Balerinki Redfoot
Firma Redfoot opatentowała podeszwy, które można zginać bez uszczerbku dla ich wytrzymałości i wygody noszenia.
Dzięki temu balerinki tej marki są popularne wśród kobiet biznesu, które podróżują w nich do pracy, a potem zamieniają je w biurze na bardziej formalne obuwie. Do każdego modelu dołączany jest woreczek, w który można schować złożone na pół buty – niewielki woreczek z łatwością zmieści się w torebce. Ten model pokryto tak modną w tym sezonie koronką.
Cena: 35 funtów, około 165 zł
Dostępne w wysyłającym do Polski sklepie firmowym.
fufo | | Zgłoś | Odpowiedz
eee?
Reich | | Zgłoś | Odpowiedz
Gdyby kosztowały 35 złotych to mimo, ze w balerinkach nie chodze sprawiłabym je sobie. Ale ta cena bardzo skutecznie odstrasza.
fessu | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja chodzę w balerinkach ale nie dałabym tyle za żadne bo to są buty właściwie na pare wyjść
olciaaaa | | Zgłoś | Odpowiedz
te sa rzeczywiscie ciekawe, np. do jazdy samochodem.
Nyana | | Zgłoś | Odpowiedz
ładne.
gość63437 | | Zgłoś | Odpowiedz
gośććć | | Zgłoś | Odpowiedz
A do tego bardzo czesto obcierają.
abrakadabra | | Zgłoś | Odpowiedz
Kupiłam balerinki w Deichmanie (tak wiem, ale ze mnie snob ;)) za jakieś 60zł, chodziłam w nich całą wiosnę i lato i nic się z nimi nie stało. Mają usztywnioną zapiętkę, ale są bardzo wygodne i miękkie. Dodam, że poprzednie moje baleriny z deichmana nosiłam przez 3 lata, więc wcale nie trzeba wydawać kroci na takie buty :)