Bianco Forno - ciasta rodem z Toskanii
Bianco Forno to popularne wśród Włochów ciastka z ciasta listkowego („pasta sfoglia”), zwanego nieco paradoksalnie ciastem francuskim. W przeciwieństwie do wielu wyrobów cukierniczych, te nie zawierają szkodliwych tłuszczów hydrogenizowanych (utwardzanych), konserwantów, ani barwników. Są natomiast lekkie i smaczne. W Polsce dostępne są następujące produkty Bianco Forno.
- Palmine - ciastka deserowe do podawania z kawą,
- Sfogliatine - słodkie paluchy, oryginalna przekąska na bankiety, a także dodatek do lodów i deserów,
- Ventaglini - precelki z ciasta uwielbiane przez dzieci,
- Florentine - ciastka z nadzieniem morelowym, świetny dodatek do cappuccino i latte macchiato,
- Vol au vent - niesłodkie, podawane m.in. z prawdziwkami i pietruszką, pastą z tuńczyka z kaparami czy z krewetkami i majonezem,
- Cantuccini - ciasteczka z migdałami, świetne do cappuccino, espresso lub czerwonego wina,
- Margheritine - ciasteczka z morelowym nadzieniem, przekąska do popołudniowej kawy.
Kupisz m.in. w delikatesach Piotr i Paweł, Alma, Bomi czy hipermarketach Real, w cenach 12 - 16 zł za opakowanie.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ciastka pokazujacie a lansujecie chudość
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Wszystkich bym chętnie spróbowała bo wyglądają naprawdę smakowicie. Niestety muszę dbać o linię :-(
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
hmm bardzo dziwne mam ciocie ktora mieszka od 10 lat w toscanii i tez tam wiele razy byla i jakos nie widzialam takich ciastek oprocz okraglych sucharkow oraz cantuccini ktore sa bardzo popularne... absolutnie tych pozostalych tam sie nie je... zupelnie co innego... ciastka sa twarde a nie z ciasta francuskiego!!??!!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
tam sie je przezde szystkim owoce a nie ciastka, Polakom to mozna wszystko wmowic napisza ze wloskie i juz kupia
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A ja mam słabą przemianę materii i też kilka ciastek mi nie zaszkodzi. Nie popadajmy w paranoję, szczupła sylwetka to przede wszystkim ruch i mądre odżywianie się. Co nie oznacza unikania wszystkiego co ma trochę cukru
madzikka | | Zgłoś | Odpowiedz
skoro nie zawierają konserwantów to ciekawa jestem ich ceny i przydatności spożycia
madzikka | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Rzecz nie w tym, żeby się głodzić, tylko żeby się odpowiednio dużo ruszać...
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Bzdura. Włosi opychają się słodyczami.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
zamiast ciastek pokazujcie napoje na te upaly:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Mieszkam w Toscanii i tęsknię za naszymi słodyczami włoskie to wszystkie są identyczne jakby lizać kostkę cukru. A jak już jest nadzienie to zawsze tylko krem, marmolada brzoskwiniowa albo czekolada baaardzo rzadko owoce lasu. Ogólnie mówiąc nie polecam chyba,że ktoś lubi rzeczy na maksa słodkie.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Tak, a Polacy piją tylko i wyłącznie wódkę, żadnych innych płynów.