39 Komentarzy

Tagi Asos skarpety kolanówki trend

Co myślicie o skarpetkowym trendzie?

Skarpetki. Kolanówki. Podkolanówki. Zakładane z reguły pod spodnie, żeby nie było ich widać. Czasem jednak w nasze ręce wpadają tak unikatowe i kolorowe ich modele, że co nosimy na stopach, chcemy pokazać innym. Spójrzcie na najnowszą kolekcję skarpet różnych długości, którą proponuje brytyjski ASOS. Myślicie, że w najbliższym sezonie kolorowe, wzorzyste skarpetki mają szansę stać się hitem ulic? Założyłybyście takie?

Cena: od 4 do 8 funtów czyli od około 23 do 46 zł. Kupisz w sklepie Asos.

Autor: Bohovictim

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Nr 5 ujdzie, ale jest to dla mnie osobiście odpychające...

NIE skarperom do szpilek

NIE skarperom do szpilek | | Zgłoś | Odpowiedz

Skarpetki to ja noszę białe i tylko po domu.
Ohydnie wyglądają te niby modnisie (np. Brodka czy Kukulska), które do szpilek zakładają obleśne skarpeciory, dla mnie to obrzydlistwo. Wg mnie te babki, które noszą skarpety do szpilek dały się w swej naiwności i bezmyślności złapać na żart stylistów, którzy teraz zrywają boki i mają niezły ubaw ze ślepych wielbicielek "mody".

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

No, super. Facetów się krytykuje za skarpety do sandałów, a jak taka kobitka-modnisia założy skarpety do szpileczek albo sandałków to wszystko OK? Nie ma to jak hipokryzja. :P

LinkaKaro

LinkaKaro | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: NIE skarperom do szpilek
Skarpetki to ja noszę białe i tylko po domu.
Ohydnie wyglądają te niby modnisie (np. Brodka czy Kukulska), które do szpilek zakładają obleśne skarpeciory, dla mnie to obrzydlistwo. Wg mnie te babki, które noszą skarpety do szpilek dały się w swej naiwności i bezmyślności złapać na żart stylistów, którzy teraz zrywają boki i mają niezły ubaw ze ślepych wielbicielek "mody".
A ja się nie zgadzam! Podobał mi się tali look, zanim na dobre wkroczył do mody. Sama nie założyłabym takich skarpetek jak na zdjęciach, ale noszę białe lub kremowe do pastelowych open toe, a grubsze brązowe do botek z futerkiem. Jeszcze czarne podkolanka przy długości spódnicy do kolan, tak, że tylko w ruchu i przy siedzeniu widać ich długość. Oczywiście do obcasów!
Bawi mnie jak tak wyglądam i co bardziej "światowe" w swoim świecie kobiety się odwracają z niedowierzaniem :D Uwielbiam ograniczenia ludzi i tym bardziej upewnia mnie to w przekonaniu, że jest ok i po mojemu.
Swoją drogą patrząc na te kobiety, które noszą buty na gołą stopę, które je ranią tak, że krew leci w kilku miejscach, to myślę, że niektóre powinny spróbować dobrać skarpetki. Nie wspominając już o tym jak wysoce niehigieniczne jest noszenie butów na gołą stopę! Ta się poci, wpadają różne śmieci z otoczenia, a następnym razem wkładacie ten sam but i nawet o tym myślicie. Lub najgorsze cieliste podkolanówki "nylonowe". Kolejne świetne działanie na stopy, a do tego ochydny look.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

o ile podoba mi się to na zdjęciach lub u kogoś innego, o tyle sama bym nie założyła skarpet do sandałów

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Te prezentowane tutaj są okropne. Ale widziałam parę zdjęć bloggerek i niektóre prezentowały się ładnie.

