Kupujemy: płaszcz
Po skórzanych kurtkach przyszedł czas na płaszcze. Jest w czym wybierać. Wybór fasonów przyprawia o zawrót głowy.
Królują prostota, minimalizm i monochromia, choć nie brak wyjątków potwierdzających regułę. Wielbicielki klasycznego trencza bez problemu znajdą jego zimową, wełnianą realizację. Kolejny sezon dobrze się mają tak zwane płaszcze-kokony, luźne, otulające sylwetkę niczym ciepły koc oraz płaszcz-szlafroki, nonszalancko przewiązane materiałowym paskiem.
Oryginalnie prezentują się płaszcze pudełkowe, o geometrycznym, wyraźnie zaznaczonym kroju, często gładko wykończone, z krytym zapięciem, pozbawione nawet kołnierza. Projektanci doskonale dyscyplinują sezonową sylwetkę za pomocą militarnych aluzji. Dwurzędówki mają w tym roku mocną pozycję w damskiej garderobie. Zgrabne elegantki powinny zwrócić uwagę na okrycie o idealnie prostej, garniturowej, niemal ascetycznej konstrukcji. Z małym kołnierzykiem i bez zaznaczonego pasa.
Największym powodzeniem cieszą się stonowane kolory: czerń, beż, szarości, kamelowy, biel, granat. Uwagę zwracają na siebie okrycia w szalenie modnym odcieniu burgunda oraz czerwień i musztardowy.
Ceny:
1. Top Secret, 279 zł
2. Vice Versa, 399 zł
3. Wallis, 499,90 zł
4. Yoshe, 1100 zł
5. Joanna Jachowicz, 920 zł
6. Wallis, 569,90 zł
7. Top Secret, 299 zł
8. F&F, 187 zł
9. Troll, 249 zł
10. Yoshe, 345 zł
11. Mango, 999 zł
12. Molton, 1298 zł
13. Stefanel, 1545 zł
14. River Island, 449 zł
15. Camaieu, 299,90 zł
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
o jej wszystkie są śliczne. ten nowy krój bez kołnierzy ma w sobie cos urzekającego:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ten mocno różowy z początku to jak szlafrok wygląda
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
czemu nie ma nawet nazwy sklepu przy ostatnim plaszczu?
pau | | Zgłoś | Odpowiedz
Kupiłam piękny plaszczyk w Orsayu za 220 zł. Naprawdę polecam. Jednak jest to płaszczyk na teraz,jesienny, a w sklepach nie ma typowo zimowych... Wie ktos może gdzie taki zimowy, ciepły można kupić
lora | | Zgłoś | Odpowiedz
Przeważnie plaszcze dostepne w sieciowkach sa cienkie i nie nadajace sie na polska zime, a znalezienie cieplego, ladnego plaszcza graniczy z cudem.
Avici | | Zgłoś | Odpowiedz
Wie ktoś może z jakiego sklepu pochodzi ten ostatni płaszczyk??
**aka** | | Zgłoś | Odpowiedz
W zeszłym roku bardzo spodobały mi się płaszcze Franco Callegari w sieci Van Graaf - ciepłe, wełniane, zapinane aż pod szyję. Do tego były dobrze skrojone i ładnie leżały na sylwetce. Niestety, mój kosztował aż 600 zł, czyli sporo, ale mam nadzieję, że będzie mi służył przez lata.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Wełniany trenczowy w kolorze lawendowym po porządkach w mojej szafie właśnie do kupienia okazyjnie na alegro:-) Nr aukcji 1905888017, zachęcam:-)
perhaps | | Zgłoś | Odpowiedz
meme | | Zgłoś | Odpowiedz
Juz widze Polki w polskim klimacie przy 10 st. mrozie jak zasuwaja z samochodu do pracy albo z saochodu do domu. Wiekszosc tych plaszczy nie ma nawet pozadnej podszewki.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Bardzo podobają mi się płaszcze w militarnych stylu, do tego kozaki z prostą cholewką i świetny look gotowy, szkoda tylko, że nie na moją kieszeń...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nr 10 to Stradivarius a nie Yoshe, wiem bo mam i polecam nr 10 :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ciepłe zimowe płaszcze robia polskie firmy... trzeba sie przejść na "ryneczki" tam panie czesto maja płascze ciepłe z podpinka i bardzo ładne , polskich firm. sama kupuje tak plaszcze od lat i nigdy sie nie zawiodłam, w szczecinie polecam Falę i Nowa galerie turzyn a takze ryneczek słoneczne , naprawde jest w czym wybierać.
Dark | | Zgłoś | Odpowiedz
Niestety większość płaszczyków polskich firm jest szyta na jedno kopyto i ciężko jest znaleźć coś na prawdę ciekawego. Ale ich dużym plusem jest to, że są ciepłe. Zimą można nawet w krótkim rękawie biegać, a w takim płaszczyku i tak będzie ciepło, co samodzielnie sprawdziłam.W tym roku jednak zaryzykowałam i kupiłam płaszcz z sieciówki, bo bardzo spodobał mi się jego krój. Wzięłam rozmiar większy i zaniosłam do krawcowej do podszycia ocieplaczem. Zobaczę, jak się sprawdzi takie rozwiązanie.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Zdaje sie ze w polskim jezyku nie ma koloru "kamelowego".. A wyrazenie "w kolorze siersci wielbladziej" brzmi o wiele lepiej niż zaporzyczenie z obcego języka!
Ela4x | | Zgłoś | Odpowiedz
a co z plaszczami dlugimi az do ziemi ?? modne ? czy lepiej go skrocic ???
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Wallis wygrywa ale czy to jest płaszcz wełniany?ktoś go widział w sklepie????
z | | Zgłoś | Odpowiedz
pod każdym zdjęciem(powiększonym) jest podpis:)
ostniani płaszcz to Marie Lund / van Graaf, 649 zł
Ps. ten z Mango za 399,- jest genialny:)
agper | | Zgłoś | Odpowiedz
PaniZSekretariatu | | Zgłoś | Odpowiedz
Piękne te niektóre płaszcze, czeka mnie mataron po sklepach w poszukiwaniu jakiegoś na zimę...