30 Komentarzy +4 Zdjęcia

Tagi cera naczynkowa kosmetyka abc porady jak sobie radzić polecane zabiegi

Cera naczynkowa - pielęgnacja i polecane zabiegi

Cera naczynkowa jest jedną z trudniejszych w pielęgnacji, ponieważ bardzo często reaguje rumieniem, bądź podrażnieniem na zmiany klimatyczne, kremy, czy nawet samo dotykanie jej dłońmi.

Zmorą wielu kobiet posiadających tego typu cerę są tzw. "pajączki", czyli widoczne cieniutkie rozgałęzienia żyłek, popękane naczynka krwionośne, czy wspomniany rumień.

Co prawda medycyna nie jest w stanie w pełni usunąć problemów skóry naczynkowej, jednak dzięki obecnie dostępnej technologii i kosmetologii można skutecznie łagodzić i koić tego typu cerę.

Na co należy zwrócić szczególną uwagę w przypadku cery naczynkowej?

Pierwszym krokiem do polepszenia kondycji takiej cery jest minimalizowanie eksponowana jej na skrajne różnice temperatur. Zima jest bardzo ciężkim czasem dla skóry płytko unaczynionej, ponieważ wychodząc z ogrzewanego pomieszczenia na śnieg, nieosłonięta niczym twarz zostaje narażona na zderzenie z mrozem. Naczynka bardzo tego nie lubią, co manifestują tworząc rumień, czyli zaczerwienione obszary skóry, zlokalizowane najczęściej na nosie, bądź policzkach.

Z drugiej strony, skrajny upał również nie jest korzystny, ponieważ naczynia od wysokiej temperatury poszerzają się, co w konsekwencji może prowadzić do teleangiektazji. Dlatego zaleca się unikanie słońca i przesadnego opalania.

Można przyjmować suplementy z witaminą C i rutyną, ponieważ mają one korzystny wpływ na naczynia włosowate, uszczelniając je. Sprawdzi się także kasztanowiec i arnika, zwłaszcza przy widocznych obrzękach.

Warto również zgłębić temat diosminy, organicznego związku chemicznego z grupy glikozydowanych flawonoidów zbawiennie wpływającego na żyły. Poleca się suplementację diosminą w przypadku żylaków i przewlekłej niewydolnści żylnej, choć niektórzy lekarze zalecają ją również przy tendencji do pajączków na twarzy.

Jeśli stosujemy kremy, zwracajmy uwagę, by ich skład był wolny od drażniących czynników. Np. glikol propylenowy (propylene glycol) działa jako promotor przenikania, ponieważ ma właściwości penetrujące naskórek. Dzięki temu czynne składniki danego kremu mogą przenikać w głąb skóry, jednak może to powodować podrażnienie i stan zapalny w przypadku cery naczynkowej. Dlatego warto czytać skład kosmetyków. Im bliżej początku składu, tym większe stężenia danego składnika w produkcie.

Co oferują gabinety kosmetyczne, by usunąć widoczne defekty cery naczynkowej?

Dobrą wiadomością dla osób borykających się z cerą naczynkową jest fakt, że gabinety kosmetyczne dysponują urządzeniami, które mogą skutecznie wspomóc usuwanie powstałe teleangiektazji.

Najpopularniejszym urządzeniem jest IPL – impulsowe źródło światła (nie mylić z laserami), które daje dobre efekty w walce z widocznymi naczynkami. Światło  emitowane przez IPL pochłania hemoglobinę zawartą w naczynku, powodując jego stopniowe obkurczanie i rozpad. Zabiegi takie wykonuje się w serii od 3 do 10 zabiegów.

Alternatywną metodą usuwania naczynek jest elektrokoagulacja. Polega ona na wytworzeniu prądu stałego, który ścina białko tkanek poprzez ich termiczne uszkodzenie.

Osobiście korzystałam z dobrodziejstw lasera frakcyjnego, którym usuwane były moje naczynka na udach. Zabieg wspominam jako bardzo bolesny, ale wystarczyły 2 sesje, aby większość moich rozgałęzionych żyłek przestała szpecić skórę.

Ważna uwaga: jeśli planujecie wykonywanie zabiegów laserowych, nie możecie być świeżo opalone, więc okres zaraz po wakacjach odpada. Również po zabiegu, oraz w trakcie trwania serii, zabronione jest opalanie. Ekspozycję na słońce można wprowadzić ponownie dopiero po ok. 6-10 tygodniach od ostatniego zabiegu.

Jesteście posiadaczkami cery naczynkowej? Jak sobie z nią radzicie?
Więcej moich artykułów znajdziecie TUTAJ

Autor: MissHeledore
gość

gość | | Zgłoś

Ja jeszcze nie odkryłam kremu, który by minimalizował widoczność naczynek a używałam różnych, drogeryjnych i aptecznych. Najlepiej działa po prostu podkład lub krem BB. Inaczej żaden krem nie sprawi, żeby skóra miała równy koloryt-mniej widoczne zaczerwienienia.

gość

gość | | Zgłoś

A dodam, że jestem młoda i mam tylko trochę zaczerwienień-ziaja, soraya, eveline, lirene, AA-nie widzę różnicy, floslek za tłusty, choć w tym boju chyba AA najlepszy i tak. Najlepiej pomaga podkład, krem bb lub krem brązujący do twarzy a cała reszta..Może nawilża, ale naczynek raczej nie zmniejsza. Tonik do cery naczynkowej tym bardziej, tylko tyle że są łagodniejsze. Trzeba smarować się filtrem, unikać ostrych potraw (o czym nie napisaliście) a laser jest dla wybranych co mają kasę. Generalnie zwracajcie uwagę na kolor kremuten lekko zielony ma dobre właściwości do takiej cery, dlatego chyba AA jest ok, tylko że on jest też przeciwzmarszczkowy..

gość

gość | | Zgłoś

No i po przeciwzmarszczkowych (obojętnie jakich) mnie skóra zawsze piecze, ktoś też tak ma?

D.

D. | | Zgłoś

Mam cerę naczynkową. Zdecydowanie najlepszy jest olejek z kocanki, przetestowane. Efektów nie ma oczywiście od razu, ale po 4 miesiącach znikły wszystkie moje naczynka :)

naczynkowana

naczynkowana | | Zgłoś

autor: gość
No i po przeciwzmarszczkowych (obojętnie jakich) mnie skóra zawsze piecze, ktoś też tak ma?

Mam dokładnie tak samo! Ogólnie wrażliwość skóry jest ogromna u mnie, dlatego mam sprawdzone kilka kosmetyków i tylko ich używałam, ale postanowiłam przywyczajać skórę do innych powoli i jakiś rezultat jest. Jak zapomnę swojego kremu, to inny też może być i nie da "pięknej" wysypki. Ale fakt, kremy przeciwzmarszczkowe są dość silne, szczególnie widać to na cerze naczynkowej. Nie wiem co będzie za kilka lat, kiedy już by trzeba ich używać, na razie powinnma profilaktycznie, ale gdzie :/

gość

gość | | Zgłoś

No a o tonikach przeciwtrądzikowych to można zapomnieć, szczypie, że aż szok

autor: naczynkowana
autor: gość
No i po przeciwzmarszczkowych (obojętnie jakich) mnie skóra zawsze piecze, ktoś też tak ma?

