23 Komentarze +2 Zdjęcia

Tagi dom wnętrze ceramika figurki art deco

Ceramiczna dama art deco

Ceramiczna dama art deco Nie każdy lubi ozdabiać mieszkanie bibelotami - zbierają kurz i więcej z nimi kłopotów niż pożytku, z drugiej strony ascetyczne, „gołe” (jak szpitalne) wnętrza sprzyjają depresjom. Ale jedna, czy dwie figurki nikomu nie zaszkodzą a mogą stworzyć miły klimat i bardzo ocieplić wnętrze.

Miłośniczki mody i stylu zapewne zainteresuje kolekcja ceramicznych dam art deco. „Ubrano” je w stroje charakterystyczne dla poprzedniej epoki, jednak powracających do łask i obecnych w najnowszych propozycjach projektantów. W kolekcji mamy panią z pieskiem, ubraną w czarne bolerko i długą, turkusową suknię, jest kilka sukni bankietowych i w reszcie jest też dama w długim, całkiem współczesnym, czarnym płaszczu i czerwonym toczku. Każda w dłoni trzyma torebkę. Urzeka też bogactwo detali postaci. Wysokość każdej z dam to około 30 cm.

Cena: 130 – 150 zł

Kupisz w Galerii Pod Aniołami.

Ceramiczna dama art deco

Autor: Uriko

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

śłiczne bibelotki. podobają mi się.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Ta czerwona ma dziwny biust, czy mi się zdaje?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
urokliwe durnostójki
świetna nazwa - muszę zapamiętać. ja to nazywam kurzołapy ;-)

madzix

madzix | | Zgłoś | Odpowiedz

jejku, przepiekne!! uwielbiam wszelkiego typu figurki! fakt, regularne ich odkurzanie jest męczące, ale nie moge sobie odmówić kupowania kolejnych rzeczy=) a te są po prostu b'oskie!!

KeiraPati

KeiraPati | | Zgłoś | Odpowiedz

"drugiej strony ascetyczne, „gołe” (jak szpitalne) wnętrza sprzyjają depresjom"

Co prawda, to prawda. Z takimi ozdobami nie mozna przesadzić ale rzeczywiście ocieplaja klimat pomieszczenia i dodają takiej przytulności, której nie moznaby osiagnąc nawet ciepłymi kolorami.
Figurki z klasą, nietandetne, ciekawe.

Mi przypadła do gustu szczególnie ta ze zdjęcia głównego, jest urocza.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

co ta w czerwonym ma na twarzy?;o

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Piekna jest ta na pierwszym planie;_

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

GOŚĆ
co ta w czerwonym ma na twarzy?;o


maske , wystarczy sie uwaznie przyjzec , mysle , ze to ma nawiazanie do Weneckich Bali

LolliPop

LolliPop | | Zgłoś | Odpowiedz

Najpiękniejsza na głównym zdjęciu, ale inne niczego sobie .. ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

może i ładne ale całkowicie zbyteczne

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

To jest naprawdę ładne.Ale zdecydowanie za drogie.

demi

demi | | Zgłoś | Odpowiedz

śliczne są :) dobry pomysł na prezent (dla mnie ;))

mnie urzekły kiedyś dwa anioły przytulące się i szykujące do pocałunku, nie mogłam im się oprzeć i mimo ceny (podobna jak tych) musiałam je zakupić :)

demi

demi | | Zgłoś | Odpowiedz

ooo! właśnie coś podobnego zakupiłam :) ale nie w tej galerii a w Veritas. Te aniołki wprawiają mnie w bardzo pozytywny nastrój :)

Jedza

Jedza | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
urokliwe durnostójki
świetna nazwa - muszę zapamiętać. ja to nazywam kurzołapy ;-)

Zgadzam się w zupełności:)

Ja podziwiam ludzi mających energię na odkurzanie takich bibelotów. nie dla mnie, ale np. mamie mogłabym sprawić :)