0 Komentarzy

Tagi nowości w księgarniach „Elegantki” książki o modzie historia mody moda w PRLu

Książki Snobki: „Elegantki. Moda ulicy lat 50. i 60. XX wieku”

Wydaje mi się, że to dobra lektura, gdy wracamy wkurzone z zakupów. W sklepach mnóstwo fajnych ciuchów. Przymierzamy, wybieramy, aż w końcu nie wiemy na co się zdecydować... Znacie to? Kobiety, których młodość przypadła na lata 50. i 60 miały zupełnie inne problemy. Właśnie im swoją książkę „Elegantki. Moda ulicy lat 50. i 60. XX wieku” poświęciła Agnieszka L. Janas.

Autorka jest historyczką i dziennikarką prowadzącą blog o modzie. Proponuje nam modowy „powrót do przeszłości” wraz ze swoimi bohaterkami. Książka powstała na podstawie rozmów z trzynastoma kobietami, które przeciwstawiły się komunistycznej szarzyźnie i szukały pomysłów, by wyglądać elegancko i nowocześnie. Wśród nich są znane aktorki, np. Ewa Wiśniewska i Beata Tyszkiewicz, tancerka Krystyna Mazurówna, scenografka Terasa Tomaszewska-Jakuczyn, ale też panie, których nazwiska nie wiele nam mówią, np. Ewa Opacka, nauczycielka rosyjskiego czy druga nauczycielka Jadwiga Mazurek, mama autorki. Książkę kończy wywiad z Jerzym Neugebauerem, jednym z pierwszych powojennych profesjonalnych fotografów mody, który przez wiele lat współpracował z domem mody Telimena. Jego zdjęcie jest też na okładce książki. Ciekawie opowiada o malutkiej, łódzkiej kawiarni. Właśnie w Honoratce bywały modelki, filmowcy, to tutaj po ślubie przyszła Basia Kwiatkowska z Romanem Polańskim.

Gdy patrzymy na zdjęcia kobiet z czasów PRLu, w szerokich spódnicach czy dopasowanych sukienkach, nie zawsze zdajemy sobie sprawę, jak trudno było im je zdobyć. Niewiele było wśród nich szczęściar, których rodzice mieli możliwość wyjazdów za granicę. Tutaj polecam opowieść Ewy Wiśniewskiej o czarnej sukience z frędzlami, którą przywiózł jej tata z Londynu. Jednak większość elegantek szukała ubrań na bazarach i w komisach. Na wagę złota były dobre krawcowe, które nawet z kotar czy zasłon potrafiły wyczarować wieczorowe kreacje.

W mini sukience z zielonej kotary na pierwsze zagraniczne tournee wyruszyła Krystyna Mazurówna. To były też czasy, w których większość kobiet interesujących się modą potrafiła szyć, przerabiać, farbować. Czarne balerinki ze zwykłych tenisówek, spódnica z płóciennych ścierek, sukienka z farbowanych pieluch... Na maszynie nauczyła się szyć nawet Ewa Wiśniewska - „ Bardzo lubiłam szyć na maszynie: równy szew, szybko widać efekt.” Aktorka wspomina też, jak w wielu filmach grała w swoich prywatnych ubraniach.

W tamtych czasach nie tylko trzeba było zdobywać modne ciuchy i dodatki, ale ich noszenie wymagało odwagi. Jedną z bohaterek książki, Ewę Opacką dyrektor wyrzucił ze szkoły i kazał wrócić z rodzicami na rozmowę, bo przyszła na zajęcia w kolorowych rajstopach. Wspomina o tym także Monika Dzienisiewicz-Olbrychska -„ Każdy, kto chciał wyglądać inaczej, spotykał się z jawnie wyrażaną niechęcią, niewybrednymi komentarzami przechodniów”.

„Elegantki” to książka o modzie, ale jednocześnie pozwala spojrzeć na tamte czasy z różnych perspektyw. Jeśli w modzie nie liczą się dla was tylko najnowsze kolekcje, zajrzyjcie do niej. Może też namówicie na rozmowy babcie o tym jak się ubierały i jak zdobywały ciuchy w PRLu?

Wydawnictwo:BOSZ

Cena: 49,90 zł

Autor: Dorota

X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja