30 Komentarzy

Tagi kosmetyki selektywne kosmetyki luksusowe

Kosmetyki selektywne - kupujecie czy uważacie, że nie są warte tak wysokiej ceny?

Klienci często muszą wierzyć na słowo, zwłaszcza jeśli wahają się nad kupnem produktu nowego czy kierowanego do wyselekcjonowanego odbiorcy. Gdy nie mają okazji skonfrontować obietnic producenta z opiniami innych klientów, specyfiki testują na sobie. Tak często jest z kosmetykami selektywnymi – najczęściej perfumami i produktami pielęgnacyjnymi.

Kosmetyki selektywne mają starannie dobrane składniki i formuły opracowane laboratoryjnie, a następnie - opatentowane. Utożsamiane są z lepszą jakością i wyższą ceną, są więc magnesem dla klientów zamożniejszych. Prestiżu dodaje im jakość oraz mniejsza dostępność, a nie zakrojona na szeroką skalę promocja, jak to jest w przypadku kosmetyków znanych marek.

Skoro klient nie ponosi kosztów związanych z reklamą produktów, to skąd wysoka cena kosmetyków selektywnych? W ich przypadku istotna jest nie renoma marki, a długotrwałe i wymagające innowacyjnych rozwiązań badania laboratoryjne. Nie stosuje się w nich tanich, sztucznych składników, ponieważ od opakowania i reklamy ważniejsza jest zawartość.

To, co zwykle adresowane jest do węższej grupy odbiorców, jest droższe niż produkt dla mas. Ciężko byłoby nazywać kosmetyki selektywnymi, gdyby były one tańsze i podobne do tych spotykanych we wszystkich drogeriach. Czasem wysoka cena ma podnosić prestiż kosmetyków. Wówczas polityka cenowa jest po prostu działaniem marketingowym.


Klient w cenie kosmetyku selektywnego otrzymuje prestiż. Jakość bywa czasem kwestią sporną, ale nie na tyle, by orzec, że kosmetyki selektywne nie są warte swojej ceny. Grono niezadowolonych klientek znajdzie się zawsze. Tym bardziej, że zwykle uznaniem cieszą się poszczególne produkty, a nie cała linia kosmetyków. Ta prawidłowość dotyczy nawet najdroższych marek.
W przypadku kosmetyków selektywnych (w porównaniu do osób używających tańszych zamienników) niezadowolonych klientów jest stosunkowo niewielu. Na wyselekcjonowane środki pielęgnacyjne i perfumy decydują się klienci wymagający i z problemami dermatologicznymi, dla których wliczona w cenę skuteczność jest warta niemal każdej kwoty.

Zatem czy warto stosować kosmetyki selektywne? Jeśli komuś służą tańsze środki pielęgnacyjne, zapewne odpowie, że nie. A jak wy uważacie? Czy są warte swojej ceny?

Czytaj też: Czy warto kupić kosmetyk za 800 zł?

 

Autor: Margaret

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

niestety nie zawsze. I o ile za prestiż faktycznie się płaci to z tą jakością bym nie demonizowała :(

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Każdy wie, że coś takiego jak prestiż jest pojęciem abstrakcyjnym, to coś do jedzenia dla wyobraźni, a nie naprawdę. Trzeba dojrzeć, by dostrzec, że nasze mózgi się na to nabierają. Liczy się jakość i wygląd, ale za przystępną cenę.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

większośc tych kosmetyków to badziew i to dosłownie badziew straszny. Tusze szminki pudry.,.. płaciłam za piękne opakowania i badziew w środku. Od początku przygody z glossyboxami różnymi testuję megadrogie rzeczy, niedostępne w PL i co? zwykle rozczarowanie.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Kupuję tanie kosmetyki. Jak mi coś nie pasuje- wywalam bez żalu za wydaną forsą. Rzadko mi to się zdarza, bo każdy zakup staram się przemyśleć. Tanie polskie kosmetyki (pielęgnacja i kolorówka) bardzo często są doskonałej jakości. Już się nie snobuję!