niemodna

niemodna | | Zgłoś | Odpowiedz

Hmmm
tzn że skarpety do sandałów u panów już nie są faux pas?
Dobrze dedukuję?
skoro wg niektórych dopuszczalna jest profanacja eleganckich butów skarpetami, to proszę żeby te wielbicielki skarpet dały spokój panom w skarpetach i sandałach.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: NIE skarperom do szpilek
Skarpetki to ja noszę białe i tylko po domu.
Ohydnie wyglądają te niby modnisie (np. Brodka czy Kukulska), które do szpilek zakładają obleśne skarpeciory, dla mnie to obrzydlistwo. Wg mnie te babki, które noszą skarpety do szpilek dały się w swej naiwności i bezmyślności złapać na żart stylistów, którzy teraz zrywają boki i mają niezły ubaw ze ślepych wielbicielek "mody".
wspaniale to ujęłaś!!!! świetny komentarz, nie ma co! też uważam, że te, pożal się, Boże, modnisie, to tępe betony. wygladają "trendy" - debilnie w skarpetach i szpilkach. ciężko je przebić! :DD
no tylko sie tak nie zapedzaj, ciekawa jestem jakie ty idiotyczne miewasz pomysly na stroj. dla mnie np idiotyzmem jest noszenie obcasow/szpilek powyzej 5cm, zwlaszcza przez krasnale 1,6m, wygladaja jak na szczudlach

Widzisz świat jest tak mądrze urządzony, że każdy znajdzie coś dla siebie - teraz nawet wieśniaczki oderwane od krowy mogą czuć się swobodnie, kiedy pojadą "do miasta", bo miastowe paniusie chodzą w skarpetach do szpilek hahahha.

Poza tym skoro nosisz skarpety do szpilek to nie jesteś upoważniona do dyktowania innym jakie mają nosić buty i do jakiego wzrostu, bo sorry ale nie masz kompetencji. Najpierw kup sobie podręcznik w stylu: "jak nie wyglądać jak wsiur", przyswój sobie zawarte tam rady a później może pogadamy na temat obuwia.
przykro mi ale zonk ;) skarpetek do szpilek nie nosze bo szpilek w ogole nie nosze, za bardzo szanuje swoje stopy. po prostu rozbawilo mnie, jakim to smiertelnie powaznym tematem dla niektorych jest moda i jak sie bulwersuja bo ktos tam gdzies na swiecie nosi dane buty zestawione z czyms tam. innych zainteresowan nie masz? smutne

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Co myślę o tym?
Myślę, że to wygląda komicznie, wstrętnie i obrzydliwie.
Nie ma nic wspólnego z elegancją i kobiecością.
Nie mieści mi się w głowie by założyć elegancką kieckę, do tego szpilki i .... - no nie mogę - skarpety! Litości....!

jotka132

jotka132 | | Zgłoś | Odpowiedz

A dziewczyna na 6 zdjęciu to chyba ta od tych wielkich różowych kulek do włosów (poznałam po sweterku :)) Ma styl.... nie ma co!

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: jotka132
A dziewczyna na 6 zdjęciu to chyba ta od tych wielkich różowych kulek do włosów (poznałam po sweterku :)) Ma styl.... nie ma co!
to modelka, najpewniej ta sama na kazdym zdjeciu. to zdjecia reklamowe, nikt tu na nich nie prezentuje wlasnego stylu. modelka prezentuje produkty i tyle

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: niemodna
Hmmm
tzn że skarpety do sandałów u panów już nie są faux pas?
Dobrze dedukuję?
skoro wg niektórych dopuszczalna jest profanacja eleganckich butów skarpetami, to proszę żeby te wielbicielki skarpet dały spokój panom w skarpetach i sandałach.
Profanacja - powiedz, że trollujesz. Profanacją to jest robienie butów z najtańszej, tandetnie wyglądającej ekoskóry i przyklejanie podeszw zamiast doszywania ich, a takie buty najbardziej lubią polskie blogereczki :D

Widzę, że niektórzy tutaj kompletnie nie mają dystansu i zachowują się, jakby ktoś im chciał te nieszczęsne skarpety siłą na nogę wcisnąć i przykleić na gorąco do gołej skóry. Gorszych problemów od noszenia skarpetek do szpilek, jak powszechnie wiadomo, na świecie nie ma.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

odpada. chlopak by sie do mnie nie przyznal jakbym razem gdzies z nim poszla tam ubrana :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
odpada. chlopak by sie do mnie nie przyznal jakbym razem gdzies z nim poszla tam ubrana :)
serio tak malo mu potrzeba by sie do ciebie nie przyznawac?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: niemodna
Hmmm
tzn że skarpety do sandałów u panów już nie są faux pas?
Dobrze dedukuję?
skoro wg niektórych dopuszczalna jest profanacja eleganckich butów skarpetami, to proszę żeby te wielbicielki skarpet dały spokój panom w skarpetach i sandałach.
Profanacja - powiedz, że trollujesz. Profanacją to jest robienie butów z najtańszej, tandetnie wyglądającej ekoskóry i przyklejanie podeszw zamiast doszywania ich, a takie buty najbardziej lubią polskie blogereczki :D

Widzę, że niektórzy tutaj kompletnie nie mają dystansu i zachowują się, jakby ktoś im chciał te nieszczęsne skarpety siłą na nogę wcisnąć i przykleić na gorąco do gołej skóry. Gorszych problemów od noszenia skarpetek do szpilek, jak powszechnie wiadomo, na świecie nie ma.

Profanacją jest noszenie skarpet do szpilek. Dla mnie - a ty sobie chodź w czym ci się tylko podoba. Średnio mnie to interesuje. Ale pozwól mieć mi własne zdanie ok?
"Profanacja (łac. profanatio = zbezczeszczenie, znieważenie) – pojęcie odnoszące się do naruszania sfery sacrum, powodujące pozbawienie poświęconych rzeczy lub konsekrowanych miejsc wartości kultowej oraz potraktowania bez należytego szacunku rzeczy, wartości otoczonych powszechnie czcią."

buty sa dla ciebie przedmiotem, ktory otaczasz czcia? wez sie choc przez chwile nad tym zastanow zamiast sie osmieszac

Profanacja

Profanacja | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: niemodna
Hmmm
tzn że skarpety do sandałów u panów już nie są faux pas?
Dobrze dedukuję?
skoro wg niektórych dopuszczalna jest profanacja eleganckich butów skarpetami, to proszę żeby te wielbicielki skarpet dały spokój panom w skarpetach i sandałach.
Profanacja - powiedz, że trollujesz. Profanacją to jest robienie butów z najtańszej, tandetnie wyglądającej ekoskóry i przyklejanie podeszw zamiast doszywania ich, a takie buty najbardziej lubią polskie blogereczki :D

Widzę, że niektórzy tutaj kompletnie nie mają dystansu i zachowują się, jakby ktoś im chciał te nieszczęsne skarpety siłą na nogę wcisnąć i przykleić na gorąco do gołej skóry. Gorszych problemów od noszenia skarpetek do szpilek, jak powszechnie wiadomo, na świecie nie ma.

Profanacją jest noszenie skarpet do szpilek. Dla mnie - a ty sobie chodź w czym ci się tylko podoba. Średnio mnie to interesuje. Ale pozwól mieć mi własne zdanie ok?
"Profanacja (łac. profanatio = zbezczeszczenie, znieważenie) – pojęcie odnoszące się do naruszania sfery sacrum, powodujące pozbawienie poświęconych rzeczy lub konsekrowanych miejsc wartości kultowej oraz potraktowania bez należytego szacunku rzeczy, wartości otoczonych powszechnie czcią."

buty sa dla ciebie przedmiotem, ktory otaczasz czcia? wez sie choc przez chwile nad tym zastanow zamiast sie osmieszac

