29 Komentarzy

Tagi kolekcje pokazy wiosna – lato 2010 F&F

Kolekcja F&F wiosna – lato 2010

Kolekcja F amp;F wiosna lato 2010

Brytyjska marka F&F pokazała swoje propozycje na wiosnę – lato 2010 i pokuszę się o ryzykowne stwierdzenie, że Tesco z powodzeniem może konkurować z popularnymi galeriami handlowymi. F&F w niczym bowiem nie ustępuje modnym sklepom sieciowym, cenowo wypada znacznie lepiej, jakościowo również jest bardzo dobrze.

Kolekcja F amp;F wiosna lato 2010

Kolekcja F amp;F wiosna lato 2010

Na pokazie w warszawskim centrum EXPO XXI zaprezentowano mnóstwo wzorów. Całość podzielona została na spójne stylistycznie części. Po raz pierwszy można było zobaczyć nową linię F&F Blue, uniwersalne ubrania typu casual. Królowała wygodna bawełna z jedwabnymi dopełnieniami. Biel skontrastowano z błękitem i błyszczącymi zdobieniami. F&F docenia ponadczasowość fasonów typu safari. Sporo tu szortów, lekkich kurtek i wygodnych sukienek. Sportowy komfort idzie w parze z miejskim szykiem, a naturalne, stonowane kolory często odświeżano lśniącymi, złotymi dodatkami. Linia Blue proponuje również akcenty rockowe: nabijane ćwiekami marynarki, powycierane i podarte dżinsy, duże koszulki z nadrukami. Widać tu bezpośrednie i dość łatwe odwołania do ogólnoświatowych trendów, ale to z całą pewnością nie zarzut, raczej potwierdzenie, że projektanci F&F odrobili zadanie domowe i pilnie prześledzili co w modzie piszczy.

Kolekcja F amp;F wiosna lato 2010

Kolekcja F amp;F wiosna lato 2010

Sporym zainteresowaniem cieszyły się interpretacje nieśmiertelnych marynarskich trendów i glamour wywiedziony niemal bezpośrednio z lat czterdziestych i pięćdziesiątych. F&F wyraźnie podnosi pas sukienek i spodni, podkreślając tym samym talię i kobiecą figurę. Do wyboru jest mnóstwo dopasowanych żakietów, które z krótkimi spodenkami tworzą stylowy, letni garnitur, kolorowych topów i tunik, uroczych sweterków oraz zwiewnych sukienek na najrozmaitsze okazje. Retro i modowa nowoczesność pojawiły się również w linii kostiumów kąpielowych. Na wybiegu oglądaliśmy klasyczne bikini, kostiumy, których nie powstydziłaby się Sophia Loren w czasach swojej świetności oraz fantazyjnie powycinane i zdobione stroje plażowe.

Kolekcja F amp;F wiosna lato 2010

Wątpliwości mam właściwie tylko co do sięgających kolan, lycrowych getrów - reliktu, który zestawiony z klasycznymi tenisówkami budził niekoniecznie aprobujący uśmiech - oraz dodatków, zwłaszcza dużych pikowanych toreb na łańcuchach (kiepska inspiracja posunięta do granic możliwości) i męskich mokasynów, których nienaturalność za mocno kontrastowała z naturalnością garniturów.

Ubrania marki F&F sprzedawane są wyłącznie w sieci sklepów Tesco.

Kolekcja F amp;F wiosna lato 2010

Zdjęcia: Marcin Głowacki

Autor: Bree

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

niektóre propozycje nie wyglądają źle

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

oj zgadzam sie z pierwszym komentarzem w 100 %

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Natomiast Tesco jeste wszechobecne i trzeba przyznać, że się stara, ale poza "dizajnem" istnieje też kwestia jakości materiału i tu Tesco nie przoduje.
Skąd wiesz, jaka jest jakość materiału z którego produkowane są ubrania firmy F&F? To jest zewnętrzna firma, która za granicą ma własne butiki. Tylko u nas te rzeczy sprzedawane są w hipermarketach. Wiele dziewczyn wypowiadało się, że jakość wykonania jest świetna - a i ceny na to wskazują (są lekko nie-Tescowe ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Natomiast Tesco jeste wszechobecne i trzeba przyznać, że się stara, ale poza "dizajnem" istnieje też kwestia jakości materiału i tu Tesco nie przoduje.
Skąd wiesz, jaka jest jakość materiału z którego produkowane są ubrania firmy F&F? To jest zewnętrzna firma, która za granicą ma własne butiki. Tylko u nas te rzeczy sprzedawane są w hipermarketach. Wiele dziewczyn wypowiadało się, że jakość wykonania jest świetna - a i ceny na to wskazują (są lekko nie-Tescowe ;)

