Kosmetyk tygodnia: Inglot Body Pigment Powder
Cienie sypkie są być może nieco trudniejsze w stosowaniu niż te prasowane, ale niezwykła intensywność i trwałość kolorów stanowczo wynagradza wszelkie niedogodności. Do szanownego grona producentów oferujących cienie w postaci czystych pigmentów dołączyła marka Inglot. W jej ofercie niedawno pojawiły się Body Pigment Powder, polecane do mocnych makijaży lub body painting – jest to obowiązkowa rzecz do wypróbowania w Karnawale!
Do wyboru jest aż 40 odcieni (20 mocnych matowych i 20 delikatniejszych, lekko perłowych). Pigmenty można łączyć z innymi kosmetykami lub mieszać kolory, uzyskując swoje własne, niepowtarzalne odcienie. Mocno pigmentowana formuła wersji matowych zapewnia spektakularną wręcz intensywność makijażu, natomiast perłowe mogą posłużyć również jako rozświetlacze. Pyłek nie osypuje się przy aplikacji, a makijaż jest bardzo trwały, choć poleca się, by na powieki pigmenty nakładane były na bazę.
Cena: 27 zł (1 g). Do kupienia na stoiskach i w salonach Inglot.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
agaiki | | Zgłoś | Odpowiedz
Uwielbiam firmę Inglot, a te pigmenty są hitem! Mam już kolorów i ciągle dokupuje nowe. Makijaż wygląda bardzo efektownie i profesjonalnie. Do aplikacji wystarczy dobry pędzel, ewentualnie baza pod cienie (ja jej nie używam) i gotowe :) cienie nie osypują się!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Cienie sie OSYPUJA, zwlaszcza przy nakladaniu
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Firma vipera ma takie same, a połowę tańsze.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
mam juz kilka kolorów i jestem bardzo zadowolona :) nic mi się nie osypuje więc nie mam powodów do narzekań ;p trzymają się cały dzień:) aplikacja bezproblemowa;] szkoda tylko ze nie ma matowych kolorów :/
34all | | Zgłoś | Odpowiedz
też jestem zadowolony
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
kolcia | | Zgłoś | Odpowiedz
to nie hit tylko wielki KIT !!
ankaanka | | Zgłoś | Odpowiedz
Jak to pigment, trzeba umieć nakładać, dla początkujących w makijażu bądź tych mniej utalentowanych manualnie są cienie prasowane.
ankaanka | | Zgłoś | Odpowiedz
Pigmentów Inglota mam z 20 (część kupiona po promocji), chyba do końca życia ich nie zużyję, są rewelacyjne. Baza Artdeco lub Duraline Inglota (to ostatnie do kresek super) i cały dzień nie do zdarcia. Nasycenie kolorów idealne (można dowolnie stopniować intensywność), fajna konsystencja (niektóre grubo- inne drobnomielone). Mam też kilka z MACa (oryginalne), jakość taka sama!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ile kosztuje taki pigment???
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
27 zł za 1 g chyba im odbiło. Ile to może być 3-4ml.
Kallisto | | Zgłoś | Odpowiedz
I bynajmniej nie jestem zlosliwa, po prostu glupio sie pozniej blaznic popelniajac takie bledy np. w pracy czy w konkretniejszym miejscu.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
szkoda, że mało brązów.
E. | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
[komentarz]autor: gość[tresc]
Znaczy sorka, chcialam napisac, ze mam problemy :Pmialam ortografie w glowie eh... po tej 18 juz czlowiek nie mysli[/cyt A duperele to jak się pisze/ ? Jak wyżej???
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ancyk | | Zgłoś | Odpowiedz
byłam, zmacałam prawie wszystkie
praktycznie wszystkie matowe są boskie i są mega intensywne i się trzymają i na reku pomazane są takie jak na tych zdjeciach
A kupiłam 189 (złoty) i 63 (zielony zgniły)
Gramatura to 1g, ale 189 jest polowa mniej niz 63 bo jest ciezszy i jego jest mało;/
Czaje się jeszcze na matowy fiolet 121
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
czemu one takie drogie? Oo