Kosmetyczna agentka: zimowa pielęgnacja ciała
Nie wszędzie panują siarczyste mrozy, a mimo to taka łagodna zima potrafi odbić piętno na skórze, bo jak się okazuje wcale nie mróz, a przede wszystkim gwałtowne zmiany temperatur i spędzanie większości dnia w ogrzewanych pomieszczeniach powoduje, że skóra znacznie szybciej niż w innych okolicznościach reaguje przesuszeniem. Dlatego, nawet przy dodatnich temperaturach tak ważna jest ochrona, szczególnie części ciała nieosłoniętych ubraniem.
Jednak, gdy na ochronę jest już za późno, to jak dobrać kosmetyk, który faktycznie nawilży suchą skórę i przyniesie jej ulgę? Super-slogany na etykiecie nie wystarczą. Odwróćcie opakowanie, przyjrzyjcie się liście składników i poszukajcie mocznika i glukozy (wchodzą w skład naturalnego czynnika nawilżającego), ceramidów, cholesterolu, skwalanu (uzupełniają niedobory lipidów w skórze), gliceryny, glikoli i sorbitolu (utrzymują wodę w naskórku). Głębsze i trwalsze nawilżenie zapewni także obecność kolagenu, elastyny, kwasu hialuronowego, witamin A, E, H, prowitaminy B5, a wszelkie podrażnienia złagodzi alantoina. Kosmetyk zawierający chociaż kilka z nich powinien poprawić kondycję nawet mocno przesuszonej skóry.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
hehe nie ma jak po kremie za 140 zł dowalić tandetną pomadką do ust za 4,50 :) haha :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Mirko | | Zgłoś | Odpowiedz
I also just love the cndtiniooer that come with the L’oreal Preference hair color…they could sell it by itself… wonderful stuff