Mła

Mła | | Zgłoś | Odpowiedz

W sumie nie wiem, o czym jest ten artykuł. Jakies luźne myśli umysłu gimnazjalistki. Kilka akapitów, z których, poza banalami, nic nie wynika.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Kupuję tanie kosmetyki. Jak mi coś nie pasuje- wywalam bez żalu za wydaną forsą. Rzadko mi to się zdarza, bo każdy zakup staram się przemyśleć. Tanie polskie kosmetyki (pielęgnacja i kolorówka) bardzo często są doskonałej jakości. Już się nie snobuję!

Ja robię podobnie. Jeszcze dodam od siebie, że w dzisiejszych czasach, kiedy dostępnych jest tyle półproduktów kosmetycznych na rynku, ba, nawet całe receptury, to można sobie samemu spokojnie wytworzyć krem czy balsam idealny dla naszych, indywidualnych potrzeb :) nawet mineralne pudry da się robić samemu.

sx

sx | | Zgłoś | Odpowiedz

sadze,ze nie sa warte swojej ceny choć by lancome cienie czy spiralka jak i este lauder,itp.naprawde calkiem nie ma roznicy w makijażu,np.innej firmy cieniami czy tez np.spiralka loreala czy tez max factora,a cena jest narawde kolosalnie nizsza w porównaniu z innymi markami

sx

sx | | Zgłoś | Odpowiedz

sadze,ze nie sa warte swojej ceny choć by lancome cienie czy spiralka jak i este lauder,itp.naprawde calkiem nie ma roznicy w makijażu,np.innej firmy cieniami czy tez np.spiralka loreala czy tez max factora,a cena jest narawde kolosalnie nizsza w porównaniu z innymi markami

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: sx
sadze,ze nie sa warte swojej ceny choć by lancome cienie czy spiralka jak i este lauder,itp.naprawde calkiem nie ma roznicy w makijażu,np.innej firmy cieniami czy tez np.spiralka loreala czy tez max factora,a cena jest narawde kolosalnie nizsza w porównaniu z innymi markami
Lancome lub Este Lauder to nie selektywne marki, dla mnie selektywne marki to te które są naprawde drogie i maja w swym składzie bardzo starannie dobrane składniki, takie których nie posiadają przecietne kosmetyki.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Kosmetyk musi przede wszystkim swoim działaniem odpowiadać mojej skórze. Nie ma znaczenia marka, znaczenie ma to, czy działa tak jak lubię. Każdy ma inne potrzeby i oczekiwania od kosmetyku, dlatego też każdy wybiera coś pod siebie. Jeśli tusz do rzęs za 200 zł. nadaje moim rzęsom spektakularny efekt, to go kupię, nawet jeśli ma złe recenzje u kilku osób. Jeśli pomadka ma cudowny kolor, długo trzyma się na ustach, nawilża itp, a kosztuje 12 zł, też będzie moja. Ale ostatnio bardzo zwracam uwagę na składy chemiczne. I nie ma szans żadem produkt, który ma parabeny, silikony, i inne paskudztwa, które nakładamy nieświadomie całe życie i to za duże pieniądze. I idę tą drogą. Znalazłam już kilka marek, które są bezpieczne i skuteczne, choć niestety drogie, ale produkty z dobrych surowców są zawsze droższe, inaczej niż syntetyki...

ankaanka

ankaanka | | Zgłoś | Odpowiedz

Nowości, które wprowadzają marki selektywne, po jakimś czasie przechodzą półkę niżej. Wszystko w ramach jednego koncernu (np. L'oreal).

Poza tym ten sam produkt sprzedawany w różnych opakowaniach w ramach różnych marek, jedne tanie inne drogie, to też dość popularna metoda. Wszystko to działa dzięki temu, że jesteśmy osiołkami wierzącymi w reklamę, markę i prestiż. I tak nas, za przeproszeniem, "dymają" ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Z tego artykułu nic nie wynika, nie wiadomo jakich firm kosmetyki autorka ma na myśli. Te pokazane są dostępne w każdej dobrej drogerii, cena wysoka ale nie powalająca. Używałam zarówno tych droższych jak Lancome jak i tanich. Nie raz te tańsze okazywały się lepsze, trwalsze. Różnie to bywa i nie ma co sugerować się marką czy ceną.

