Gruba, Natalia Rogińska
„Gruba” autorstwa Natalii Rogińskiej, to kropla w morzu babskiej literatury. Książka do przeczytania jednym tchem.
Opowiada o 28-letniej Magdzie – utalentowanej i świetnie zarabiającej graficzce, która ma w zasadzie tylko jeden problem – jest gruba a potrzeba ciągłego jedzenia sprawia, że ludzie traktują ją jak odmieńca. Akceptacji nie może znaleźć także w firmie, w której pracuje. Czeka na klucze do własnego mieszkania, by wreszcie móc wyprowadzić się od toksycznej matki - uzależnionej od papierosów, forsownych ćwiczeń i telewizji. Wspiera ją jedynie babcia. Mimo że grubym wszędzie jest miękko, nawet w niewygodnych siedzeniach autobusu, i mimo że Magda nauczyła się już ignorować i pogardliwe spojrzenia kobiet, i brak spojrzeń mężczyzn, i nowe kolekcje ubrań, i przestrogi lekarzy, i własne odbicie w lustrze - postanawia rozpocząć walkę ze swoją tuszą, w jej życiu wszystko zaczyna się zmieniać, pojawia się szansa na radykalną przemianę.
Nie jest to zwykła książka o odchudzaniu, czy powieść o dążeniu do „doskonałości”, porusza tematykę tolerancji, potrzeby akceptacji i tego, że nawet problemy z wyglądem nie wykluczają z życia pełną piersią.
Cena: 28 zł
Kupisz w księgarniach na terenie całego kraju.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Heh, snobki powinny tę książkę przeczytać. Tolerancja i akceptacja to zdecydowanie są te rzeczy, których powinny się nauczyć.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Żeby nie było, nie mówię o wszystkich snobkach ;) Ale o tych kilku zalogowanych i większości niezalogowanych, które nie potrafią napisać komentarza wbijania szpili ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Bardzo fajna książka:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
z góry zaznaczam że książki nie czytałam. Uważam że powinna się zakończyć bardzo pouczająco. ,,Gruba" powinna zaakceptować siebie taką jaką jest i nie powinna za wszelką cenę gubić tych kilogramów. Nie wiem jak się kończy ta książka mam nadzieję że właśnie tak bo pogoń za tą chora modą odchudzania się mnie osobiście przeraża. Grube tez może być piękne i seksowne...
panimondra | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Gruba zacyna sie odchudzac, dobrze jej idzie i zastaje lesbijka.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Banały..
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
8900 | | Zgłoś | Odpowiedz
dlaczego otyłośc która jest przecież chorobą jest nagle promowana? ze skrajności w skrajnośc- najpierw chude anorektyczki teraz lobby słonic...
ani mnie ani żadnemu facetowi który ma oczy nikt nie wmówi że grube jest ładne i seksowne, owszem kobieta atrakcyjna to kobieta posiadająca odpowiednie kształty, ale na miłośc boską- wielkie, spocone hipopotamy które widać na ulicach NIE są seksowne.
ostatnio widziałam jak jedna grubaska probowala wstać w autobusie z fotela, niestety kierowca wykonał manerw hamowania i słonica rypnęła z powrotem na swoje miejsce, siła grawitacji okazała sie siłą zabójczą ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
to tylko książka...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Nie zostaje lezbą, tylko bi :) I wcale nie chudnie tak drastycznie, żeby zaraz mówić o banalnym zakończeniu. Trochę mnie wkurzają niektóre fragmenty, ale książka jest niezła :) Tylko ta okładka.. Kolor nie pasuje mi na półce...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ta ksiązka jest bardzo fajna i zabawna. czyta się jednym tchem :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nie-słonica też rypnęłaby...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Po drugie - mam rozumieć, że grawitacja na osoby bez nadwagi nie działa?
Przeglądałam ostatnio statystyki ludności w Polsce. I wśród dziewczyn w wieku od 15-25 lat osoby z nadwagą stanowiły 13 procent. Natomiast dziewczyny z niedowagą to 42%. Może dlatego wydaje Wam się, że nadwaga jest największym problemem w Polsce, bo tylko na takie dziewczyny zwracacie uwagę? Niestety niedowaga, choroby związane z odżywianiem są powszechne w Polsce o wiele bardziej niż Wam się wydaje. A to wcale nie jest bezpieczniejsze i mniej szkodliwe niż nadwaga.
Nie chcę brzmieć jak wielka obrończyni nadwagi i otyłości, bo wcale nią nie jestem. Jednak irytuje mnie powoli ta przesada w jedną stronę. Osobom z nadwagą znacznie łatwiej jest schudnąć niż przytyć osobom z zaburzeniami psychicznymi, jakimi niewątpliwie jest anoreksja czy bulimia. A nasza kultura niestety wciąż promuje chudość (pisząc chudość mam na myśli właśnie chudość, nie - szczupłość, bo szczupłe i normalne modelki, aktorki czy piosenkarki stają się niestety rzadkością). Może czas zacząć wytykać palcami i śmiać się na ulicy z dziewczyn wychudzonych? Bo na razie śmiejemy się tylko z grubych, a te chude, bez bioder czy biustu uważamy za piękne i zadbane. A tak chyba być nie powinno.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
osobiscie nie jestem zwolenniczka dzisiejszej mody na patyczaki-promuje sie osoby o za niskim BMI (modelki,"gwiazdy" itd.) i ludzie juz chyba zapomnieli jak wyglada normalnie zbudowana,zdrowa kobieta o prawidlowej masie ciala...a co do osob otylych-nigdy przenigdy nie uwazalam je za gorsze i szczerze mowiac w kontaktach interpresonalnych zawsze okazywaly sie bardzo cieplymi i serdecznymi ludzmi i jest mi bardzo przykro kiedy widze jak inni robia problem z tego ze maja nadwage (ktora czasami wynika z problemow hormonalnych, otylolsc przysadkowa itd.)i traktuja ich jak gorsza kategorie czlowieka tylko dlatego ze nosza rozmiar 4x...czesciej te zasuszone sa zlosliwe i wsciekle na caly swiat :P choc znam pare przypadkow ktore i tej teorii przecza :) czyli ogolnie wiecej serdecznosci niezaleznie od kg i swiat bedzie piekniejszy!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
czekamy na kolejną książke z tej serii pt "chuda" o młodej kobiecie,która próbuje przytyć...;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
może być ciekawa :) Prezydent gej http://bit.ly/9i5tLy ?? Pewnie i u nas jest to możliwe :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz