Encyklopedia mody: czeszki
Doskonale pamiętam moje pierwsze czeszki, zwane również jarmilkami. Będąc w początkowych klasach podstawówki, tygodniami błagałam mamę, by mi je kupiła. Każda o nich marzyła. Szkolne korytarze i sale gimnastyczne pełne były białych czeszek z charakterystyczną gumką i niewielką, kolorową wszywką. Nosiłam je z koleżankami przez lata, rokrocznie, 1 września dumnie prezentując nowiutkie, śnieżnobiałe jarmilki.
Z czasem czeszki przeszły do historii. Ale moda kołem się toczy, a historia lubi się powtarzać. I tak, kilka lat temu, czeszki powróciły. Nałożyły je młodsze i starsze dziewczyny i całkiem poważne kobiety, które doceniły wygodę i nieodparty urok butów.
Czeszki nigdy na dobre nie zniknęły. Produkowane niezmiennie od prawie 40 lat, pochodzą z Czechosłowacji i są jednym z najtrwalszych wynalazków epoki socjalizmu. Jest teoria, która głosi, że jarmilki powstały na Spartakiadę, gigantyczne sportowe widowisko odbywające się w Czechosłowacji co pięć lat. Miano wtedy wyprodukować miliony białych tenisówek z gumką (początkowo bez trójkolorowej wszywki). Nazwa pochodzi od żeńskiego imienia Jarmila. Nie jest jasne, do kogo imię należało i na czyją cześć nazwano buty.
Cholewka buta wykonana jest z czystej bawełny. Podwójna warstwa płótna dba o wytrzymałość. Wygodę utwardzanej, elastycznej podeszwy z naturalnej gumy doceniło już kilka pokoleń. Klasyczną biel uzupełniono całym mnóstwem innych kolorów, które cieszą się sporym powodzeniem.
Para kultowych tenisówek to wydatek 24 zł. Jeśli komuś zamarzył się właśnie sentymentalny powrót do przeszłości, albo postanowił nabyć pierwszą parę czeszek, odsyłam do F.H.U. Dagrod w Cieszynie (ul. Gołębia 8) i sklepu internetowego Dagrod.
Zdjęcia pochodzą z galerii Dagrod.
ems26 | | Zgłoś | Odpowiedz
lubie je, żadna stylówa, ale bezpiecznie i wygodnie można 'zainwestowac' :)
Ninja | | Zgłoś | Odpowiedz
czeszki aka. cwiczki rules! uwielbiam je!
jedna pare juz totalnie "zdarlam" i zastanawiam sie nad kupnem nowej.:)
gośćiowkaaaaaa | | Zgłoś | Odpowiedz
wzruszyla mnie twoja historia...
migosia | | Zgłoś | Odpowiedz
u mnie funkcjonowała też nazwa pepegi :)
gość,,,,, | | Zgłoś | Odpowiedz
a mi sie to za cholere nie podoba... jak papcie na zmiane do podstawowki
gościk_z_cz | | Zgłoś | Odpowiedz
No prosze,a w czechach (chociazby w czeskim cieszynie) jarmilki kosztuja cale 50kc,czyli ... 8zl ! :)
G_G | | Zgłoś | Odpowiedz
Zauważyłam, że są modele które ładnie wyglądają na topie, ale niektóre to jakaś tragedia. Dlatego mimo, że to "zwykłe" buty to radze zmierzyć
gościówa | | Zgłoś | Odpowiedz
mam takie, bardzo wygodne, a jak się dobierze do nich odpowiednie ciuchy to mogą i wyglądać ładnie:) szkoda, że miałam do wyboru tylko czarne i białe bo inne kolory są śliczne:) jak takie gdzieś spotkam to zakupię jeszcze jedną parę :D
gośćwefefrtr | | Zgłoś | Odpowiedz
chodze w takich po szkole :D
jarmilkowa | | Zgłoś | Odpowiedz
fajne butki :)
Czarna Biedronka | | Zgłoś | Odpowiedz
Polecam również ręcznie ozdabiane jarmilki, które na pewno pomogą wyróżnić się z tłumu. Można je oglądnąć i kupić za pośrednictwem Decobazaaru:
http://www.decobazaar.com/czarna-biedronka
Jarmilkowym fankom polecam także oficjalnego FB firmy Dagrod: http://www.facebook.com/pages/Dagrod/115854985111320?v=wall
Gabryska | | Zgłoś | Odpowiedz
Kupiłam takie w kolorze szarym za całe 10 zł. Są cudowne!
Alj | | Zgłoś | Odpowiedz
czeszki są genialne na lato, nie wyobrazam sobie chodzić w balerinach z H&M i co roku na lato wykupuje je hurtowo na stadionie w warszawie :D wygodne, ładne, a jak sie zniszczą nie żal... no i przedze wszystkim wygodne ;) nadają się prawie wszedzie:)