Kosmetyk tygodnia: rozświetlacz Benefit Watt’s up!
Każdy, kto miał okazję wypróbować rozświetlacz, wie jak bardzo taki drobiazg może zmienić makijaż. Ciekawostką w tej dziedzinie i kosmetykiem wartym wypróbowania jest rozświetlacz w sztyfcie Benefit Watt’s up! w kolorze szampana.
Efekt jego działania w dość zabawny sposób porównywany jest do… mocy żarówki:
25 Watt look:
- czyli dyskretny, dzienny – rozświetlacz należy nałożyć na kości policzkowe, rozetrzeć i nałożyć podkład.
50 Watt look:
- nieco mocniejszy, popołudniowy – rozświetlacz należy nanieść na podkład w okolice kości policzkowych i na grzbiet nosa, a następnie rozetrzeć palcami.
75 Watt look:
- wieczorowy efekt „glow” – rozświetlacz należy zaaplikować na podkład na kości policzkowe, grzbiet nosa i na całą linię włosów, a następne rozetrzeć go palcami. Dla jeszcze bardziej spektakularnego efektu Watt’s up! można nanieść na kości brwiowe oraz odrobinę w dołeczku nad ustami.
Cena: 139 zł. Do kupienia wyłącznie w perfumeriach Sephora.
Hddtf | | Zgłoś | Odpowiedz
Musze go miec!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
eeee, taki efekt można osiągnąć każdym innym rozświetlaczem aplikowanym w ten sposób i nie za 139 zł, a za 20 zł
Nataliaaaaaa | | Zgłoś | Odpowiedz
Benefit ma bardzo naturalne wykończenia, High Beam mnie nie zachwycił, ciekawe jak ten.
Lena33 | | Zgłoś | Odpowiedz
Bardzo lubię kosmetyki Benefitu - rozświetlacz High Beam jest moim hitem, na pewno sięgnę po ten produkt.