Nikaxoxo

Nikaxoxo | | Zgłoś | Odpowiedz

Mówcie sobie co chcecie, ale snobowanie się jest fajne. I najczęściej źle o kosmetykach selektywnych wyrażają się osoby, których nie stać na pójście do Sephory czy Douglasa i zostawienie trzech stów. Tak po prostu.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Ja kupuję głównie rosyjskie kosmetyki ze względu na skład. Hydrolaty, zioła, ekstrakty, oleje. Nigdy nie miałam takich włosów jak teraz ani cery. Nie wrócę do kosmetyków pielęgnacyjnych chemicznych koncernowych bo są nic nie warte. Selektywne czasami są dobre, ale mam na myśli kolorówkę.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Nikaxoxo
Mówcie sobie co chcecie, ale snobowanie się jest fajne. I najczęściej źle o kosmetykach selektywnych wyrażają się osoby, których nie stać na pójście do Sephory czy Douglasa i zostawienie trzech stów. Tak po prostu.
a co ty dzidzia chcesz za 3 stówy kupić? Pół szminki? ha ha nie wiesz co to selektywne. Ja na tym zęby zjadłam. mam w domu pół douglasa ze względów zawodowych i powiem krótko- nie zawsze warto.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Kosmetyk musi przede wszystkim swoim działaniem odpowiadać mojej skórze. Nie ma znaczenia marka, znaczenie ma to, czy działa tak jak lubię. Każdy ma inne potrzeby i oczekiwania od kosmetyku, dlatego też każdy wybiera coś pod siebie. Jeśli tusz do rzęs za 200 zł. nadaje moim rzęsom spektakularny efekt, to go kupię, nawet jeśli ma złe recenzje u kilku osób. Jeśli pomadka ma cudowny kolor, długo trzyma się na ustach, nawilża itp, a kosztuje 12 zł, też będzie moja. Ale ostatnio bardzo zwracam uwagę na składy chemiczne. I nie ma szans żadem produkt, który ma parabeny, silikony, i inne paskudztwa, które nakładamy nieświadomie całe życie i to za duże pieniądze. I idę tą drogą. Znalazłam już kilka marek, które są bezpieczne i skuteczne, choć niestety drogie, ale produkty z dobrych surowców są zawsze droższe, inaczej niż syntetyki...
Tak się składa, że parabeny są najlepiej zbadanymi konserwantami mają po prostu zły marketing. Konsumenci to lykaja więc firmy wypuszczają parabeny free. Wiem co piszę ponieważ jestem technologiem. :)

vvv

vvv | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: sx
sadze,ze nie sa warte swojej ceny choć by lancome cienie czy spiralka jak i este lauder,itp.naprawde calkiem nie ma roznicy w makijażu,np.innej firmy cieniami czy tez np.spiralka loreala czy tez max factora,a cena jest narawde kolosalnie nizsza w porównaniu z innymi markami
Lancome lub Este Lauder to nie selektywne marki, dla mnie selektywne marki to te które są naprawde drogie i maja w swym składzie bardzo starannie dobrane składniki, takie których nie posiadają przecietne kosmetyki.
wlasnie mam este lauder qlinik obecnie się maluje już mnie się koncza powoli,ale bez zalu się z nimi roztaje,wiec wiem o czym pisze to nie zart skład skladem ,ale mam tez kosmetyki i tańszej firm wiec wie ,ze zadnej roznicy w maijazu nie ma,powtarzam jeszcze raz nie ma powieki sa nawilżone ,tak samo jak po este lauder

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Nikaxoxo
Mówcie sobie co chcecie, ale snobowanie się jest fajne. I najczęściej źle o kosmetykach selektywnych wyrażają się osoby, których nie stać na pójście do Sephory czy Douglasa i zostawienie trzech stów. Tak po prostu.
Moja Droga, jeśli idzie o kosmetyki selektywne, to za trzy stówki, możesz co najwyżej próbkę kupić. A drogerie typu Sephora czy Douglas, to zwykłe sieciówki a nie ekskluzywne drogerie z selektywnymi produktami. Snopek z Ciebie a nie snopka ;)

e

e | | Zgłoś | Odpowiedz

nie ma różnicy ponieważ to wszystko to produkty L'oreal , który jest właścicielem tych marek


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja