20 Komentarzy

Tagi Zdrowie i fitness opalanie bez filtrów jak się chronić przed czerniakiem filtry słoneczne

Jesteś oszczędna i używasz zeszłorocznych kremów z filtrem?

Jednego kremu z filtrem możemy używać tylko przez 2-3 miesiące. Po tym czasie substancje chroniące skórę przed słońcem jak cynk i tytan się utleniają i przestają działać. Powodem jest częste otwieranie i zamykanie opakowania. Natomiast jeśli kupiliśmy krem w ubiegłym roku, lecz jeszcze nie zdążyliśmy go otworzyć, śmiało może służyć nam podczas nadchodzących wakacji.

Jesteś oszczędna i używasz zeszłorocznych kremów z filtrem

Autor: psz
gość

gość | | Zgłoś

hehe dobre sobie. Tylko ze na sklepowych polkach stoja preparaty bez folli i kazdy otwiera wacha psika albo smaruje i co???? skad mam byc pewnaa czy dziala czy nie.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
hehe dobre sobie. Tylko ze na sklepowych polkach stoja preparaty bez folli i kazdy otwiera wacha psika albo smaruje i co???? skad mam byc pewnaa czy dziala czy nie.
Też słuszny wniosek.

natiikati

natiikati | | Zgłoś

na opakowaniach zawsze jest info do kiedy krem jest ważny, mój ma 12 mies od otwarcia, a że kupiłam go na koniec sezonu to będę używać :P

gość

gość | | Zgłoś

e tam kto ma czas sprawdzac waznosc,jak nie smierdzi to ok:))))

gość

gość | | Zgłoś

e tam kto ma czas sprawdzac waznosc,jak nie smierdzi to ok:))))

Z

Z | | Zgłoś

COS MI SIE WYDAJE ZE TO KOLEJNY CHWYT MARKETINGOWY ZEBY CO ROKU KOPOWAC NOWE

egzorcysta

egzorcysta | | Zgłoś

Dopuki nie bylo tych smarowidel, nikt nie wcieral tych chemikaljow w skore,nie bylo czerniakow,ani innych problemow.Slonce wytwarza w nas witamine d, a jak jej brak to ludzie sa smutni depresyjni i agresywni.Lepiej krocej byc na sloncu i zrezygnowac z tych chemikalow.Posmarowana skora jest tez lepka i latwo sie przyklejaja grzyby ,czy inne swinastwa z powietrza, np aluminium z chemtrails czy morgelony (sam pogooglaj co to jest).Kochajcie sloneczko jedzcie tylko bez chemikaljow.

a

a | | Zgłoś

Pani ktora studiowala tyle madrosci,nawkladali firmy chemiczne "ciekawostek" do glowki by biegala i gdakala.wyrzuc te stare a kup nowe.Chemia sie nigdy nie starzeje.Psuja sie tylko to co organiczne bo rozkladane jest przez drobnoustroje i grzby, swinastwa trujace,moga stac sto lat i zaden drobnoustroj tego nie zje.Bakterie sa madrzjesze od czlowieka.Kiedy zaslonimy skore filtrami, to rownie dobrze mozemy zostac w ubraniu.

gość

gość | | Zgłoś

autor: a
Pani ktora studiowala tyle madrosci,nawkladali firmy chemiczne "ciekawostek" do glowki by biegala i gdakala.wyrzuc te stare a kup nowe.Chemia sie nigdy nie starzeje.Psuja sie tylko to co organiczne bo rozkladane jest przez drobnoustroje i grzby, swinastwa trujace,moga stac sto lat i zaden drobnoustroj tego nie zje.Bakterie sa madrzjesze od czlowieka.Kiedy zaslonimy skore filtrami, to rownie dobrze mozemy zostac w ubraniu.
musze Cie znartwic ale chemia sie psuje. Dokladnie ta chemia, ktora znajduje się w kremach. Psuje ją swiatlo UV, wolne rodniki i wiele innych.

gość

gość | | Zgłoś

autor: natiikati
na opakowaniach zawsze jest info do kiedy krem jest ważny, mój ma 12 mies od otwarcia, a że kupiłam go na koniec sezonu to będę używać :P
dlatego tez warto kupowac te które maja zabezpiecznia na opakowanich, często dermokosmetyki tak wlasnie maja

gość

gość | | Zgłoś

Artykuł sponsorowany ?

gość

gość | | Zgłoś

autor: natiikati
na opakowaniach zawsze jest info do kiedy krem jest ważny, mój ma 12 mies od otwarcia, a że kupiłam go na koniec sezonu to będę używać :P
Zastanawiam się tylko, jak ważność zapisana na opakowaniu ma sie do skuteczności filtrów. Kilkakrotnie czytałam, że balsam nadaje się do użytku przez rok, ale traci przez ten czas działanie ochronne (zwłaszcza, jeśli miał częsty kontakt z wysoką temeraturą, o co nietrudno na wczasach) i można sobie wtedy, to co zostało sprzed roku, zużyć na ciało, jako normalny balsam. Ręki sobie za to uciąć jednak nie dam, bo zawsze istnieje szansa, że jest to stanowisko, mające nabijać kasę koncernom kosmetycznym, poprzez skłanianie ludzi do kupowania co wiosnę/lato nowych kosmetyków.

gość

gość | | Zgłoś

Są tez w spray - u . Nie da się ich otworzyć

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Są tez w spray - u . Nie da się ich otworzyć
Też jest to jakiś pomysł. Chociaż da się na chwilę odkręcić u góry taką buteleczkę, gdyby ktoś był bardzo uparty ;) Brzmi absurdalnie, ale jak pooglądam kobiety w drogerii, chociażby w Rossmannie, podczas promocji typu -40/-49% na kolorówkę, to już nic mnie nie zdziwi, jeśli chodzi o bydlęce zachowanie i macanie wszystkiego co się da.

KasiaH

KasiaH | | Zgłoś

Tytan i cynk nie mogą się utlenić, bo już występują w formie tlenków, czyli formy utlenionej. To co się psuje, to baza kremów z filtrem, czyli jełczeją tłuszcze pod wpływem tlenu z powietrza. Niewiele jest zwykłych balsamów, czy kremów do twarzy, które po roku mają taką samą konsystencję, barwę i zapach po roku, zwłaszcza jeżeli czasami wygrzewane są na plaży w temperaturze dużo wyższej, niż pokojowa.

gośc

gośc | | Zgłoś

Ostatnio bylem w sklepie i zobaczylem daty produkcji 2008 rok. Pytam sie kto kogo oszukuje czy sprzedawcy czy producencji. Nigdfzie na tych opakowaniach nie pisze o przydatności. Spytalem sklepowa renommpwanego sklepu na co odpowiedziała mi ,ze po sezonioe co roku wstawiaja środki do opalania do magazynu i sprzedaja w nastepnych latach. W@idac,że producencji chcą sprzedawac swoje produkty i dziennikarze pisza bzdety. Niech obniza ceny to beda kupowac nowe a nie uzywac zeszlorocznych.

gośc

gośc | | Zgłoś

Ostatnio bylem w sklepie i zobaczylem daty produkcji 2008 rok. Pytam sie kto kogo oszukuje czy sprzedawcy czy producencji. Nigdfzie na tych opakowaniach nie pisze o przydatności. Spytalem sklepowa renommpwanego sklepu na co odpowiedziała mi ,ze po sezonioe co roku wstawiaja środki do opalania do magazynu i sprzedaja w nastepnych latach. W@idac,że producencji chcą sprzedawac swoje produkty i dziennikarze pisza bzdety. Niech obniza ceny to beda kupowac nowe a nie uzywac zeszlorocznych.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gośc
Ostatnio bylem w sklepie i zobaczylem daty produkcji 2008 rok. Pytam sie kto kogo oszukuje czy sprzedawcy czy producencji. Nigdfzie na tych opakowaniach nie pisze o przydatności. Spytalem sklepowa renommpwanego sklepu na co odpowiedziała mi ,ze po sezonioe co roku wstawiaja środki do opalania do magazynu i sprzedaja w nastepnych latach. W@idac,że producencji chcą sprzedawac swoje produkty i dziennikarze pisza bzdety. Niech obniza ceny to beda kupowac nowe a nie uzywac zeszlorocznych.
Producencji?? Co to za słowo? Litości

leonora

leonora | | Zgłoś

ja nigdy tak nie robię. w tym roku np. kupiłam nowy balsam do opalania 50 spf, marki Floslek

gość

gość | | Zgłoś

autor: egzorcysta
Dopuki nie bylo tych smarowidel, nikt nie wcieral tych chemikaljow w skore,nie bylo czerniakow,ani innych problemow.Slonce wytwarza w nas witamine d, a jak jej brak to ludzie sa smutni depresyjni i agresywni.Lepiej krocej byc na sloncu i zrezygnowac z tych chemikalow.Posmarowana skora jest tez lepka i latwo sie przyklejaja grzyby ,czy inne swinastwa z powietrza, np aluminium z chemtrails czy morgelony (sam pogooglaj co to jest).Kochajcie sloneczko jedzcie tylko bez chemikaljow.
Kiedyś ludzie z własnej woli nie wystawiali się na słońce, by smażyć się godzinami, kiedyś nie było dziur ozonowych i atmosfera lepiej nas chroniła przed promieniowaniem UV i - niespodzianka - ludzie zdychali na czerniaka! Ba, w ogromnych męczarniach, bo kiedyś wierzono, że to kara boska, a nie nowotwór do leczenia, którego można nieraz pozbyć się przy pomocy tych złych ,,chemikalji''. :D


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja