Encyklopedia mody: casual
Casual – to jedno z modniejszych i najbardziej pojemnych pojęć w słowniku mody. Pochodzące z języka angielskiego słowo, doskonale się u nas zadomowiło. Oznacza swobodę, luz, wygodę i nieformalność. W kontekście mody styl casual ma swój początek w rozluźnieniu modowych zasad i powolnym odstępowaniu od dokładnie zdefiniowanych norm. Pojawił się wraz z dżinsami i upowszechnianiem odzieży sportowej, która weszła do codziennego użytku (i nie chodzi tu bynajmniej o strój sportowy nakładany, by uprawiać sport).
Początkowo casual był ściśle związany z czasem wolnym. Systematycznie poszerzał jednak swój zasięg, by w końcu zawładnąć również mocno znormalizowaną przestrzenią oficjalną. Tak zwany „Casual Friday” jest dziś częścią tygodnia większości korporacji i pozwala raz w tygodniu zamienić biurowy mundurek na wygodne dżinsy.
Styl casual nie kieruje się żadnymi stylistycznymi zasadami. Kolor, tkaniny, kroje, fasony i zestawienia – wszystko jest dowolne i dozwolone. Moda usilnie (i paradoksalnie) próbuje doprecyzować i interpretować casual. I tak przypadkowość, swoboda i luz często nie mają ze swobodą i luzem wiele wspólnego, stają się czasochłonnym, starannie wyreżyserowanym wizerunkiem. Pojawiają się odmiany: business casual czy sport casual, casual elegancki i casual dresiarski, które próbują budować schemat i nakładać na odzieżową nieformalność reguły.
Casual często opisywany jest jako reakcja na poczucie zagubienia w wielości trendów i stylów. Ma być odpowiedzią na bezradność konsumentów, którzy często po omacku i niepewnie poruszają się wśród modowego nadmiaru i różnorodności. Casual przyjmie właściwie wszystko, niczego nie wykluczy i prawie wszystko usprawiedliwi, można go więc bez ryzyka wcielać w życie.
Giorgia88 | | Zgłoś | Odpowiedz
Ciekawą kolekcję Casual ma s.Oliver.. Kupiłam z niej kilka rzeczy i są godne polecenia. Minusem dla niektórych może być cena, ale ja już się nauczyłam - lepiej kupić 3 ubrania porządne niż 10 szmatek :)
jackie | | Zgłoś | Odpowiedz
Swieta racja, a s.Oliver to poki co dobra jakosc, ciekawe kolory, proste formy ale ze smaczkiem.
gość-basia | | Zgłoś | Odpowiedz
gość niedzielny | | Zgłoś | Odpowiedz
gość2435 | | Zgłoś | Odpowiedz
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja też się zgadzam, np. 2 lata temu kupiłam u nich zieloną bluzę i wciąż wygląda jak nowa, czego nie mogę powiedzieć o rzeczach z żadnej innej sieciówki, które tracą fason i kolor już po 2-3 praniach.
Kasia Wrześniak | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja też się zgadzam, np. 2 lata temu kupiłam u nich zieloną bluzę i wciąż wygląda jak nowa, czego nie mogę powiedzieć o rzeczach z żadnej innej sieciówki, które tracą fason i kolor już po 2-3 praniach.[/tresc][/komentarz]
Tak, S.Oliver ma bardzo dobrą jakość, szkoda, że w Polsce nie mamy całego asortymentu tej firmy. Swoją drogą za bardzo podobny uważam E-Sprit, który też ma świetną kolekcję casual! (i równie mało sklepów w Polsce...)
sssyylwia | | Zgłoś | Odpowiedz
byłam wczoraj na zakupach i przeżyłam szok... W Zarze i H&M wiszą dosłownie szmaty, może kilka rzeczy jedynie by się nadawało do założenia, a ludzie to kupują... Nie wiem. totalny brak elegancji, materiały tragiczne. Masakra. Ja lubię np Tiffi. Nie tanio, ale eleganckie ubrania, ładnie uszyte, już nie wnikam gdzie.
ananke | | Zgłoś | Odpowiedz
Niezależnie od ukrytego marketingu (zakładając, że te komentarze to rzeczywiście reklama), przyznam że też lubię s.Olivera. Ze względu na ceny kupuję tam raczej tańsze rzeczy, jak bluzki czy T-shirty, ale za to mogę z nich korzystać bardzo długo, bo nie rozlatują się po praniu, nie rozciągają i nie odbarwiają. Ostatnio widziałam też świetną wełnianą sukienkę, ale cena 499 zł niestety mnie przerasta :(