37 Komentarzy +1 Zdjęcie

Tagi Pull and Bear czapka uszanka zima poniżej 100 zł

Czapka uszanka Pull and Bear

Lato przeminęło niezwykle szybko, prawie nie było nam dane cieszyć się złotą jesienią, nastały chłody, pada deszcz, w niektórych rejonach spadł śnieg.

Nie pozostaje nic innego jak wyciągnąć czapki, najlepiej tak ciepłe, jak ta pochodząca z kolekcji Pull and Bear. Jej fason to znana od dawna uszanka: ciepła, zabudowana, doskonale chroniąca przed wiatrem i mrozem. Uszyto ją z wełnianej tkaniny, od wewnątrz podszyto puszystym sztucznym futrem. Niektórym może wydawać się zbyt toporna, mimo to polecam, nie ma lepszego rozwiązania na mrozy.

Cena: 69,90 złotych, do kupienia w sklepach Pull and Bear.

Autor: Rev

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

no rozumiem, że śnieg i te sprawy, ale Syberii to u nas póki co jescze nie ma :D
czapka dla rusków

heed

heed | | Zgłoś | Odpowiedz

Świetna :) Bardzo mi się podoba, szkoda tylko, że taki fason mi nie pasuje..

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

bossska !! :)) i te miśki na uszach :) Mi tez nie za bardzo w takiej czapie do twarzy, ale chetnie bym ponosila.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

oo jaka piekna...i must have it! ;p

sohee

sohee | | Zgłoś | Odpowiedz

O ale fajna czapa! Może sobie taką sprawię. :-) Ten fason dobrze wygląda z długimi prostymi włosami więc akurat jak znalazł. ;-)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Strasznie brzydka czapka na wyjątkowe mrozy, których w Polsce nie ma.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: sohee
O ale fajna czapa! Może sobie taką sprawię. :-) Ten fason dobrze wygląda z długimi prostymi włosami więc akurat jak znalazł. ;-)
a kto ci tak powiedzial :O
koleżanka co uważa że białe kozaczki i srebrny pasek to najlepsze co może być.
Nie ma to jak uogólniać i wrzucać kogoś do szuflady nie znając go.

italienne

italienne | | Zgłoś | Odpowiedz

A ja w takich dobrze wyglądam, jednak chyba się nie zdecyduję...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

to sie nazywa USZATKA a nie uszanka.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
to sie nazywa USZATKA a nie uszanka.
To po pierwsze, a po drugie u nas nie ma tak trzaskajacych zim zeby ja nosic. Za cieplo w glowe nawet w gorach. No chyba, ze gdzies na daleki wyjazd...

Narik

Narik | | Zgłoś | Odpowiedz

bardzo podobają mi się tego typu czapki, ale niestety czułabym się w takiej jak klown :(

Elro

Elro | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
to sie nazywa USZATKA a nie uszanka.
To po pierwsze, a po drugie u nas nie ma tak trzaskajacych zim zeby ja nosic. Za cieplo w glowe nawet w gorach. No chyba, ze gdzies na daleki wyjazd...
A wlasnie ze uszanka [ушанка, odsylam do slownika i/lub wikipedii] :) No ale jak sie zwal, tak sie zwal. A propos trzaskajacych zim, wczoraj widzialam dziewczyne ubrana w rurki, sweterek i puchowa kamizelke oraz w uszanke wlasnie. Dziwnie to wygladalo moim zdaniem ale jest jakimstam dowodem na to ze nie potrzeba mroznych zim zeby ja nosic, tak samo jak ostatnimy czasy nie trzeba deszczu zeby nosic kalosze...

Elro

Elro | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Elro
autor: gość
autor: gość
to sie nazywa USZATKA a nie uszanka.
To po pierwsze, a po drugie u nas nie ma tak trzaskajacych zim zeby ja nosic. Za cieplo w glowe nawet w gorach. No chyba, ze gdzies na daleki wyjazd...
A wlasnie ze uszanka [ушанка, odsylam do slownika i/lub wikipedii] :) No ale jak sie zwal, tak sie zwal. A propos trzaskajacych zim, wczoraj widzialam dziewczyne ubrana w rurki, sweterek i puchowa kamizelke oraz w uszanke wlasnie. Dziwnie to wygladalo moim zdaniem ale jest jakimstam dowodem na to ze nie potrzeba mroznych zim zeby ja nosic, tak samo jak ostatnimy czasy nie trzeba deszczu zeby nosic kalosze...
Aa, te dziwne znaczki to mialo byc slowo uszanka zapisane cyrylica ale cos nie wyszlo ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
to sie nazywa USZATKA a nie uszanka.
To po pierwsze, a po drugie u nas nie ma tak trzaskajacych zim zeby ja nosic. Za cieplo w glowe nawet w gorach. No chyba,
ze gdzies na daleki wyjazd...

Tak, tak a później w połowie stycznia przychodzi temperatura -10C i dziewczynki dla których nie ma zimy stoją w pantofelkach do kostek w krótkich kozaczkach i getrach na przystankach z gilem do pasa gdyż w Polsce mrozy nie istnieją... a taka czapa toć niemodna jest i lepiej na głowie nosić szydełkowy beret... w nim na pewno będzie cieplej...