoro nie jesteś feministką to zapytaj misiaczka następnym razem czy będziesz mogła łaskawie pójść po zakupy dla jaśnie pana. O dostęp do internetu też zapytaj I broń borze liściasty żeby cię głowa nie bolała podczas seksu bo wprdl. Plujesz na feministki a korzystasz z praw które wywalczyły. Logika głupich bab
ehh, musiałaś mieć w swoim życiu sporego pecha jeżeli chodzi o mężczyzn, skoro Twoi faceci nie potrafili o sobie posprzątać, zrobić śniadania czy zrobić zakupów dla Was. Na szczęście ja, jak i większość kobiet nie mają takich chorych problemów i wiedzą na czym powinien opierać się związek.

Iwona

Iwona | | Zgłoś

A ja to lubię uprać mężowi, sprzątnąć w domu, ugotować. Co w tym złego, że jesteśmy do tego stworzone. Bez mężczyzn jesteśmy słabe i nc nie znaczymy. Musimy ich się słuchać.

g

g | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Feministki to chore kobiety. Ciekawe czy same naprawiają auta, cieknący kran czy też same remontują mieszkanie na pewno NIE dzwonia po faceta wiec niech sie ogarną i dadza żyć normalnym kobietom w spokoju z NAZWISKAMI SWOICH MĘŻÓW
ciekawe ciekawe, czy twój ukochany misiaczek remontuje chatę codziennie po pracy, naprawia kran codziennie po pracy? Np chyba nie. Za to pewnie ty z pracy do garów i sprzątania a twój misiaczek na kanapkę przed tv. Pracuje w domu może 2 tyg a ty 365 dni. Aha skoro nie jesteś feministką to zapytaj misiaczka następnym razem czy będziesz mogła łaskawie pójść po zakupy dla jaśnie pana. O dostęp do internetu też zapytaj I broń borze liściasty żeby cię głowa nie bolała podczas seksu bo wprdl. Plujesz na feministki a korzystasz z praw które wywalczyły. Logika głupich bab

Szczerze mówiąc mój mąż robi w domu i przy dziecku więcej niż ja. To są zwykłe stereotypy, że kobiety tyrają po pracy a mężowie na kanapach. Różnie bywa i nie należy gereralizowac.

lolo13

lolo13 | | Zgłoś

ale glupie te feministki...
ja naprawde rozumie wolnosć wyboru,wolnosc kobiet i wkoncu to smieszne rownouprawnienie...slowo dzialajace w jedna strone...bo jak kobita ma juz cos zrobic jak facet to mowi, ze jest przeciesz slabsza i jest kobieta...a tak to pieprza o tym rownouprawnieniu ze ho ho...

Ramikin

Ramikin | | Zgłoś

Można mieć dwa nazwiska... a w następnym pokoleniu cztery... zadanie dla czytelnika, ile po dziesięciu pokoleniach? ;)

iczotego

iczotego | | Zgłoś

news stulecia...przyjela nazwisko po mezu.. ;/

gość

gość | | Zgłoś

chwileczkę, Angelina Jolie przyjęła nazwisko męża, obecnie brzmi Angelina Jolie-Pitt więc co one pierdaczą?

facet2014

facet2014 | | Zgłoś

autor: Iwona
A ja to lubię uprać mężowi, sprzątnąć w domu, ugotować. Co w tym złego, że jesteśmy do tego stworzone. Bez mężczyzn jesteśmy słabe i nc nie znaczymy. Musimy ich się słuchać.

HAHAHAAHAHA, ale deb|lka

assa

assa | | Zgłoś

Angelina to nawet własnego nazwiska nie używa (Voight). Jolie to jej drugie imię.

rower

rower | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
Feministki to chore kobiety. Ciekawe czy same naprawiają auta, cieknący kran czy też same remontują mieszkanie na pewno NIE dzwonia po faceta wiec niech sie ogarną i dadza żyć normalnym kobietom w spokoju z NAZWISKAMI SWOICH MĘŻÓW

Ja robię to wszystko sama... Poza tym mam wykształcenie techniczne. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.

O super to przyjdz i moj napraw i napompuj mi kolo w rowerze bo mi powietrZe schodzi troche.

Iwona

Iwona | | Zgłoś

A laczego?


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja