25 Komentarzy

Tagi dla mamy poniżej 100 zł Eveline kakao koenzym Q10 kwas hialuronowy krem pielęgnacja cery dojrzałej zmarszczki wygładzanie nawilżanie

Dla mamy: Kakao + Koenzym Q10 + Kwas Hialuronowy Eveline Cosmetics

Ogród Natury marki Eveline do tej pory był dwiema liniami kosmetyków przeznaczonymi do pielęgnacji różnych typów skóry.

Ostatnio do linii Kozie mleko + Pro-elastyna i Oliwka + Koenzym Q10, dołączyła kolejna, trzecia – z kakao, koenzymem Q10 i kwasem hialuronowym – przeznaczona do pielęgnacji cery normalnej i suchej.

W linii Kakao + Koenzym Q10 + Kwas Hialuronowy znajdują się dwa kosmetyki:
- Przeciwzmarszczkowy krem na dzień - błyskawicznie nawilża, natłuszcza, wygładza, chroni, ujędrnia, uelastycznia i poprawia koloryt skóry (Cena: 13,80 zł, 50 ml)
- Przeciwzmarszczkowy krem na noc - silnie nawilża, uelastycznia i ujędrnia skórę, intensywnie odżywia i relaksuje, wygładza zmarszczki, poprawia koloryt skóry, zapobiega uszkodzeniom komórek i chroni (Cena: 13,80 zł, 50 ml)

Kupisz w drogeriach i hipermarketach na terenie całego kraju.

Autor: Uriko
gość

gość | | Zgłoś

brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków?? przecież to same oblepiacze, które tylko pomagają kurzowi przylepiać się do twarzy. to już się lepiej gumą arabską posmarujcie

gość

gość | | Zgłoś

A jakie kremy są dobre wg Ciebie?Pytam poważnie :-)

gość

gość | | Zgłoś

jakoś używam drogeryjnych (dax cosmetics) i w porównaniu z droższymi kremami (specjalistyczne z gab. kosmetycznych i te z górnej półki w drogerii) to nie ma większej różnicy, wręcz mogę powiedzieć, że dax lepiej matuje skórę niż duuużo droższy krem, a skoro nie ma różnicy, to po co przepłacać.
Moja mama, która ma strasznie alergiczną skórę używa albo jeden krem z vichy, albo - eveline właśnie. I bardzo sobie ceni.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków??
W zesszłym roku przeprowadzano blank test kosmetyków przeciwzmarszczkowych: aptecznych (jak vichy, eucerin, ROC) i zwykłych włączając te z supermarketów. Okazało się, że zmarszczki zmniejszał najlepiej niemiecki krem Biocura z supermarketu Aldi . Vichy Liftactive Pro zajął ostatnie miejsce. nie zmniejsza zmarszczek. Więc trochę poczytaj zanim zaczniesz się wypowiadać. Cena często nie odzwierciedla jakości.

gość

gość | | Zgłoś

Mam ten krem z kakao dla mnie superowy, pachnie jak budyń kakaowy no i ładnie działa na skórę. Kupiłam taniej 9,50 .pozdrawiam

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
jakoś używam drogeryjnych (dax cosmetics) i w porównaniu z droższymi kremami (specjalistyczne z gab. kosmetycznych i te z górnej półki w drogerii) to nie ma większej różnicy, wręcz mogę powiedzieć, że dax lepiej matuje skórę niż duuużo droższy krem, a skoro nie ma różnicy, to po co przepłacać.Moja mama, która ma strasznie alergiczną skórę używa albo jeden krem z vichy, albo - eveline właśnie. I bardzo sobie ceni.
a który to krem z dax dobrze matuje? Ja na razie nie znalazłam idealnego dla siebie

gość

gość | | Zgłoś

najlepiej sie przerzucic na naturalnie kosmetyki. i nie mowie o superdrogich-eko produktach tylko o naturalnych surowcach, typu czyste maslo shea czy olej avokado czy maasa innych. tanie i swietne:)