Mam dokładnie tak samo! Ogólnie wrażliwość skóry jest ogromna u mnie, dlatego mam sprawdzone kilka kosmetyków i tylko ich używałam, ale postanowiłam przywyczajać skórę do innych powoli i jakiś rezultat jest. Jak zapomnę swojego kremu, to inny też może być i nie da "pięknej" wysypki. Ale fakt, kremy przeciwzmarszczkowe są dość silne, szczególnie widać to na cerze naczynkowej. Nie wiem co będzie za kilka lat, kiedy już by trzeba ich używać, na razie powinnma profilaktycznie, ale gdzie :/

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
A dodam, że jestem młoda i mam tylko trochę zaczerwienień-ziaja, soraya, eveline, lirene, AA-nie widzę różnicy, floslek za tłusty, choć w tym boju chyba AA najlepszy i tak. Najlepiej pomaga podkład, krem bb lub krem brązujący do twarzy a cała reszta..Może nawilża, ale naczynek raczej nie zmniejsza. Tonik do cery naczynkowej tym bardziej, tylko tyle że są łagodniejsze. Trzeba smarować się filtrem, unikać ostrych potraw (o czym nie napisaliście) a laser jest dla wybranych co mają kasę. Generalnie zwracajcie uwagę na kolor kremuten lekko zielony ma dobre właściwości do takiej cery, dlatego chyba AA jest ok, tylko że on jest też przeciwzmarszczkowy..
Mam cerę naczynkową i podrażniał ją KAŻDY kosmetyk a nawet woda.Zdecydowałam się na laser (IPL). Przed latem zdążyłam na 3 zabiegi - cała twarz w miesięcznych odstępach. Każdy zabieg kosztował 79 zł. To nie jest tylko dla wybranych, a stan skóry poprawił się o 90%

P.

P. | | Zgłoś

mam cerę wrażliwą naczynkową. Nawet plyn miceralny zaczął mnie podrazniać i powodować wysyp krostek, nie mówiąc już o kremie. Może to IPL, mnie się wydaje że to glicerine mnie podrażnia i zapycha. a jeszcze nie spotkałam kremu nawilżającego bez gliceryny.... póki jest lato jakoś obchodze się bez, ale nie wiem co będzie zimą. Na noc smaruję buzię olejkiem arganowym na zmianę ze zwykłą maścią z witaminą A i to bardzo polepszyło stan mojej skóry. Do zmywania twarzy używam CETAPHILU - polecam - emulsja miceralna. Może jest mało wydajny i dość drogi, bo na miesiąc - półtora wystarcza jedno opakowanie, a kosztuje 35-39 zł, ale za to nie podrażnia i nie zapycha - jest wart swojej ceny.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
A dodam, że jestem młoda i mam tylko trochę zaczerwienień-ziaja, soraya, eveline, lirene, AA-nie widzę różnicy, floslek za tłusty, choć w tym boju chyba AA najlepszy i tak. Najlepiej pomaga podkład, krem bb lub krem brązujący do twarzy a cała reszta..Może nawilża, ale naczynek raczej nie zmniejsza. Tonik do cery naczynkowej tym bardziej, tylko tyle że są łagodniejsze. Trzeba smarować się filtrem, unikać ostrych potraw (o czym nie napisaliście) a laser jest dla wybranych co mają kasę. Generalnie zwracajcie uwagę na kolor kremuten lekko zielony ma dobre właściwości do takiej cery, dlatego chyba AA jest ok, tylko że on jest też przeciwzmarszczkowy..
Mam cerę naczynkową i podrażniał ją KAŻDY kosmetyk a nawet woda.Zdecydowałam się na laser (IPL). Przed latem zdążyłam na 3 zabiegi - cała twarz w miesięcznych odstępach. Każdy zabieg kosztował 79 zł. To nie jest tylko dla wybranych, a stan skóry poprawił się o 90%
No akurat nie mam 300 zł na zbyciu a kremy kupuję tanie...ale może kiedyś, skoro działa :)

gość

gość | | Zgłoś

mnie olej z kocanki nie nawilża i chyba zapycha. poprawy w kolorze skóry nie zauwazyłam.

grace

grace | | Zgłoś

Polecam Kosmetyki Firmy SORAYA z serii witaminowej P+C do cery naczynkowej. W tej kolekcji dostępne są : krem na dzień, krem na noc i tonik bezalkoholowy. Wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, redukują zaczerwienienia, nawilżają i wygładzają. Wiadomo kazda cera jest inna, ale w moim przypadku okazały się naprawdę skuteczne

gość

gość | | Zgłoś

Jeśli macie problemy z rumieniem, naczynkami itp - szczerze polecam kremy Iwostin Rosacin, jestem zakochana w kremie na noc, wreszcie mogę na siebie spojrzeć bez makijażu np. zimą albo po demakijażu :) trądzik różowaty niemal zniknął całkowicie. Wejdźcie na KWC na wizazu - recenzje mówią same za siebie :)

Róża

Róża | | Zgłoś

kochani, najlepszym kosmetykiem na te dolegliwości jest niedostępny w Polsce Metro Ruboril.

kosko

kosko | | Zgłoś

autor: gość
A dodam, że jestem młoda i mam tylko trochę zaczerwienień-ziaja, soraya, eveline, lirene, AA-nie widzę różnicy, floslek za tłusty, choć w tym boju chyba AA najlepszy i tak. Najlepiej pomaga podkład, krem bb lub krem brązujący do twarzy a cała reszta..Może nawilża, ale naczynek raczej nie zmniejsza. Tonik do cery naczynkowej tym bardziej, tylko tyle że są łagodniejsze. Trzeba smarować się filtrem, unikać ostrych potraw (o czym nie napisaliście) a laser jest dla wybranych co mają kasę. Generalnie zwracajcie uwagę na kolor kremuten lekko zielony ma dobre właściwości do takiej cery, dlatego chyba AA jest ok, tylko że on jest też przeciwzmarszczkowy..
Najlepszy Solecrin Iwostin filtr 50

if

if | | Zgłoś

żadne kremy nawet te apteczne nie zlikwidują widocznych naczynek, polecam wyroby f-my Aflofarm , krem do skóry naczynkowej Niverosin używam do twarzy i RedBlocker serum punktowe, cera jest zdecydowanie jaśniejsza i naczynka mniej widoczne , niezła jest też seria do cery naczynkowej Dermacos f-my Farmona / jest w Rossmanie/i f-ma Dermedic do naczynek/Super-Pharm/ używam tylko serum albo koncentrat i ceny dla każdej kieszeni

gość

gość | | Zgłoś

miałam te cala elektrokoagulacje czy cos...nie usunelo mi naczynek a poglebilo wręcz problem. nie polecam..

galaksy

galaksy | | Zgłoś

Najlepsze jest silne nawilżanie, kwas hialuronowy czy woda termalna.

gość

gość | | Zgłoś

na pewno to jest cera, która wymaga baczniejszej opieki i troski, dlatego warto jest zainwestować w dobre kosmetyki, ale też regularnie odwiedzać gabinet kosmetyczny, ja chodzę do Yasumi przy ulicy Bonarka i przyznam że to jest jeden z lepszych gabinetów, których byłam,

gość

gość | | Zgłoś

A ja z kolei stosuję mikrokopmpres na naczynka Firmy DERMIKA. Nakłada się go miejscowo pod krem i oprócz tego,ze zmniejsza widoczność popękanych naczynek i zaczerwienienia to działa też trochę zapobiegawczo. Ma składniki, które zapobiegaja rozrostowi ścianek naczyń krwionośnych. Ma wygodny aplikator, dzięki któremu można stosować go punktowo. Kosztuje około 40 zł, ale jest dość wydajny.

gość

gość | | Zgłoś

hmm, ja nie używałam z flosleku kremu, może rzeczywiście jest za tłusty, za to ich maseczka w kremie to istna rewelacja. jest na bazie kasztanowca. Za to aa byłam bardzo rozczarowana. Jeśli chodzi o podkłady to odkryłam we Francji CC L'Oreala i jest extra,ale podkład nie zastąpi dobrego kremu. na mnie kremy działają.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja