10 Komentarzy

Tagi modelki co jedzą modelki dieta modelek

Co jedzą modelki?

Czy rzeczywiście się głodzą? Zapytane o ulubione jedzenie odpowiadały: sushi, makarony, zupy, lody czekoladowe, cukierki i chipsy. Jedzą rzeczywiście czy tylko marzą o jedzeniu? Posłuchajcie.

Co jedzą modelki

Autor: Rev

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Jedna się pewnie głodzi, druga nie, jak wszystkie inne kobiety na świecie. Ja sama spożywam średnio ze 4 tys. kcal na dobę, ruchu zażywam niezbyt regularnie i ważę 53 kg przy wzroście 172 cm. Mam natomiast koleżankę, która chcąc utrzymać wagę ok. 65 kg przy wzroście 160 musi bardzo uważać na to, co je i codziennie maszerować z kijkami przynajmniej przez godzinę. Kwestia metabolizmu.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

sranie w banie. To że modelki pozują z jedzeniem nie znaczy to jedzą! To raz. A dwa, że z modelkami jak ze sportowcami. Trzymanie niskiej wagi cały czas a kilka tygodni przed pokazem totalna mobilizacja czyli głodówki, treningi itp. W dniu pokazu je ale od tego nie przytyje więc może.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Jeśli ma tutaj przekonywać jedzenie hamburgerów i frytek, to chyba jest przegięcie w drugą stronę. Niespecjalnie obchodzi mnie co jedzą, ale jeśli mają już coś promować, to może w miarę zdrowe jedzenie?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Jedna się pewnie głodzi, druga nie, jak wszystkie inne kobiety na świecie. Ja sama spożywam średnio ze 4 tys. kcal na dobę, ruchu zażywam niezbyt regularnie i ważę 53 kg przy wzroście 172 cm. Mam natomiast koleżankę, która chcąc utrzymać wagę ok. 65 kg przy wzroście 160 musi bardzo uważać na to, co je i codziennie maszerować z kijkami przynajmniej przez godzinę. Kwestia metabolizmu.
jest w tym trochę prawdy, ale nie polecam takiego obżarstwa - to zwykle skutkuje w przyszłości jeśli nie nadwagą, to chorobami.

Wiolek

Wiolek | | Zgłoś | Odpowiedz

Moja siostra zajmuje się modelingiem. Dieta to jedna sprawa, ale ważne też jest to jaki mamy styl życia. Co jemy, jaki uprawiamy sport, jak często jemy, no masa zależności.

Żeby się nastawić na odpowiedni "styl życia", słuchają afirmacji mp3 - afirmacje fitness, albo też sesje synchronizujące półkule mózgowe.

Nietypowe metody działają naprawdę bardzo dobrze.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

a twoje polkole nie sa zsynchronizowane? dawno takiej bzdury nie slyszalam

autor: Wiolek
Moja siostra zajmuje się modelingiem. Dieta to jedna sprawa, ale ważne też jest to jaki mamy styl życia. Co jemy, jaki uprawiamy sport, jak często jemy, no masa zależności.

Żeby się nastawić na odpowiedni "styl życia", słuchają afirmacji mp3 - afirmacje fitness, albo też sesje synchronizujące półkule mózgowe.

Nietypowe metody działają naprawdę bardzo dobrze.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Mam problem, nie potrafię poradzić sobie z grzechem obżarstwa i bardzo się z tym męczę. Czy ktoś wyrwał się ze szponów tego grzechu? Proszę o pomoc i rady.

M

M | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Jedna się pewnie głodzi, druga nie, jak wszystkie inne kobiety na świecie. Ja sama spożywam średnio ze 4 tys. kcal na dobę, ruchu zażywam niezbyt regularnie i ważę 53 kg przy wzroście 172 cm. Mam natomiast koleżankę, która chcąc utrzymać wagę ok. 65 kg przy wzroście 160 musi bardzo uważać na to, co je i codziennie maszerować z kijkami przynajmniej przez godzinę. Kwestia metabolizmu.
Tak jasne. Świetna bajka ale jakbyś napisała że zjadasz 2500 kcal dziennie lub 4000 tys kcal i mieszkasz na bieżni. Bo nie znam nikogo z takim metabolizmem bo aby utrzymać wagę przy twoich warunkach i uprawając sport 5 razy w tygodniu do utrzymania wagi potrzebne jest 2500 kcal czyli zjadając 4000 tys twierdzisz że utrzymujesz stałą wagę na poziomie 53 kg (co wskazuje na wyraźną niedowagę przy tym wzroście) pomimo iż masz 1500 kcal nadwyżki. I powiesz że to zasługa metabolizmu? Jeśli tak to radzę skonsultować się z lekarzem bo możliwe że masz problem z pasożytami.

Justyna

Justyna | | Zgłoś | Odpowiedz

Właśnie każdy organizm inny, ale w objadanie sie chipsami nie wierze. Mam kolegę, który robił ostatnio jakiś event z modelkami i co mi powiedział na temat ich jedzenia. Jedzą niskokalorycze posiłki, wysoko błonnikowe, zapychające żołądek. Oczywiście na takich imprezach nie ma czasu na przygotowywanie posiłków więc dieta saszetkowa. Dziewczyny cały dzień jadły koktajle owocowe Allevo. Ale oczywiście nikt tego nie powie. One tak samo jak każda z nas ciężko pracują na wygląd, a że obiektyw dokłada kilogramów to i bardziej restrykcyjnie muzą się zywić. Czyli dieta Allevo działa.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

czasem moze jedza, ale na bank niedlugo przed pokazem glodowka.przeciez po takich czipsach czy makaronach brzuch pecznieje a te zawsze maja plaskie...