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków?? przecież to same oblepiacze, które tylko pomagają kurzowi przylepiać się do twarzy. to już się lepiej gumą arabską posmarujcie
guzik prawda. składy trzeba czytać, bo czasami krem za 300 zł to nic nadzwyczajnego.
poza tym często drogeryjna marka X, apteczna marka Y i perfumeryjna Z nalezą do tego samego koncernu, a ich receptury są opracowywane w tych samych laboratoriach

gość

gość | | Zgłoś

a ja używam kremu oliwkowego z ziaji za niecałe 5 zł i jest to najlepszy krem jaki jest na rynku

gość

gość | | Zgłoś

Jeśli "snobka.pl" pisze o kosmetykach za 13,8 zł, to oznacza, że w języku polskim słowo "snobizm" zeszło na psy :-(

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Jeśli "snobka.pl" pisze o kosmetykach za 13,8 zł, to oznacza, że w języku polskim słowo "snobizm" zeszło na psy :-(
Straszne...

gość

gość | | Zgłoś

a ja proponuję trochę potestować zamiast ślepo wierzyć w to co jest napisane. miałaś kiedyś do czynienia z kremem który na prawdę zlikwidował zmarszczki?? bo ja tak i nie był to krem z drogerii ( nawet z wyższych półek to badziewia )

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków??
W zesszłym roku przeprowadzano blank test kosmetyków przeciwzmarszczkowych: aptecznych (jak vichy, eucerin, ROC) i zwykłych włączając te z supermarketów. Okazało się, że zmarszczki zmniejszał najlepiej niemiecki krem Biocura z supermarketu Aldi . Vichy Liftactive Pro zajął ostatnie miejsce. nie zmniejsza zmarszczek. Więc trochę poczytaj zanim zaczniesz się wypowiadać. Cena często nie odzwierciedla jakości.
a ja proponuję trochę potestować zamiast ślepo wierzyć w to co jest napisane. miałaś kiedyś do czynienia z kremem który na prawdę zlikwidował zmarszczki?? bo ja tak i nie był to krem z drogerii ( nawet z wyższych półek to badziewia )

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków?? przecież to same oblepiacze, które tylko pomagają kurzowi przylepiać się do twarzy. to już się lepiej gumą arabską posmarujcie
guzik prawda. składy trzeba czytać, bo czasami krem za 300 zł to nic nadzwyczajnego.poza tym często drogeryjna marka X, apteczna marka Y i perfumeryjna Z nalezą do tego samego koncernu, a ich receptury są opracowywane w tych samych laboratoriach
a gdzie ja napisałam że drogie kremy gwarantuję dobre efekty??dokładnie - skłądy trzeba czytać, trzeba też brać pod uwagę ile danego skłądnika krem zawiera. i wtedy zobaczysz, że drogeryjne kosmetyki to same gówno w słoiczku

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków?? przecież to same oblepiacze, które tylko pomagają kurzowi przylepiać się do twarzy. to już się lepiej gumą arabską posmarujcie
guzik prawda. składy trzeba czytać, bo czasami krem za 300 zł to nic nadzwyczajnego.poza tym często drogeryjna marka X, apteczna marka Y i perfumeryjna Z nalezą do tego samego koncernu, a ich receptury są opracowywane w tych samych laboratoriach
a gdzie ja napisałam że drogie kremy gwarantuję dobre efekty??dokładnie - skłądy trzeba czytać, trzeba też brać pod uwagę ile danego skłądnika krem zawiera. i wtedy zobaczysz, że drogeryjne kosmetyki to same gówno w słoiczku
drogie kremy, to tez czesto 'g. w słoiczku'. wczoraj byłam w perfumerii i krem do którego się przymierzałam, kosztujący ok 300 zł, składał się głównie z parafiny, niczym ziaja za 3 zł.
co do czytania składów- każdy kto to robi wie, że składniki są wypisane malejąco, wg procentowej ich zawartości w produkcie.
wiele kremów z aptek to kit, a ich skład nie jest lepszy niż przeciętniaka z drogerii.
nie odnoszę się w zaden sposób do marki z tego artykułu, bo nie miałam z nią do czynienia i raczej nie zamierzam. to tylko generalne uwagi

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków?? przecież to same oblepiacze, które tylko pomagają kurzowi przylepiać się do twarzy. to już się lepiej gumą arabską posmarujcie
guzik prawda. składy trzeba czytać, bo czasami krem za 300 zł to nic nadzwyczajnego.poza tym często drogeryjna marka X, apteczna marka Y i perfumeryjna Z nalezą do tego samego koncernu, a ich receptury są opracowywane w tych samych laboratoriach
a gdzie ja napisałam że drogie kremy gwarantuję dobre efekty??dokładnie - skłądy trzeba czytać, trzeba też brać pod uwagę ile danego skłądnika krem zawiera. i wtedy zobaczysz, że drogeryjne kosmetyki to same gówno w słoiczku
drogie kremy, to tez czesto 'g. w słoiczku'. wczoraj byłam w perfumerii i krem do którego się przymierzałam, kosztujący ok 300 zł, składał się głównie z parafiny, niczym ziaja za 3 zł.co do czytania składów- każdy kto to robi wie, że składniki są wypisane malejąco, wg procentowej ich zawartości w produkcie.wiele kremów z aptek to kit, a ich skład nie jest lepszy niż przeciętniaka z drogerii.nie odnoszę się w zaden sposób do marki z tego artykułu, bo nie miałam z nią do czynienia i raczej nie zamierzam. to tylko generalne uwagi
jak już napisałam nie twierdzę że wysoka cena to gwarancja jakości. jednak w drogerii nie spotkałam się jeszcze z dobrym kremem i mam na mysli każdą półkę cenową

gość

gość | | Zgłoś

Fajne sa te kremy. Znakomicie nawilzaja skóre. POLECAM

gość

gość | | Zgłoś

Jak sie ma ladna twarz,to i guma arabska nie zaszkodzi, nie mowiac juz o kosmetykach drogeryjnych... Ja jakos uzywam i zyje,nie maw nich nic takiego, czego by nie bylo w tych z wyzszej polki albo tzw. "aptecznych". Sama jestes oblepiacz.

autor: gość
brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków?? przecież to same oblepiacze, które tylko pomagają kurzowi przylepiać się do twarzy. to już się lepiej gumą arabską posmarujcie

gość

gość | | Zgłoś

A gdzie sie spotkalas z dobrym kremem? W fabryce odziezy ochronnej?W hydroelektrowni? W zakladzie przetworow miesnych? Napisz,bo jestem ciekawa!

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
brrrr...jak w ogóle można używać takich drogeryjnych kosmetyków?? przecież to same oblepiacze, które tylko pomagają kurzowi przylepiać się do twarzy. to już się lepiej gumą arabską posmarujcie
guzik prawda. składy trzeba czytać, bo czasami krem za 300 zł to nic nadzwyczajnego.poza tym często drogeryjna marka X, apteczna marka Y i perfumeryjna Z nalezą do tego samego koncernu, a ich receptury są opracowywane w tych samych laboratoriach
a gdzie ja napisałam że drogie kremy gwarantuję dobre efekty??dokładnie - skłądy trzeba czytać, trzeba też brać pod uwagę ile danego skłądnika krem zawiera. i wtedy zobaczysz, że drogeryjne kosmetyki to same gówno w słoiczku
drogie kremy, to tez czesto 'g. w słoiczku'. wczoraj byłam w perfumerii i krem do którego się przymierzałam, kosztujący ok 300 zł, składał się głównie z parafiny, niczym ziaja za 3 zł.co do czytania składów- każdy kto to robi wie, że składniki są wypisane malejąco, wg procentowej ich zawartości w produkcie.wiele kremów z aptek to kit, a ich skład nie jest lepszy niż przeciętniaka z drogerii.nie odnoszę się w zaden sposób do marki z tego artykułu, bo nie miałam z nią do czynienia i raczej nie zamierzam. to tylko generalne uwagi
jak już napisałam nie twierdzę że wysoka cena to gwarancja jakości. jednak w drogerii nie spotkałam się jeszcze z dobrym kremem i mam na mysli każdą półkę cenową


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja