Fashion Philosophy Fashion Week Poland - Off-Out Of Schedule
Rozpoczął się Fashion Philosophy Fashion Week Poland. Obok tradycyjnego wybiegu zaplanowano również część Off-Out Of Schedule – prezentację modowej awangardy. Off to pokazy i instalacje odbywające się w łódzkich, pofabrycznych halach i elektrowniach. Industrialna sceneria w połączeniu z ubraniową i stylistyczną alternatywą robią wrażenie. Miłośnicy mody niszowej i ekstrawaganckiej będą zachwyceni.
W piątkowe popołudnie obejrzeliśmy trzy kolekcje. Jako pierwsza swoją pracę zaprezentowała Sylwia Rochala – projektantka, która wyznaje zasadę, że wszystko jest dozwolone, moda to absolutna wolność kreacji i nie może tu być mowy o sztywnych regułach. Pół godziny później, po ogromnej hali maszerowały modelki ubrane w stroje (w dużej części dziergane) Anny Pitchouguiny – Rosjanki mieszkającej w Polsce i studiującej na łódzkiej ASP i warszawskiej Międzynarodowej Szkole Kostiumografii i Projektowania Ubioru. Jako ostatnia swoją kolekcję pokazała Basia Marek – absolwentka łódzkiej ASP, która projekt wywodzi od japońskiego komiksu.
Zdjęcia: Marcin Głowacki
Dziękujemy firmie Oriflame za pomoc w produkcji relacji z Fashion Week Poland.
piwnooka | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja rozumiem. Moda rządzi się swoimi prawami. Ma być ryzykowna, spontaniczna i artystyczna. Bo ubrania to jak malarstwo. Ale to tutaj zupełnie mi się nie podoba..
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Nie podobają mi się. I szczerze mówiąc niby są "offowe",a tak naprawdę wcale nie różnią się tak bardzo od "normalnych" projektów polskich twórców. Nie wiem czemu się tak dzieje, ale bardzo wielu naszych projektantów ma silną skłonność do tworzenia rzeczy dziwacznych i nie nadających się do noszenia. Oczywiście - jest to powszechne również na światowych wybiegach, ale tam projektanci oprócz tych przedziwnych "awangardowych" (zawsze mnie śmieszyło iloma słowami ludzie potrafią zastąpić słowo "brzydkie") linii wypuszczają też całe serie pięknych, zgrabnych i oryginalnych rzeczy. A u nas to niestety nie jest regułą.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
baaardzo słabe
MaQ | | Zgłoś | Odpowiedz
Nic specjalnego. Zawiodłam się bardzo. Raczej nic nie zainspirowało mnie aby stworzyć coś do chodzenia po ulicy. Świadoma jestem, że to wybieg, ale mimo wszystko patrząc na Zachód... całkowite średniowiecze. Oni tworzą sztukę do noszenia, a my mamy infantylne pomysły...