Butelka Bobble
W zeszłym roku Polacy wydali około 2,4 miliarda złotych na wodę w butelkach. Plastik wykorzystywany w butelkach jest tworzywem sztucznym pochodzącym z ropy naftowej. Większość z butelek trafia później do kosza. Rozkład takiego opakowania to średnio 450 lat.
Pomocą dla środowiska i alternatywą może być „Bobble” – butelka wielokrotnego użytku z wymiennym filtrem węglowym. Prosty pomysł i design (dzieło znanego projektanta Karima Rashida) to ekologiczna i przyjazna środowisku alternatywa. Wystarczy napełnić butelkę wodą z kranu, a filtr z dozownikiem uzdatni ją do bezpośredniego pica.
Cena: 65 zł (550ml, butelka + filtr), 45 zł (wymienny filtr w różnych kolorach, wystarcza na około 300 napełnień)
Kupisz w Red Onion przy ulicy Burakowskiej 5/7 w Warszawie oraz w sklepie internetowym Red Onion.
ume | | Zgłoś | Odpowiedz
Niby fajna sprawa, ale ja od dawna przelewam wodę z pięciolitrowego baniaka do butelek po 0,5l, które to służą mi kilka razy. Można być trendy i eko jednocześnie, ale żeby za to płacić?
gość1 | | Zgłoś | Odpowiedz
ekologiczne rzeczy sa zalosne, mamia nas byciem trendy i ochrona srodowiska, a stoja za tym gigantyczne pieniadze i dobry PR, precz !
greenpoint | | Zgłoś | Odpowiedz
wszystko fajnie, ekologicznie, cacy. Ale tak jak UME sama często przelewam z dużej butelki do małej, żeby nie kupować niepotrzebnie. A tu może odstraszać cena, niestety.
gość111 | | Zgłoś | Odpowiedz
nie widzę problemu, ja w ogóle nie kupuję wód w małych butelkach. po pierwsze są kosmicznie drogie, po drugie, jeśli chcę zwiąż ze sobą wodę, to przelewam. mam w domu małe butelki po sokach, na wszelki wypadek właśnie.
jwa | | Zgłoś | Odpowiedz
tylko że jest różnica między wodą mineralną a taką oczyszczoną kranówą, która nie dostarcza żadnych składników mineralnych dla organizmu. jak dla mnie kolejny pomysł na wyciągnięcie kasy...
3523 | | Zgłoś | Odpowiedz
Ludzie, CZYTAJCIE teksty. To nie jest bidon, to jest butelka z FILTREM, po to, żeby W OGÓLE NIE KUPOWAĆ WODY W BUTELKACH.
Jakość takiej wody to zupełnie inna sprawa, ale to nie zmienia faktu, ze wasze komentarze są nie na temat x_O
gośćweeeeeeeeeeeee | | Zgłoś | Odpowiedz
ogolnie picie wody na sile typu 2 litry, to glupota, wysikasz wszystko i jeszcze mineraly wypluczesz
Oleśka | | Zgłoś | Odpowiedz
należy odróżnić wodę mineralną od wody źródlanej! źródlaną można spokojnie zastąpić zwykłą kranówką natomiast mineralna jak sama nazwa wskazuje ma minerały które dostarczamy do organizmu z tym że wód mineralnych nie ma wiele na rynku i o ile mi wiadomo nie leci z kranu;) z resztą o czym tu mówić jak same ekspedientki nie odróżniają(a wystarczy tylko przeczytać) którą to mineralna a która źródlana...:P
annn333 | | Zgłoś | Odpowiedz
pojemność 550 ml jak najbardziej czyni z tej butelki bidon i pewnie zamysł jest taki żeby mieściła się w torebce albo plecaku. bo po co mi 550 ml przefiltorwanej wody w domu? nawet herbaty dla 3 osób z tego nie zrobisz. ja kupuję źródlaną w baniakach po 5l bo woda która leci z kranu to koszmar i używam jej do gotowania obiadów, kawy, herbaty. taka buteleczka na pewno nie jest wygodnym zamiennikiem, który można używać do tych celów. zresztą w domu to można sobie filtr w kranie założyć.
bidon i już!
gość124255262626252 | | Zgłoś | Odpowiedz
Wody źródlane nie są w niczym lepsze od kranówki, to zwykłe naciąganie ludzi (wystarczy przejść się do pierwszego lepszego marketu, najtańsze wody butelkowane kosztują nawet ok. 60-90 gr. za litr - a w cenę wliczone jest przecież rozlewanie, koszt opakowania i etykiety oraz dowozu do sklepu, plus marża dla sprzedającego!). Inna sprawa, że proponowana tutaj butelka to też badziew, skierowany do naiwniaków, którzy nie mają co robić z pieniędzmi. Filtry węglowe do użytku domowego można kupić niemalże wszędzie, nawet na allegro. Wkłady tej wielkości za 45 zł to rozbój w biały dzień. Pojemność zupełnie niepraktyczna, a poza tym woda z butelki wielokrotnego użytku po pewnym czasie po prostu przestaje smakować (wiem, bo napełniałam swego czasu mniejsze butelki wodą z 5-litrowego baniaka - po kilku użyciach zaczynały pojawiać się glony mimo przechowywania w zaciemnieniu).
gość124255262626252 | | Zgłoś | Odpowiedz
No i jeszcze jedna rzecz - większość ludzi nie wie, że przefiltrowana kranówka wymaga zazwyczaj ponownego zmineralizowania specjalnym preparatem, ponieważ filtrowanie usuwa z niej również te pożądane składniki.
filtrowaniefiltra | | Zgłoś | Odpowiedz
ja staram się nie kupować wody bo to dla mnie głupota; mam w domu taki właśnie filtr tylko że nie butelkę a dzbanek z filtrem który oczyszcza wodę i usuwa zapach chloru. wychodzi mnie to dużo taniej niż woda w butelkach czy to małych czy dużych. co do tej butelki to uważam że to bardzo fajny pomysł, ponieważ nigdy nie kupuję soczków ani gazowanych napojów w butelkach a za wodę szkoda mi płacić więc taka butelka z filtrem może być ciekawa.
a co do osób kupujących wodę w wielkich baniakach: przecież one są też zrobione z tego samego tworzywa co małe butelki! filtrowanie wody może i usuwa minerały ale przecież kranówa i tak ich dużo nie ma a picie wody mineralnej na dłuższą metę też nie jest takie zdrowe zwłaszcza jeśli dodatkowo łyka się preparaty mineralne czy mineralno witaminowe. z niczym nie można przesadzać.
nija | | Zgłoś | Odpowiedz
Wcześniej kupowałam w baniakach i przelewałam, ale ta butelka rozwiązuje kilka spraw, po pierwsze nie muszę jeździć do sklepu po baniaki i potem tego wnosić do domu, pojemność jest idealna bo nie muszę dźwigać 1,5 litra kiedy chodzę na siłownie, biorę pustą butelkę i napełniam tyle razy ile potrzeba, a trzecia nie ma baniaków więc więcej miejsca w domu i nie trzeba z nimi do śmietnika biegać. :P
Mi. | | Zgłoś | Odpowiedz
Dokładnie, mam tak samo - zero biegania do sklepu po butelkowaną wodę, zero śmieci :) Bobble jest idealna :D Dzięki promocji kupiłam tanio w waterbobble.pl i jestem całkowicie ucieszona tym zakupem :)