Beyonce Pulse z błękitną orchideą
To już trzeci zapach Beyonce stworzony we współpracy z Coty. Po czerwonym Heat i pomarańczowym Heat Rush, przyszła pora na błękitny Pulse, który otworzyć ma nową kategorię zapachową, bowiem obok modnych ostatnio nut likierów i alkoholi smakowych (w tym przypadku blue curacao), pojawi się całkiem nowa – nuta błękitnej orchidei zwanej bluebird.
Cała kompozycja, jak mówi sama Beyonce, będzie odzwierciedlała jej osobowość sceniczną. Czyli będzie seksownie i energetyzująco. Podobno dzięki zapachowi będzie można poczuć prawdziwą moc!
Nuty zapachowe:
- głowy: blue curacao, cytrusy, zmrożona bergamotka,
- serca: orchidea bluebird, kwiat gruszy, piwonia, nocny jaśmin,
- bazy: wanilia z Madagaskaru, drzewo sandałowe, piżmo.
Cena: ok. 60 zł (15 ml)
Do kupienia od sierpnia w perfumeriach na terenie całego kraju. Więcej zapachów Beyonce znajdziesz za pośrednictwem serwisu Radar.pl.
Uriko
pika88 | | Zgłoś | Odpowiedz
moze to tylko moja opinia ale z reguly nie podobaja mi sie zadne zapachy sygnowane nazwiskami gwiazd..j.lo, beyonce, avril lavigne, britney spears,naomi campbell,kylie minogue..uwazam ,ze wszystkie sa okropne (wachalam wszystkie).. a beyonce juz zygam..ile mozna..niech sie trzyma muzyki a nie cyckami perfumy reklamuje :(
ja:) | | Zgłoś | Odpowiedz
kwestia gustu:) mnie sie dwa poprzednie bardzo podobaly choc heat rush poczatkowo do mnie nie przemawial:) z checia wyprobuje tez pulse:)
żabka | | Zgłoś | Odpowiedz
Ni e wąchałam jeszcze ale przyznam,że reklama porno zalatuje...Przesada
gość666 | | Zgłoś | Odpowiedz
mnie sie podobaja te rozane od kate moss i velvet hour. celin dion tez jedne fajne wypuscila- taki rozowy kolor
gość123 | | Zgłoś | Odpowiedz
guszi | | Zgłoś | Odpowiedz
a wiesz kto to giorgio armani? beyonce wystąpiła w reklamie tych perfum-to nie są jej perfumy. poczytaj troche ciemniaku
gość5455345 | | Zgłoś | Odpowiedz
Heat rush mi się nie podobają... ale czarwode Heat używam nałogowo i w ogóle mi się nie nudzą.
Emilie | | Zgłoś | Odpowiedz
Kwiatowa słodycz tak najkrf3cej można by określić oba te zapachy. Ponadto dzielą też wyraźnie jakiś wspf3lny nmeleet i być może rzeczywiście jest to kwiat pomarańczy.Swoją drogą, zaczynam lubić Fleur coraz bardziej, zupełnie w oderwaniu od jakichkolwiek skojarzeń. Lato nie byłoby najlepszą porą na testowanie go, ale ogf3lnie naprawdę warto. Zapach chyba trochę już zapomniany i bardzo niedoceniany, moim zdaniem. Ja go nie doceniałem.