Nie będziesz mnie uczyć jak się wypowiadać. Zrozum sens mojej pierwszej wypowiedzi o facetach w skarpetach i sandałach. Poza tym znam znaczenie słów, których używam więc proszę daruj sobie te głodne kawałki. Więcej czytaj, szczególnie opiniotwórczej i fachowej prasy. Może stamtąd się dowiesz, że np. montowanie instalacji gazowej do samochodu wartego 100 000 PLN jest profanacją. Rozumiesz sens czy dokładniej ci to wyłożyć?I powtarzam - dla mnie skarpety do szpilek to profanacja.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: niemodna
Hmmm
tzn że skarpety do sandałów u panów już nie są faux pas?
Dobrze dedukuję?
skoro wg niektórych dopuszczalna jest profanacja eleganckich butów skarpetami, to proszę żeby te wielbicielki skarpet dały spokój panom w skarpetach i sandałach.
Profanacja - powiedz, że trollujesz. Profanacją to jest robienie butów z najtańszej, tandetnie wyglądającej ekoskóry i przyklejanie podeszw zamiast doszywania ich, a takie buty najbardziej lubią polskie blogereczki :D

Widzę, że niektórzy tutaj kompletnie nie mają dystansu i zachowują się, jakby ktoś im chciał te nieszczęsne skarpety siłą na nogę wcisnąć i przykleić na gorąco do gołej skóry. Gorszych problemów od noszenia skarpetek do szpilek, jak powszechnie wiadomo, na świecie nie ma.

Profanacją jest noszenie skarpet do szpilek. Dla mnie - a ty sobie chodź w czym ci się tylko podoba. Średnio mnie to interesuje. Ale pozwól mieć mi własne zdanie ok?
"Profanacja (łac. profanatio = zbezczeszczenie, znieważenie) – pojęcie odnoszące się do naruszania sfery sacrum, powodujące pozbawienie poświęconych rzeczy lub konsekrowanych miejsc wartości kultowej oraz potraktowania bez należytego szacunku rzeczy, wartości otoczonych powszechnie czcią."

buty sa dla ciebie przedmiotem, ktory otaczasz czcia? wez sie choc przez chwile nad tym zastanow zamiast sie osmieszac


Oj przestań być taka niedomyślna i nie udawaj, że nie wiesz o co jej chodzi.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Oj przestań być taka niedomyślna i nie udawaj, że nie wiesz o co jej chodzi.
alez ja nie udaje, ja powaznie nie rozumiem jak mozna byc tak pustym i nawet sobie z tego sprawy nie zdawac ;)

za to ty myslisz, ze autorka tej wypowiedzi nie jest w stanie mowic za siebie i potrzebuje twojego przytakiwania? az tak z nia jest zle ze tlumaczenie sensu jej wypowiedzi to praca zbiorowa?

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Oj przestań być taka niedomyślna i nie udawaj, że nie wiesz o co jej chodzi.
alez ja nie udaje, ja powaznie nie rozumiem jak mozna byc tak pustym i nawet sobie z tego sprawy nie zdawac ;)

za to ty myslisz, ze autorka tej wypowiedzi nie jest w stanie mowic za siebie i potrzebuje twojego przytakiwania? az tak z nia jest zle ze tlumaczenie sensu jej wypowiedzi to praca zbiorowa?

Widocznie wiele osób musi ci tłumaczyć oczywistą sprawę. A ze ty dalej nie rozumiesz uzycia tego słowa - no cóż. I ty kogoś śmiesz oceniać jako "pustego" Na Boga, świat się kończy.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
Oj przestań być taka niedomyślna i nie udawaj, że nie wiesz o co jej chodzi.
alez ja nie udaje, ja powaznie nie rozumiem jak mozna byc tak pustym i nawet sobie z tego sprawy nie zdawac ;)

za to ty myslisz, ze autorka tej wypowiedzi nie jest w stanie mowic za siebie i potrzebuje twojego przytakiwania? az tak z nia jest zle ze tlumaczenie sensu jej wypowiedzi to praca zbiorowa?

Widocznie wiele osób musi ci tłumaczyć oczywistą sprawę. A ze ty dalej nie rozumiesz uzycia tego słowa - no cóż. I ty kogoś śmiesz oceniać jako "pustego" Na Boga, świat się kończy.
dla jednych jest oczywiste, ze buty da sie sprofanowac, dla innych nie. wszystko kwestia wartosciowania pewnych spraw. dla jednych buty to centrum ich ciasnego swiatka, dla innych nie