14 Komentarzy

Tagi balsamy po opalaniu jak dbać o skórę po opalaniu przedawkowanie słońca opalanie nawilżanie po opalaniu

Kosmetyczne SOS – gdy słońca było za dużo

Mocne słońce naprawdę potrafi dopiec. Gdy zamiast seksownej opalenizny zafundujemy sobie czerwoną skórę i poparzenia, wcale nie jest wesoło. Zwłaszcza, że przy takich temperaturach jakie mamy ostatnio, czasami wystarczy chwila nieuwagi, nawet kwadrans bez odpowiedniej ochrony skóry i ...kłopoty gotowe. Jak sobie poradzić, gdy czujemy, że dawka słońca była zbyt duża?

Przede wszystkim szybkim krokiem opuszczamy plażę, ogródek czy balkon i koniec z opalaniem. Gdy skóra jest mocno rozgrzana, zaczerwieniona może pomóc chłodny kompres i łagodzący balsam. Jeśli pojawiła się wysypka (tak często reaguje skóra nieprzyzwyczajona jeszcze do słońca), warto zażyć środek antyhistaminowy.

Czytaj też: Najlepszy krem ochronny

Jednak zdecydowanie gorzej jest wtedy, gdy wieczorem skóra jest piekąca, czerwona i swędzi to oznacza, że doszło do powierzchniowego oparzenia. Nie ma rady, na pewno złuszczy się. Skóra, która będzie się odsłaniać jest bardzo delikatna i wrażliwa na słońce. Trzeba ją przed nim chronić i smarować balsami łagodzącymi.Jeśli zaś na skórze pojawią się bąble, nie zwlekajmy z wizytą u lekarza. Oceni on stopień poparzenia i zleci kurację.

Przestrzegamy, ale tak naprawdę mamy nadzieję, że będziecie ostrożnie (i z ochroną!) korzystać z uroków słońca. A wtedy po powrocie z plażowania wystarczy balsam po opalaniu.

Dlaczego warto używać takich kosmetyków? Dbają one o skórę kompleksowo – nie tylko nawilżają, ale także regenerują ją i szybko łagodzą podrażnienia. Dodatkowo często mają działanie chłodzące, to przecież bardzo miłe po upalnym dniu. Skóra po plażowaniu może być mocno rozgrzana, a mentol czy ekstrakt z mięty zapewniają jej przyjemny chłód.

Nawet gdy stosujemy preparaty z  filtrami, po kilku godzinach opalania naskórek może być przesuszony i podrażniony. Dlatego takie balsamy najczęściej zawierają kwas hialuronowy, alantoinę, pantenol, wyciąg z rumianku czy aloesu. Coraz częściej w ich recepturach pojawiają się też oleje, np. arganowy. Niezawodne są również witaminy, a zwłaszcza witamina E. Podczas opalania wolne rodniki tworzą się bardzo szybko, a ona właśnie może je pokonać.

Co jeszcze potrafią takie balsamy? Przedłużają i utrwalają opaleniznę. A niektóre z nich zawierają także rozświetlające drobinki. Mamy nadzieje, że w waszych kosmetyczkach znajdzie się miejsce dla balsamu po opalaniu!

Czytaj też: Jak działa mezoterapia

Autor: Thelma
gość

gość | | Zgłoś

a ja mimo wszystko wole sie 13 minut smarzyc w solarium niz lezec na sloncu,wchodzic do wody i tak w kolko,to bardziej wysusza mi skore,od slonca mam luski a tu rowno opalona skore,ale co kto lubi

gość

gość | | Zgłoś

ja nie lubię raka i zmarszczek, więc nie opalam się ani na słońcu ani w solarium.

gość

gość | | Zgłoś

A ja w 10 min na solarium opaliłam się lepiej niz po dwóch dniach męczenia się na tym upale!

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
a ja mimo wszystko wole sie 13 minut smarzyc w solarium niz lezec na sloncu,wchodzic do wody i tak w kolko,to bardziej wysusza mi skore,od slonca mam luski a tu rowno opalona skore,ale co kto lubi
Tylko kolor nie calkiemten sam...

gość

gość | | Zgłoś

bardzo dobry jest Vichy po opalaniu!!!
SVR Xerialina tez fajnie natłuszvza a tego potrzebuje taka skóra, albo Oillan dla dziecki balsam natłuszczający

gość

gość | | Zgłoś

Jacstawiam na nature. Nie nakladam chemii na skore. Naturalny, organiczny olej kokosowy po sloncu jest najlepszy. Nie lubie sie opalac ale czesto pracuje na zewnatrz w sloncu. Pod koniec dnia zawsze nakladam olej kokosowy. Osoby ktore ze mna pracuja i ulegly poparzeniu nie moga sie nadziwic jak szybko zadzialal....

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość
a ja mimo wszystko wole sie 13 minut smarzyc w solarium niz lezec na sloncu,wchodzic do wody i tak w kolko,to bardziej wysusza mi skore,od slonca mam luski a tu rowno opalona skore,ale co kto lubi
Tylko kolor nie calkiemten sam...
ja mam z natury ciemna skore,nie jestem blondynka wiec koloru pomaranczowego nie mam,nie odbiega odtego slonecznego

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
Jacstawiam na nature. Nie nakladam chemii na skore. Naturalny, organiczny olej kokosowy po sloncu jest najlepszy. Nie lubie sie opalac ale czesto pracuje na zewnatrz w sloncu. Pod koniec dnia zawsze nakladam olej kokosowy. Osoby ktore ze mna pracuja i ulegly poparzeniu nie moga sie nadziwic jak szybko zadzialal....
trzeba sobie radzic,ale rezygnowac z opalania bym nie chciala,mimo wszystko to przeciez lato,wszystko z umiarem

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
A ja w 10 min na solarium opaliłam się lepiej niz po dwóch dniach męczenia się na tym upale!
racja

gość

gość | | Zgłoś

dlatego,ze ktos na tym dobrze zarabia

gość

gość | | Zgłoś

slonca za duzo?jak na razie to u mnie 4 dni sloneczne,moze cos sie jeszcze trafi tego lata,niech grzeje,niech pali,uwielbiam

Ala78

Ala78 | | Zgłoś

Sun Care Floslek ma super filtry, juz drugi rok używam

gość

gość | | Zgłoś

opalac sie az bable wyjda,boze trzeba byc bezmyslnym,opalac sie mozna,ale bez przesady nie doprowadzac do poparzen,nie specjalne lubie wcierac w skore chemie

gość

gość | | Zgłoś

ja byłam na Krecie i stosowałam kosmetyki immun sun Klapp. Muszę przyznać, że się sprawdziły! Zresztą teraz je kończę, stosując SPF 50 przed każdym wyjściem do pracy.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja