Brwi – najważniejszy element twarzy?
Samodzielna, niefachowa depilacja brwi często kończy się niepowodzeniem. Jeden niewprawny ruch pęsetą grozi czasowym oszpeceniem, nieumiejętne golenie czy woskowanie może spowodować trwałe przerzedzenie brwi. W Polsce nie jest to problem rangi społecznej, ale w USA wyskubane czy rzadkie, źle wyregulowane brwi to istna plaga, problem, o którym dużo się mówi i pisze.
Z pewnością wiąże się to z tym, iż tam regulacja to nieodzowność taka sama jak depilacja wąsika, pach, bikini i nóg. Kobiety, które tego nie robią narażają się na kpiny i żarty. Nic dziwnego, że wiele z nich, zwłaszcza te najmłodsze , robi wszystko aby tego uniknąć. Makijażystka z nowojorskiej Sephory twierdzi, że aż 7 na 10 klientek to kobiety szukające wsparcia i produktów z zakresu pielęgnacji brwi. Czują się zdezorientowane: kiedyś był ołówek, dzisiaj dostępne jest całe spektrum tańszych i droższych produktów - nie tylko kolorowych, ale i zagęszczających, wypełniających. Oferowane są żele z drobnymi włókienkami, od lat dostępne są specjalne szablony i instrukcje.
Popularna u nas pęseta to nic w porównaniu z woskiem, trymerami czy pastami, których używają tamtejsze kobiety, by usunąć zbędne ich zdaniem włoski. Takie zabiegi są niebezpieczne i nie jest to problem nieistotny. Piszą o nim szanowane magazyny, a pisma kobiece pełne są porad dotyczących szeroko rozumianej pielęgnacji brwi. Radzi się, by nie naśladować gwiazd, bo idealne brwi to dobrane do kształtu kości, oczu i naturalnej urody. Nie chodzi o to, żeby diametralnie zmienić, ale profesjonalnie uregulować kształt, który dała nam natura. Samodzielna, nieumiejętna regulacja uznawana jest tam za jeden z najgorszych nawyków kosmetycznych.
Zachęca się do korzystania z usług specjalistów, co akurat nie jest trudne. W USA funkcjonuje cały rynek w tym segmencie pielęgnacji. W Nowym Jorku salony pielęgnacji brwi, tzw. brow bary to standard. Ceny są różne i zależą rodzaju zabiegu i miejsca. W topowym, bardzo modnym salonie Sania’s Brown Bar koszt pełnej pielęgnacji wraz z instruktażem to $55 usd (150 zł). Henna, wosk czy pęseta to tylko mały wycinek możliwości. Oferowane jest kształtowanie, indywidualny dobór koloru, cieniowanie, rozjaśnianie, zagęszczanie. Bardzo modne jest nitkowanie. W większości są to zabiegi, o których naszym kosmetyczkom nawet się nie śniło.
Każda klientka traktowana jest indywidualnie, z uwzględnieniem wszystkich aspektów wyglądu i oczekiwań. Przeprowadzane tam usługi są profesjonalne, a po takiej wizycie kobieta czuje się piękniejsza i bardziej zadbana. Tym, które wybierają się do NYC, polecam wizytę w takim salonie, naprawdę warto. Doświadczyłam tego na własnej skórze, a raczej twarzy. Po długim pobycie w USA, kosmetycznie tego brakowało mi najbardziej.
Klientami takich salonów są kobiety i mężczyźni w każdym wieku. Coraz częściej matki przyprowadzają tam swoje córki chcąc, aby uniknęły ich doświadczeń, aby nigdy, jak one, nie potrzebowały ratunku chirurga plastyka, który dokona kosmetycznego przeszczepu brwi. Brzmi to niewiarygodnie, ale od kilku lat zapotrzebowanie na tego typu zabiegi wciąż rośnie, mówi się wręcz o boomie w tym segmencie chirurgii plastycznej. Koszt takiego zabiegu kształtuje się w granicach 3-5 tysięcy dolarów, czyli około 8,5-14 tysięcy złotych.
U nas ten rynek raczkuje, być może nigdy się nie rozwinie. Regulacja brwi to poboczny zabieg wykonywany przez kosmetyczki. W Warszawie nie znalazłam żadnego profesjonalnego salonu pielęgnacji brwi poza jednym brow barem działającym w Sephorze, pod szyldem kosmetycznej marki Benefit.
Być może nasze czytelniczki znają miejsca godne polecenia? Czy jest na takie zapotrzebowanie? Zapraszam do dyskusji.
KOCIE | | Zgłoś | Odpowiedz
wlasnie dzis swoje poprawilam ^_^
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Bedac mloda dziewczyna (ok.13lat) zaczelam wyrywac sobie brwi, wtedy byla moda na tzw "niteczki" do dzis zaluje, ze na wlasne zyczenie tak sie osczepcilam.. wloski od luku w strone ucha w ogole mi juz nie odrastaja.. Teraz patrze z podziwem na piekne geste brwi, ktore kiedys sama mialam
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Od zawsze sama reguluje sobie brwi. Na początku skutki były opłakane - cienkie i krótkie brwi :P Potem zrozumiałam że się oszpecam, zapuściłam brwi w piękny łuk i nie codziennie podkreślam. Brwi to zdecydowanie najważniejszy element twarzy, zmienia naprawdę dużo
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
i JE codziennie podkreślam miało być :P
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a ja swoich nie lubie bo mi rosną prosto i wyglądam jakbym była przymulona nawet po regulacji u kosmetyczki :(
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja często musicie depilować? Ja to robię co drugi-trzeci dzień, bo mam czarne i gęste (pewnie przez hinduskie korzenie), ale dla mnie jest to koszmar, bo zajmuje przynajmniej 5 minut przed makijażem, a nie zawsze mam na to czas.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A ja reguluję sobie brwi pęsetą sama. Nie robię tego perfekcyjnie, z pewnością kosmetyczka zrobiłaby to lepiej, ale żeby się do niej udać musiałabym je najpierw zapuścić a sama mogę sobie wyrywać po trochu. Poza tym dość szybko odrastają (mimo ciągłego ich usuwania) i musiałabym wydawać na brwi 10 zł co tydzień, czego sobie nie wyobrażam. Wolę mieć nie idealne brwi niż perfekcyjne, ale za to tracić czas i pieniądze na taką głupotę. Manicure lepiej nie robić samemu jak się nie potrafi, ale brwi? Bez przesady. O ile nie robi się zbyt cienkich (właśnie) i zbyt wyskubanych na końcu to jest ok.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja zawsze sama swoje poprawiam , małe poprawki , ale nie robie strasznie cienkich brwi(a wiele takich spotykam) Mam gęste , myśle ze odpowiednie brwi ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Według mnie brwi są 100 razy ważniejsze od maniucure. Jak się nie potrafi regulować, to nie powinno się za to zabierać. Do kosmetyczki można iść raz na regulację, wtedy ona nada prawidłowy kształt, a potem samemu regulować to co odrasta, nie trzeba wcale chodzić co tydzień. Ja zawsze sama regulowałam sobie brwi, ale wiem że to potrafię. Gdybym miała jakiekolwiek wątpliwości czy wyglądam dobrze poszłabym do kosmetyczki.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja dopiero zaczelam w zeszlym miesiacu:P gdyz mam dopiero 15 latxD i calkiem calkiem mi wychodzi..:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
madzikka | | Zgłoś | Odpowiedz
mam geste kruczo czarne brwi i prawie codziennie musze je poprawiać- wloski odrastaja w magicznie szybkim tempie i od razu je widac. u kosmetyczki bylam raz, ona zrobila mi dobry ksztalt i teraz sama sobie poprawiam :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a mi moja kosmetyczka reguluje na wosk i bardzo mi sie podoba moje brwi sa geste i maja sliczny ksztalt i do tego henne roni mi pod kolor moich naturalnych wloskow :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja zaczelam w wieku 22 lat :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
czyli rok temu :)
lolka79 | | Zgłoś | Odpowiedz
jak zobaczylam siebie na zdjeciu klasowym w 6 klasie z gaszczem nad oczami, chwycilam za pesete. nad nosem mialam ledwo centymetrowa przerwe bez brwi, a oczy blisko osadzone, wiec regulacja wloskow dala mi calkowicie nowe spojrzenie. nie mialam zadnej presji rowiesnikow, od mojej ciotki (starej panny zreszta) dostalam ksiazke: nastolatki pielegnuja urode ( to komunistyczne czasy jeszcze byly) i zawarte w niej wskazowki uwazam do tej pory za bezcenne ( od cwieczen na dobra sylwetke, diete i skladniki odzywcze pokarmow, po domowe sposoby na rozne problemy dojrzewania jak i opis produktow do pielegnacji bedacych wtedy w sklepach)). do dzisx skubie jak mam wolny czas (czyli codziennie) ale 10 lat temu troche zapuscilam, na naturalne
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
To chyba nie podlega wątpliwości, iż twarz to najważniejszy element wyglądu, kształt brwi ma ogromne znaczenie dla całokształtu twarzy. Po raz pierwszy, kiedy ktoś decyduje sie na depilacje, powinien udać sie do kosemtyczki, aby ona profesjonalnie nadała kształt brwi. Najładziejszy jest tzw. "hiszpański łuk brwiowy", którey posiada oczywiście nieznaczna ilość osób.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz