8 Komentarzy

Tagi kosmetyk tygodnia Tana Egypt-Wonder puder brązujący puder na bazie glinki makijaż

Kosmetyk tygodnia: bronzer zamiast różu, czyli Tana Egypt-Wonder

Zwłaszcza w zimie wizażyści i makijażyści odradzają stosowanie różu. Dlaczego? Na skutek gwałtownej zmiany temperatur policzki mają tendencję do naturalnego nabierania różowej barwy, która może przebić się nawet przez dobrze kryjący podkład, więc dodatkowy kolor nie jest im potrzebny. Jeżeli natomiast nie przepadacie za swoimi rumieńcami, możecie je nieco przygasić stosując kosmetyk w ciepłym odcieniu, czyli na przykład bronzer zamiast tradycyjnego różu.

Naszą uwagę przykuła niemiecka marka Tana, istniejąca od 1935 roku i oferująca ciekawe kosmetyki brązujące w serii Egypt-Wonder. Ich zaletą jest brak chemii w składzie i formuły oparte na naturalnej glince. W polskich perfumeriach bez większego trudu zdobyć możecie kompaktowy puder prasowany w trzech odmianach: Pearl (perłowy, polecany na wieczór), Sport Matt (na dzień, chętnie sięgają po niego również mężczyźni) i Single Duo Matt (dwa odcienie w jednym opakowaniu). Po ciekawostki takie jak sypki puder brązujący w glinianym „garnuszku”, samoopalacze i bronzery o różnych formułach, czy inne kosmetyki kolorowe Egypt-Wonder musicie się wybrać do naszych zachodnich sąsiadów (ceny każdego produktu wahają się miedzy 9 a 26 Euro).

Ceny:
Compact-Set (Sport Matt, Pearl) – 105 zł (11 g)
Compact Single Duo – 90 zł (11 g)

Pudry prasowane kupić można w perfumeriach Douglas, również online.

Autor: Uriko

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Kosmetyki mają swoją cenę, ale opakowania już jak takie za max. 2 dychy ;) nie znam tej firmy kosmetycznej, ale takie było moje pierwsze wrażenie i dlatego raczej nie odważyłabym się ich kupić.

chemica

chemica | | Zgłoś | Odpowiedz

brak chemii w składzie? a to możliwe? ja myślałam, że chemia jest wszędzie... mój błąd ;P

ankaanka

ankaanka | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
mowimy NIE mezczyznom uzywajacym pudru!!!!!!!!!!!!!!
a niech sobie używają, tylko umiejętnie. albo niech chociaż bibułki matujące sobie kupują, lepsze to, niż tłusta z przejęcia na spotkaniu biznesowym mordka

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

najlepsza ziemia egipska to Lavertu :) Polecam .. opakowanie starcza nawet na 2 lata przy codziennym stosowaniu

aa

aa | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
mowimy NIE mezczyznom uzywajacym pudru!!!!!!!!!!!!!!
e eleganccy męczyźni używali pudru! Pamiętam puder mojego dziadka, ryżowy, raczej nie kryjący tylko matujący. Elegancki meżczyzna nie może się świecić, chyba że tak jak Ślimak z "Placówki" - dla elegancji smarowł twarz i włosy, a następnie buty słoniną, jak szedł się rozmówić do pana.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

ja chyba zostanę przy ziemi egipskiej Bikor, czy któraś z Pań ma porównanie co lepsze? nowości kusza..ale jednak jest sentyment do kosmetyku który używają 3 pokolenia.

MAJA

MAJA | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
najlepsza ziemia egipska to Lavertu :) Polecam .. opakowanie starcza nawet na 2 lata przy codziennym stosowaniu
TAK, CAŁKOWICIE SIĘ ZGADZAM. LAVERTU JEST NAJLEPSZY.