Co noszą gwiazdy: kolczyki Astley Clarke Emmy Watson
Mimo że bardzo młoda, Emma Watson już zdobyła pozycję jednej z najlepiej ubranych kobiet świata. Na premierze ostatniego filmu z serii o Harrym Potterze brytyjska aktorka zachwyciła publiczność piękną kreacją, do której dobrała biżuterię pochodzącą z jednej z najbardziej znanych w Wielkiej Brytanii firm jubilerskich, Astley Clarke. Proste, czarne kolczyki z onyksu zwieńczono białymi topazami.
Cena: 95 funtów, około 435 zł
Kupisz w sklepie firmowym.
Bree
gość666 | | Zgłoś | Odpowiedz
haha;d fasonem przypominaja plastiki z HM-u
pineska33 | | Zgłoś | Odpowiedz
!!!!kolczyki jak SOPELKI.....pasuja osoba o krótkiej szyi i osoba noszacym krótkie fryzurki......
osobiscie wole wkrecane male kuleczki.....
Jesli chodzi o ubiór Emma Wyglada SUPER !
Kiecka i buty = SZAł!
gość123456 | | Zgłoś | Odpowiedz
Z Anglii | | Zgłoś | Odpowiedz
I oczywiście te z H&M też były z onyksu, z topazami...
pika88 | | Zgłoś | Odpowiedz
mysle,ze nie o to chodzi. chodzi o dobra jakosc produktu a nie jakis plastik ktory sie rozpadnie po chwili. 95 funtow za dobrej jakosci kolczyki z onyksu to nie jest duzo,a bedzie mozna je nosci latami, nie wytra sie, tak jak te z h&m'u czy uszy sie od niech tez nie zrobia zielone. kolczyki bardzo ladne,klasyczne a emma jest sliczna :)
hahahahahahahahahahahahahahaha | | Zgłoś | Odpowiedz
pika88 | | Zgłoś | Odpowiedz
powiedzmy sobie szczerze laski, jakbyscie mialy tyle kasy co emma watson, to tez byscie sobie kupowaly kolczyki zlote a nie z plastiku czy z jakiego badziewnego metalu-taka prawda! kazdy kupuje to co mu sie podoba i na co go stac,nie wiem o co ta cala afera.
,mm | | Zgłoś | Odpowiedz
Bardzo urodziwe kolczyki :) Jestem fanką Emmy :)
gośćqwerty | | Zgłoś | Odpowiedz
Nawet baaaardzo podobne nie znaczą takie same. "Prawie" robi wielką różnicę. A co do kolczyków - mnie nie zachwycają. Mam półdługie, ciemne włosy, których nigdy nie wiążę - u mnie by znikły. Ale dla osób z krótką fryzurką, czemu nie.
asdad | | Zgłoś | Odpowiedz
Nie wiem, o co ten cały szum. Tak, jak zostało napisane, każdy kupuje to, na co go stać. Ja wolę wydać ciut więcej na srebro z jakimś minerałem, zawsze to wygląda lepiej i solidniej, niż plastik z jakimś tandetnym metalem, pomalowanym na złoto. Jak to mawiają - nie ma sobie co tyłka szkłem wycierać i kupować byle co, tylko dlatego, że kosztuje grosze. Gdybym miała taką kasę, jak Emma, to też wybrałabym onyks z topazami. Nie jestem pusta, po prostu nie lubię plastikowej tandety.
ozzie | | Zgłoś | Odpowiedz
No nie jestem przekonana... pralka bowiem nie wychodzi z mody i nie nudzi się, a dodatki owszem. Więc może lepiej kupić coś tańszego i mieć frajdę przez dwa sezony, a potem bez żalu wyrzucić, niż inwestować w "porządne" dodatki, które będą później zdobiły... pudełko na biżuterię? Mam mnóstwo takich "przydasiów"- prezentów głównie i przyznam, że wolę kupić jakieś sezonowe, ale oryginalne i kolorowe badziewie. Poza tym kolczyki to nie obrączka ślubna- nie muszą być na całe życie.
fffffffff | | Zgłoś | Odpowiedz
oj mylisz sie, bizuteria moze byc antykiem, za 50 lat moze twoje wnuczki bylby wniebowziete moc nosic takie kolczyki. i wiem co mowie, bo ja po 20 latach mojego zycia nosze srebrne piekne bransolety ktore moja mama nosila 45 lat temu. piekna bizuteria nigdy nie wyjdzie z mody, tylko mowa tu o klasycznej i pieknej a nie badziewiu typu pandory.