gość

gość | | Zgłoś

ale po co??

gość

gość | | Zgłoś

jak?????

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
ale po co??
Kupujesz sobie lakier np.: Diora. odstawiasz na półkę z myślą, że na weekend pomalujesz sobie nim paznokcie. Twoje nastoletnie dziecko postanowiło, zrobić to wcześniej i przy malowaniu zapaćkało całą górną część butelki po czym zakręciło bez wycierania... Nie udało mi się odkręcić lakieru przed sobotnim wyjściem:(. Takie triki są dla ludzi będących rodzicami nierefolmowalnych nastolatków. Mamy kilkuletnich dam też pewnie miały taki problem.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
ale po co??
dokładnie :) taki lakier należy wyrzucić i kupić nowy, skoro zasechł to chyba raczej nie jest pierwszej świeżości...

gość

gość | | Zgłoś

Starczy założyć gumowe rękawiczki i włożyć minimalnie więcej siły w odkręcanie.

gość

gość | | Zgłoś

ten "artykul" jest tylko i wyłącznie o tym jak otworzyc zaschnięty lakier??..serio?....

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
ale po co??
Kupujesz sobie lakier np.: Diora. odstawiasz na półkę z myślą, że na weekend pomalujesz sobie nim paznokcie. Twoje nastoletnie dziecko postanowiło, zrobić to wcześniej i przy malowaniu zapaćkało całą górną część butelki po czym zakręciło bez wycierania... Nie udało mi się odkręcić lakieru przed sobotnim wyjściem:(. Takie triki są dla ludzi będących rodzicami nierefolmowalnych nastolatków. Mamy kilkuletnich dam też pewnie miały taki problem.
Kazać gówniarze odpracować, na drugi raz by się zreformowała, ale co zrobić po latach zaniedbań wychowawczych, bo mamusię stać na Diora...
Z doświadczenia wiem, że takie uwagi zawsze wygłaszają ludzie bezdzietni lub tacy, którym się w życiu poplątało... Współczuję

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
ale po co??
Kupujesz sobie lakier np.: Diora. odstawiasz na półkę z myślą, że na weekend pomalujesz sobie nim paznokcie. Twoje nastoletnie dziecko postanowiło, zrobić to wcześniej i przy malowaniu zapaćkało całą górną część butelki po czym zakręciło bez wycierania... Nie udało mi się odkręcić lakieru przed sobotnim wyjściem:(. Takie triki są dla ludzi będących rodzicami nierefolmowalnych nastolatków. Mamy kilkuletnich dam też pewnie miały taki problem.
Kazać gówniarze odpracować, na drugi raz by się zreformowała, ale co zrobić po latach zaniedbań wychowawczych, bo mamusię stać na Diora...
Co za idiotyczny i bezsensowny komentarz.

żal ci bo nie stać cię nawet na lakier za 2,50 ,dlatego musisz sobie ulżyć na tych których stać na diory chanel itp ? ,zal dupeczke ściska co ?
Mnie stać na lakier Diora raz na jakiś czas (chociaż nie zarabiam dużo), ponieważ rzuciłam palenie. Rocznie mogę wydać na przyjemności około 4 tysięcy zł. Tyle zaoszczędzę jeśli nie będę paliła ok. paczki pewnych cienkich papierosów dziennie. Moja szwagierka odkładała 5 zł dziennie do skarbonki... pojechała na ferie do Zakopanego po roku niepalenia.

gość

gość | | Zgłoś

OMG to działa męczyłam sie z kombinerkami miałam całe czerwone ręce. Wzięłam recepturkę i normalnie odkręciłam. Dzięki

Oliwia mówi

Oliwia mówi | | Zgłoś

Ja niestety nie znalazłam gumki recepturki. No i co zrobiłam?
- Tatuś nie dasz rady odkręcić tego lakieru?
- Ślizga się
-Czyli nie dasz rady?:(
-Poczekaj obcążkami dam radę
-;)
.....
-Proszę
-Dziękuje
Trwało to tyle samo czasu!;)

muuszka

muuszka | | Zgłoś

Bardzo przydatny trik, przed chwilą rozwiązał mój problem, tylko że lakier był nowy (jeszcze nie otwierany) i nie mogłam go odkręcić ;)

gość

gość | | Zgłoś

Naprawdę działa !! Polecam

gość

gość | | Zgłoś

Pomocy zrobisz tak że by ręce nie bolały biedy się odkrecało


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja