18 Komentarzy

Tagi jak dbać o skórę przed lotem serum krem nawilżający Clinique PAT&RUB Sampar Sephora Benefit zabieg nawilżający Diego Dalla Palma WellDerm CeCe Beauty Clinic

Jak zadbać o skórę przed i w czasie lotu samolotem?

Co zrobić żeby wakacji nie zaczynać od ratowania kondycji cery? Przygotować ją do lotu. Nie ma takiego rodzaju skóry, który dobrze znosi podróż samolotem. Oczywiście w najmniej korzystnej sytuacji jest skóra sucha i wrażliwa. Wiele zależy też od tego, ile czasu spędzimy na pokładzie. Jednak zawsze to dla skóry ekstremalne doświadczenie. Fatalnie reaguje ona na wahania ciśnienia, suche powietrze i wysoką temperaturę. Wysusza się w ekspresowym tempie, łatwo wtedy o podrażnienia. Dlatego to, że po podróży jest ziemista i często szorstka nie jest wynikiem zmęczenia, ale odwodnienia.

Najdłuższej kuracji przed  podróżą samolotem wymaga cera sucha. Dobre serum nawilżające, najlepiej na bazie kwasu hialuronowego warto zacząć stosować już tydzień wcześniej - podkreśla dr Agnieszka Bliżanowska z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm. Skórze łojotokowej wystarczą trzy-cztery dni nawadniania. Do podręcznej kosmetyczki na pokład warto zabrać lekki krem nawilżający lub serum i stosować je co godzinę. Polecam także wodę termalną w sprayu. Nie tylko nawilża, ale i chroni przed podrażnieniami - dodaje dr Bliżanowska. Nadmiar wody trzeba zawsze zebrać chusteczką higieniczną.  Taki "prysznic" dla cery ma także działanie  odświeżające i chłodzące.

Zamiast wody można stosować specjalne mgiełki do twarzy. Podczas długich lotów nie można zapominać o demakijażu przed pójściem spać. Sprawdzą się wtedy wilgotne chusteczki w duecie z wodą termalną. Podczas całego lotu trzeba pić jak najwięcej wody mineralnej, by nawadniać skórę także od wewnątrz. Nawet jeśli perfekcyjnie zadbamy o skórę podczas lotu, nie przerywamy kuracji po wylądowaniu. Jeszcze przez kilka dni trzeba ją mocno nawilżać.

Gdy wracamy z wakacji, po opalaniu się, warto także szybko zapisać się na zabieg mocno nawilżający, np. Diego Dalla Palmy czy Thalgo. Podczas niego stosuje się preparaty z kompleksem kwasu hialuronowego, który sprawia, że skóra nie traci tak szybko wody. Jego atutem jest także świetny masaż twarzy (cena zabiegu około 250 zł).

Autor: Dorota
gość

gość | | Zgłoś

Jak zadbać o swoja cerę, gdy siedzę na muszli klozetowej ?

krzyn

krzyn | | Zgłoś

Ja p........!!! Nie długo pojawią się artykuły "Jak zadbać o swoją cerę przed i po wyjściu z piwnicy.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Jak zadbać o swoja cerę, gdy siedzę na muszli klozetowej ?
jak zadbać o swoją cerę gdy jesteś na zakupach w makrecie koło stoiska z lodówkami?
:)

Stewa

Stewa | | Zgłoś

Jako stewardess powinnam już zacząć umierać z powodu zmarszczek...

lovely12345

lovely12345 | | Zgłoś

picie wody w samolocie wiąże się z kursowaniem do toalety. nie wiem jak Wy, ale ja wolę korzystać z toalet publicznych tylko w wyjątkowych sytuacjach. poza tym na pokład samolotu nie wniesiesz pełnowymiarowych kosmetyków.

exx

exx | | Zgłoś

Dziewczyny, widać, że najdalej leciałyście do Londka. Bardzi fajny artykuł, przypomniam, że przed niektórymi są loty i po łącznie 18-20h (mnie taki czeka za chwilę) i wierzcie mi, że bez dobrej pielegnjacji w trakcie wyglądałabym jak zombie z wypryskami.

gość

gość | | Zgłoś

doprawdy nie wiem z czego się śmiejecie- skóra bardzo źle znosi podróże samolotem- może nie latacie albo tylko na krótkie dystanse lub jesteście jeszcze w takim wieku, że można pić całą noc, zmienić strefę czasową, zdrzemnąć się 20 minut i wyglądać jak bóstwo..

gość

gość | | Zgłoś

ja polecam co kilka godzin oczyścić twarz, np płynem micelarnym[bo w samolocie paradoksalnie mimo odwodnienia cery, to gruczoły łojowe szaleją i można się dorobić pryszczy] i potem krem albo jakaś maska na noc

stewa

stewa | | Zgłoś

Pić dużo wody, nie odkręcać nawiewów nad głową (klimatyzacja nie jest czyszczona, jest siedliskiem grzybów) i nie dotykać podczas lotu twarzy (by nie przenieść na nią zarazków i brudu, które w samolocie są wszędzie). Tylko tyle i aż tyle wystarczy.

olusia

olusia | | Zgłoś

autor: gość
Jak zadbać o swoja cerę, gdy siedzę na muszli klozetowej ?
masz rację- głupota i tyle. Kilka razy leciałam samolotem, nawet takie loty 13 godzinne do Ameryki , mam suchą skóre i jakoś nie było uszczerbku na jej kondycji.

gość

gość | | Zgłoś

A ja biorę flaszkę,strzelam 3 drinki i już mi na niczym nie zależy.Lecę w piątek do Chin,pozdrawiam.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
A ja biorę flaszkę,strzelam 3 drinki i już mi na niczym nie zależy.Lecę w piątek do Chin,pozdrawiam.
bierz mnie ze sobą stawiam dobrą flache

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
A ja biorę flaszkę,strzelam 3 drinki i już mi na niczym nie zależy.Lecę w piątek do Chin,pozdrawiam.
bierz mnie ze sobą stawiam dobrą flache
Nie ma sprawy ,lecę na 2 tygodnie popijemy na miejscu Chińską,trochę śmierdzi i ma 56% ,daje w czub.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
A ja biorę flaszkę,strzelam 3 drinki i już mi na niczym nie zależy.Lecę w piątek do Chin,pozdrawiam.
bierz mnie ze sobą stawiam dobrą flache
Nie ma sprawy ,lecę na 2 tygodnie popijemy na miejscu Chińską,trochę śmierdzi i ma 56% ,daje w czub.


To ja chcę z Wami!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
A ja biorę flaszkę,strzelam 3 drinki i już mi na niczym nie zależy.Lecę w piątek do Chin,pozdrawiam.
bierz mnie ze sobą stawiam dobrą flache
Nie ma sprawy ,lecę na 2 tygodnie popijemy na miejscu Chińską,trochę śmierdzi i ma 56% ,daje w czub.


To ja chcę z Wami!
Zapraszam,zrobię pyszne jedzonko ,będę mieszkała u znajomych Chińczyków ,już tam byłam .

gość

gość | | Zgłoś

autor: exx
Dziewczyny, widać, że najdalej leciałyście do Londka. Bardzi fajny artykuł, przypomniam, że przed niektórymi są loty i po łącznie 18-20h (mnie taki czeka za chwilę) i wierzcie mi, że bez dobrej pielegnjacji w trakcie wyglądałabym jak zombie z wypryskami.
To prawda, długie loty dla niektórych to prawdziwy problem. Niedawno byłam w Nowej Zelandii, przeżyłam szok bo w połowie podróży skóra właściwie schodziła mi płatami. Czegoś podobnego wcześniej nie przeżyłam. Nie jest to w każdym razie jakiś wyimaginowany problem.

gość

gość | | Zgłoś

bardziej bym się nogami martwiła i kręgospłupem

open

open | | Zgłoś

wy jesteście tak smieszni ze boki zrywac,chyba nie lecieliście samolotem ,a mianowicie te pare godzin,nawet jak lecisz na druga polkule swiata,jest max 9godzin.wiec skorze się nic nie stanie,przez te 9godz.po za tym,jest toaleta w samolocie i codzienna higiena,otoz prysznic to już raczej nie można wziasc,ale umyc się da rade i posmarwac kreme tylko tyle ze nikt makijażu nie zmywa dopóki nie doleci do celu

gość

gość | | Zgłoś

autor: open
wy jesteście tak smieszni ze boki zrywac,chyba nie lecieliście samolotem ,a mianowicie te pare godzin,nawet jak lecisz na druga polkule swiata,jest max 9godzin.wiec skorze się nic nie stanie,przez te 9godz.po za tym,jest toaleta w samolocie i codzienna higiena,otoz prysznic to już raczej nie można wziasc,ale umyc się da rade i posmarwac kreme tylko tyle ze nikt makijażu nie zmywa dopóki nie doleci do celu
racja

rudaaaa

rudaaaa | | Zgłoś

ze co??.....to trzeba już stosować kremy w czasie lotu??....:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD co za bzdury:DDDDDDDDD


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja