3 Komentarze

Tagi czarny eyeliner makijaż oczu

Czarny eyeliner na osiem sposobów

Jeżeli chodzi o czarny eyeliner , jego stosowanie zwykle kojarzy się z dramatyczną kreską bądź kocim okiem. W tym roku, podczas prezentacji kolekcji na 2015 rok, na wybiegach pokazano jednak, że drzemie w nim niewykorzystany potencjał.  Makijażyści pracowali za kulisami w pocie czoła, wahając się między klasyką a kreatywnością. Na szczęście dla poszukujących inspiracji kobiet, w wielu przypadkach górę nad minimalizmem wzięła unikatowość. Artyści zdecydowali się na niekonwencjonalne wykonania i często nie mniej oryginalne narzędzia pracy.

Oto osiem wersji wykorzystania czarnego eyelinera. Która propozycja podoba wam się najbardziej? Stawiacie na klasyczne rozwiązania czy dajecie się ponieść wyobraźni?

Poprzednie Zdjęcie 1/9 Następne

Unosząca się kreska

Unosząca się kreska

Na pokazie Rag & Bone było prawie klasycznie, ale jak wiadomo, prawie robi wielką różnicę.

 

Odpowiedzialny za makijaż modelek Gucci Westman postawił na kocie oko inspirowane stylem francuskich piosenkarek Yé-Yé z lat 60. Na pierwszy rzut oka kreska niewiele różni się od zwykłej, jednak po bliższym przyjrzeniu się widać, iż linia unosi się nad rzęsami, zwłaszcza w okolicach kącików oczu.

gość

gość | | Zgłoś

Przecież eyeliner wokół oczu nie jest jakąś nowością. To doskonała propozycja moim zdaniem, ale tylko dla pań o dużych, albo wyłupiastych oczkach. Natomiast jak ktoś ma normalne, albo małe to chyba lepiej sobie dopuścić, często widzę, że taki makijaż dodatkowo "zamyka" oczy. U modeliki ze zdjęcia bardzo ładnie to wygląda.
Poza tym kilka propozycji dziwacznych, a kilka super. Podoba mi się pomysł z dolną kreską z przerwą pod źrenicą. :D

gość

gość | | Zgłoś

zdjęcie nr3 modelka wygląda jakby wizażystka robiła jej makijaż z zamkniętymi oczami,beznadziejna kreska ,najgorsza z tych wymienionych.

maria

maria | | Zgłoś

kurde na zdjęciu spódnice i tytuł " rozkloszowana spódniczka itd " a po otwarciu coś o czarnych kreskach, ja głupia czy jak ?

Mikolajova

Mikolajova | | Zgłoś

Nie czaję jednego-jak ktoś ma wyrobioną markę i nazwisko,to wszystko,co "stworzy" ma być super i fantastyczne,bo tak "guru" mówi,a jak amatorki/amatorzy próbują swoich sił i chcą zaistnieć dzięki swoim nierzadko oryginalnymi,profesjonalnymi pracami (wystarczy zobaczyć "project runway") to już można na nich wylać kubeł zimnej wody?Zabija się w ten sposób kreatywność.Zjawisko to się tyczy również wizażu i charakteryzacji.Albo się to "czuje" i ma się talent,albo nie-jak w przypadku zdjęcia numer 3,co obrazuje totalne dno.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja