In Nature Maxime Muriel
Dla miłośniczek i kolekcjonerek zapachów cena nie powinna być barierą, a tym bardziej nie powinna zniechęcać, zwłaszcza, gdy jest niska – tak jak w tym przypadku, bo zapach jest godny uwagi.
Zamknięta w prostym, ale eleganckim flakonie woda toaletowa łączy w sobie nuty sycylijskiej cytryny, mokrej świeżości bambusowego lasu z kobiecymi akcentami eleganckiej, białej róży i uwodzicielskiego jaśminu. W nutach bazy znalazły się piżmo i ambra, sprawiające, że zapach rozwija się bardzo ciekawie i intrygująco. Jest świeża a zarazem bardzo kobieca, idealna na zbliżające się lato.
Cena: 23 zł (30 ml)
Kupisz w sklepie online i u konsultantek ATW.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nie lubię jaśminu, bambusa w perfumach, bardzo banalne zapachy.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
na pewno kolekcjonerki zapachów rzucą się na wodę za 20 zł. chyba kolekcjonerki bi-esów albo innych wyrafinowanych perfum z tesco
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
sądząc po komentarzach snopki się wypowiadają a nie snobki.
Myślicie, ze jak perfumy sprzedaje się za kilka setek, to ich wartość = dokładnie te kilka setek? żal mi was, takie jesteście głupie. I tzw podróbki i tzw oryginały warte są podobnie, kilka złotych. Gdybyście nie były takimi idiotkami, to byście wiedziały. No, ale to trzeba by było wiedziec co to znaczy "koncern kosmetyczny".
WIerzycie, że drogie = świetne, bo was zwyczajnie nie stać i tylko liżecie cukierki przez szybkę.
i bardzo dobrze, leczcie swoje durne kompleksy jak mozecie.
A teraz będzie o samej wodzie.
Fajnie się zapowiadają nuty i chętnie wypróbuję na lato.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Perfumy w poslkich perfumeriach sa wycenione zbyt wysoko, i nie sa warte tych cen. Ale powiedzenie, że bi-es czy inna podróba i Dior jest zrobiony z tych samych składników to już śmieszność. podrówby i taniocha pachnie ordynarnie. jesli nie widzisz różnicy, to zapewniam Cie, że niestety ją bardzo czuć. nie raz i nie dwa jechałam w autobuskie koło panny wypachnioną Dolce and Nobleman albo Konzo, i odor byl nie do zniesienia. Markowe perfimy może są zbyt drogie, ale są wykonane z lepszych gatunkowo składników.
Półtora Gościa;) | | Zgłoś | Odpowiedz
Jeśli kogoś nie stać na super markowe perfumy, niech kupuje sobie podróbki, tańsze wersje. Zapach bardzo podobny, czasem nawet identyczny, tyle, że krócej się utrzymuje. Poza tym to tylko woda toaletowa a nie perfumy, więc nie oczekujcie niewiadomo jakich cen. A jeśli chodzi o "odór", o którym wspomniała przedmówczyni, to nawet najdroższe perfumy mogą cuchnąć, a podróbka innych- cudownie pachnieć. Zależy, co się komu podoba. Tutaj nie ma reguły.
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Przykro mi, ale mylisz się. Otóż jest bardzo istotna różnica między perfumami drogimi, a tańszymi. Taka, że te pierwsze są w większości przypadków produkowane na bazie NATURALNYCH składników, podczas gdy te drugie to 'wywar' zrobiony na syntetycznych odpowiednikach ich zapachów, co znacznie odbija się zarówno na jakości wyrobu jak i na samym zapachu.
Owszem, nie znaczy to, że tanie zapachy są "do niczego", sama mam na półce zarówno te tanie, jak i te z niższych przedziałów cenowych. Jednak w swojej agresywnej, chamskiej wypowiedzi pokazałaś, że o perfumach wiesz raczej niewiele i chyba sama próbowałaś "leczyć swoje kompleksy".
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
snopki się uraziły, bo okazało się, że nie tylko nie mają pojęcia z czego, ale i nie mają pojęcia za ile.
Po pierwsze, drogie snopeczki, niemal wszystkie firmy produkują perfumy niemal wyłącznie ze składników produkowanych fabrycznie, bo te są nie tylko tańsze (tak, tak), ale i bardziej przewidywalne jako składnik perfum.
Po drugie, te same wielkie nosy perfumeryjne tworzą zapachy ekskluzywych flakonów co marketowych proszków, mydeł, płynów do płukania i czego tam jeszcze. Ale oczywiście te drugie tworzą bez pokazywania swojej twarzy. Gdybyście nie były łatwowiernymi portfelami do wyciągania kasy to byście wiedziały.
Po trzecie - nawet znana marka nie gwarantuje dobrego zapachu. Wiele z nich jest marnych, ale zawsze znajdą się idiotki gotowe wydac krocie nawet za te popłuczyny jakości.
Po czwarte - nadal jest wam obce pojęcie koncernu i zasad na jakich funkcjonuje. W skład jednego koncernu wchodzi mnóstwo marek, które sprzedają identyczne produkty - ale z innymi nalepkami. Odrobina googlowania - i wiadomo jak nabyć produkt, który w jednym opakowaniu kosztuje 250, a w innym - 70 albo i połowę tego. Ale do tego potrzebna jest pewna wiedza, której nie od każdego można wymagać. I teraz pytanie za 100 punktów: czy koncern, któr sprzedaje IDENTYCZNY zapach - bo komu by się chciało zmieniać i tak tanią, za to sprawdzoną formułę skoro wystarczy zmienić buteleczkę i cenę, aby klienci uznali, że jest to zupełnie inny produkt i poczuli różnicę w jakości!!! - same sprzedają własne podróbki czy może jest to nadal oryginalny zapach?
Po piąte - trwałość perfum markowych absolutnie nie jest wyższa niż niemarkowych. Wręcz przeciwnie, to bazarowe 'duchi' miewają trwałość betonu.
Po szóste - nawet najdroższe perfumy wylane na skórę litrami - cuchną. Wylane na niezbyt czystą skórę - cuchną jeszcze bardziej.
Po siódme - cena tzw. markowych perfum zawiera: koszt wielkoformatowej reklamy w drogich pismach, koszt kampanii, koszt twarzy modelki - jeśli modelka podpisuje wielomilionowy kontrakt na reklamowanie perfum, to skąd waszym mądrym zdaniem te pieniądze do niej trafiają?, koszt półek w perfumerii, koszt akcji promocyjnych - obdarowywania produktem osób uznanych przez firmę za właściwych... kto za to płaci? Wy, moje snopeczki.
Po ósme - żeby ludzie myśleli, że produkt jest dobry - musi być drogi. Oczywiście od czasów słynnego kremu Elizabeth Arden za 100$ jest to oczywiste dla każdego, ale zawsze znajdą się naiwne.
Po dziewiąte - oczywiście, ze są lepsze i gorsze odpowiedniki, ale niektóre są tak trafione, że trudno je odróżnić nawet znakomitym nosom.
Miłego życia w cenowym matriksie - i niczym niezmąconej konsumpcji niebieskich pigułek!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Brawo, pokazałaś swoje wiejskie wyobrażenie o prawach rynku, a teraz idź na bazar kupić sobie perfumy.