Wystarczy sie dobrze przyjrzec tym ciuchom, zeby ocenic jakosc materialu i wykonania. Niedawno polecano tu plaszcz, ktory mial byc uszyty z solidnego, cieplego materialu i na zdjeciu rzeczywiscie sprawial takie wrazenie. Niestety na wieszaku wisialo zupelnie co innego - sztywna, cienka tkanina, ozdobiona tandetnymi, plastikowymi guzikami.
Z warunkami, w jakich kupuje sie te rzeczy, Liege tez nie przesadzila. Dlugie rzedy wieszakow w centrum wielkiej hali, tlumy ludzi, ubrania F&F przemieszane z ciuchami innych marek, przymierzalnia za cienka kotarka, a dookola jakies proszki, pasty do zebow i karma dla psow... Jesli mam wydac 300 zl na ciuch, to wole to zrobic w jakims bardziej zacisznym miejscu.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
Natomiast Tesco jeste wszechobecne i trzeba przyznać, że się stara, ale poza "dizajnem" istnieje też kwestia jakości materiału i tu Tesco nie przoduje.
Skąd wiesz, jaka jest jakość materiału z którego produkowane są ubrania firmy F&F? To jest zewnętrzna firma, która za granicą ma własne butiki. Tylko u nas te rzeczy sprzedawane są w hipermarketach. Wiele dziewczyn wypowiadało się, że jakość wykonania jest świetna - a i ceny na to wskazują (są lekko nie-Tescowe ;)
Wystarczy sie dobrze przyjrzec tym ciuchom, zeby ocenic jakosc materialu i wykonania. Niedawno polecano tu plaszcz, ktory mial byc uszyty z solidnego, cieplego materialu i na zdjeciu rzeczywiscie sprawial takie wrazenie. Niestety na wieszaku wisialo zupelnie co innego - sztywna, cienka tkanina, ozdobiona tandetnymi, plastikowymi guzikami.Z warunkami, w jakich kupuje sie te rzeczy, Liege tez nie przesadzila. Dlugie rzedy wieszakow w centrum wielkiej hali, tlumy ludzi, ubrania F&F przemieszane z ciuchami innych marek, przymierzalnia za cienka kotarka, a dookola jakies proszki, pasty do zebow i karma dla psow... Jesli mam wydac 300 zl na ciuch, to wole to zrobic w jakims bardziej zacisznym miejscu.
Dlatego ja osobiście polecam kupowanie dodatków (szale, apaszki, korale, kolczyki, torebki, rękawiczki F&F. Wtedy unikasz wszystkich tych niedogodności a możesz kupić ładne rzeczy w dobrej cenie.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
autor: gość
Natomiast Tesco jeste wszechobecne i trzeba przyznać, że się stara, ale poza "dizajnem" istnieje też kwestia jakości materiału i tu Tesco nie przoduje.
Skąd wiesz, jaka jest jakość materiału z którego produkowane są ubrania firmy F&F? To jest zewnętrzna firma, która za granicą ma własne butiki. Tylko u nas te rzeczy sprzedawane są w hipermarketach. Wiele dziewczyn wypowiadało się, że jakość wykonania jest świetna - a i ceny na to wskazują (są lekko nie-Tescowe ;)
Wystarczy sie dobrze przyjrzec tym ciuchom, zeby ocenic jakosc materialu i wykonania. Niedawno polecano tu plaszcz, ktory mial byc uszyty z solidnego, cieplego materialu i na zdjeciu rzeczywiscie sprawial takie wrazenie. Niestety na wieszaku wisialo zupelnie co innego - sztywna, cienka tkanina, ozdobiona tandetnymi, plastikowymi guzikami.Z warunkami, w jakich kupuje sie te rzeczy, Liege tez nie przesadzila. Dlugie rzedy wieszakow w centrum wielkiej hali, tlumy ludzi, ubrania F&F przemieszane z ciuchami innych marek, przymierzalnia za cienka kotarka, a dookola jakies proszki, pasty do zebow i karma dla psow... Jesli mam wydac 300 zl na ciuch, to wole to zrobic w jakims bardziej zacisznym miejscu.
Dlatego ja osobiście polecam kupowanie dodatków (szale, apaszki, korale, kolczyki, torebki, rękawiczki F&F. Wtedy unikasz wszystkich tych niedogodności a możesz kupić ładne rzeczy w dobrej cenie.
A co do kreacji-szału nie ma.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

wszyscy tu maja racje!

ps. wczoraj widzialam sliczna bluzeczke w tesco tlyko ze jakos nie spieszy mi sie dawac 100 zl za bluzke w tesco,,, moze ti i bzdura albo i tu dziala moja podswiadomosc(ciuch ztesco, biedronki) wole kupic za 10 zl w h&m.. wiem ze to dziwne ale juz tak mam.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
wszyscy tu maja racje!ps. wczoraj widzialam sliczna bluzeczke w tesco tlyko ze jakos nie spieszy mi sie dawac 100 zl za bluzke w tesco,,, moze ti i bzdura albo i tu dziala moja podswiadomosc(ciuch ztesco, biedronki) wole kupic za 10 zl w h&m.. wiem ze to dziwne ale juz tak mam.
h&m jest tak samo gównianą marka jak f%f - marna jakość, nieokreslone rozmiary, ciuchy do pierwszego prania.

madzikka

madzikka | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
wszyscy tu maja racje!ps. wczoraj widzialam sliczna bluzeczke w tesco tlyko ze jakos nie spieszy mi sie dawac 100 zl za bluzke w tesco,,, moze ti i bzdura albo i tu dziala moja podswiadomosc(ciuch ztesco, biedronki) wole kupic za 10 zl w h&m.. wiem ze to dziwne ale juz tak mam.
h&m jest tak samo gównianą marka jak f%f - marna jakość, nieokreslone rozmiary, ciuchy do pierwszego prania.
pewnie masz racje tylko ze h&m ma swoje filie w centrach handlowych a nie na hali marketu

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
wszyscy tu maja racje!ps. wczoraj widzialam sliczna bluzeczke w tesco tlyko ze jakos nie spieszy mi sie dawac 100 zl za bluzke w tesco,,, moze ti i bzdura albo i tu dziala moja podswiadomosc(ciuch ztesco, biedronki) wole kupic za 10 zl w h&m.. wiem ze to dziwne ale juz tak mam.
h&m jest tak samo gównianą marka jak f%f - marna jakość, nieokreslone rozmiary, ciuchy do pierwszego prania.


tak wiem, mam tego swiadomosc ale jakos lepiej czuje sie chodzac z bluzka hm niz ff.. to moze dziwne ale mam nadzieje ze znajdzie sie jeszcze jakas dziewucha ktora ma tak jak ja ;)

italienne

italienne | | Zgłoś | Odpowiedz

Czwarta modelka na 3 zdjęciu - perfidna kopia D&G, dosłownie niczego nie zmienili...

italienne

italienne | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: italienne
Czwarta modelka na 3 zdjęciu - perfidna kopia D&G, dosłownie niczego nie zmienili...
na 4 zdjęciu*

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
wszyscy tu maja racje!ps. wczoraj widzialam sliczna bluzeczke w tesco tlyko ze jakos nie spieszy mi sie dawac 100 zl za bluzke w tesco,,, moze ti i bzdura albo i tu dziala moja podswiadomosc(ciuch ztesco, biedronki) wole kupic za 10 zl w h&m.. wiem ze to dziwne ale juz tak mam.
h&m jest tak samo gównianą marka jak f%f - marna jakość, nieokreslone rozmiary, ciuchy do pierwszego prania.
tak wiem, mam tego swiadomosc ale jakos lepiej czuje sie chodzac z bluzka hm niz ff.. to moze dziwne ale mam nadzieje ze znajdzie sie jeszcze jakas dziewucha ktora ma tak jak ja ;)
tak, tak :-)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Znów Tesco, fajnie, niektore propozycje świetne, ale pewnie i tej kolekcji nie zobaczę w sklepie. Tak jak było z zimowa...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
wszyscy tu maja racje!ps. wczoraj widzialam sliczna bluzeczke w tesco tlyko ze jakos nie spieszy mi sie dawac 100 zl za bluzke w tesco,,, moze ti i bzdura albo i tu dziala moja podswiadomosc(ciuch ztesco, biedronki) wole kupic za 10 zl w h&m.. wiem ze to dziwne ale juz tak mam.
h&m jest tak samo gównianą marka jak f%f - marna jakość, nieokreslone rozmiary, ciuchy do pierwszego prania.
tak wiem, mam tego swiadomosc ale jakos lepiej czuje sie chodzac z bluzka hm niz ff.. to moze dziwne ale mam nadzieje ze znajdzie sie jeszcze jakas dziewucha ktora ma tak jak ja ;)
A ktoś ci na metkę zagląda? Czy też nosisz ją na wierzchu? :P
Mam kilka rzeczy z F&F i nie mam oporu żeby je nosić. Co do jakości to typowe sieciówki.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
wszyscy tu maja racje!ps. wczoraj widzialam sliczna bluzeczke w tesco tlyko ze jakos nie spieszy mi sie dawac 100 zl za bluzke w tesco,,, moze ti i bzdura albo i tu dziala moja podswiadomosc(ciuch ztesco, biedronki) wole kupic za 10 zl w h&m.. wiem ze to dziwne ale juz tak mam.
h&m jest tak samo gównianą marka jak f%f - marna jakość, nieokreslone rozmiary, ciuchy do pierwszego prania.
tak wiem, mam tego swiadomosc ale jakos lepiej czuje sie chodzac z bluzka hm niz ff.. to moze dziwne ale mam nadzieje ze znajdzie sie jeszcze jakas dziewucha ktora ma tak jak ja ;)
a ja mam w d*pie to jaka metkę ma bluzka w której jestem... najważniejsze by była wygodna, może być z tesko, żabki, czy nawet lumpa za 2 zł