Kupujemy: suknie ślubne
Moda ślubna rządzi się swoimi prawami, nie ma jednego, dominującego trendu. Tendencje zależą od regionu, zwyczajów i środowiska, ale nadal poza konkurencją są tradycyjne, bogato zdobione krynoliny zestawiane z gorsetami. Na szczęście coraz popularniejsze stają się suknie eleganckie, proste i uszyte ze szlachetnych materiałów.
Wzrosło też zapotrzebowanie na sukienki swobodne i mniej tradycyjne. Sporo panien młodych poszukuje sukien niestandardowych, zarówno bardzo skromnych, jak i ekstrawaganckich. Wynika to z faktu, że z roku na rok więcej par decyduje się na wyłącznie na ślub cywilny, a przypadku takiej uroczystości nie obowiązują ścisłe zasady. Można odsłonić ramiona, pokazać nogi, wybrać wręcz szokujący fason.
Według amerykańskich magazynów modowych w tym roku przyszłe żony najchętniej wybierają sukienki w z utrzymane w klimacie lat pięćdziesiątych, a zwłaszcza fasony nawiązujące do uroczego, dziewczęcego stylu Audrey Hepburn (zdj. 24, 30).
Coraz częściej wracają też do hollywodzkiego stylu glamour (zdj. 19, 20, 21, 22). Suknie tej kategorii są przepiękne i bardzo drogie, w większości szyte ze szlachetnych tkanin jedwabnych.
Nadal bardzo popularne są rozpropagowane przez Angelinę Jolie lejące sukienki w stylu greckim (zdj. 12, 14). Panny młode chętnie kupują odcinane sukienki typu „empire” (zdj. 1 i 28). Modny jest fason „bombka”, ale najwięcej kobiet poszukuje prostych, krótkich fasonów typu tuba (zdj. 8, 9, 10, 11). W tym przypadku wybór jest spory i co istotne - w tej kategorii najłatwiej znaleźć sukienkę w rozsądnej cenie. Estetyczne, dobrze zaprojektowane modele często kosztują nie więcej niż 600 zł.
Zdecydowanie mniejszą i droższą kategorię stanowią sukienki nietypowe, projektowane przez niezależnych designerów (zdj. 5, 6, 15, 25 i 26). Ceny tych sukien często osiągają bardzo wysoki pułap, ale średni wydatek to około 3 000 zł.
Tylko nieliczne kobiety decydują się na ślubne garnitury. Z reguły szyją je na zamówienie, ale do wyboru są też ekskluzywne modele np. w kolekcji YSL czy Max Mara (zdj. 17 i 27).
U nas to mało popularne, ale za granicą, a zwłaszcza w USA panuje moda na śluby w plenerze, często podczas wakacji nad morzem. Tym, które planują ślub w takich okolicznościach, proponowane są sukienki utrzymane w nietypowej, urlopowej konwencji (vide modele na zdjęciu nr 3)
W Polsce, średni wydatek na suknię jest sporo niższy niż np. w Wielkiej Brytania i wynosi średnio około 2 000 zł. Niemniej jednak, nawet u nas jest grupa klientek kupujących horrendalnie drogie suknie projektowane przez Verę Wang (koszt nawet do 50 000 zł). Są też takie, które nie planują wydatku większego niż 600 zł. W każdym przypadku wybór nie jest łatwy, oczywiście wysoki budżet ułatwia sprawę, ale nie rozwiązuje problemu.
Jedno jest pewne: w poszukiwaniu idealnej sukni ślubnej nie warto kierować się jedynie modą czy snobizmem. Należy wziąć pod uwagę to, że trendy mody przychodzą i odchodzą, najważniejsze to dobrać sukienkę do sylwetki, urody i okoliczności. Podjęcie właściwej decyzji może zająć trochę czasu, warto szukać dużo wcześniej, robić zdjęcia z przymiarek, radzić się, a w przypadku zakupów internetowych warto zamawiać wcześniej, żeby mieć czas na ewentualny zwrot lub wymianę.
1. Sukienka JS Boutique, cena 669 zł, do kupienia w sklepie Nordstrom
2. Sukienka BCBGMAXAZRIA, cena 1345.44 zł, do kupienia w sklepie Nordstrom
3. Sukienka ECI, cena 500 zł, do kupienia w sklepie Nordstrom
4. Sukienka Ewa Morka, cena 2 473 zł, do kupienia w sklepie Bazaar
5.Sukienka Blushless, cena 1 570 euro, czyli 6 500 zł, do kupienia w sklepie Not Just A Label
6. Sukienka Camilla Wellton, cena 412 euro, czyli 1 700 zł, do kupienia w sklepie Not Just A Label
7. Sukienka Ewa Morka, cena 2 760 zł, do kupienia w sklepie Bazaar
8. Sukienka Coast Stores, cena 160 euro, czyli 660 zł, do kupienia w sklepie Coast Stores
9. Sukienka Coast Stores, cena 175 euro, czyli 720 zł, do kupienia w sklepie Coast Stores
10. Sukienka Coast Stores, cena 120 euro, czyli 480 zł, do kupienia w sklepie Coast Stores
11. Sukienka BCBGMAXAZRIA, cena 846 zł, do kupienia w sklepie Nordstrom
12. Sukienka Adrianna Papell, cena 607 zł, do kupienia w sklepie Nordstrom
13. Sukienka Aidan Mattox, cena 1 331 zł, do kupienia w sklepie Nordstrom
14. Sukienka Halston Heritage, cena 379 euro, czyli 1 560 zł, do kupienia w sklepie Net-a-Porter
15. Sukienka Maison Martin Margiela, cena 544 euro, czyli 2 250 zł, do kupienia w sklepie Net-a-Porter
16. Sukienka J.Crew, cena 2 401 euro, czyli 9 800 zł, do kupienia do kupienia w sklepie Net-a-Porter
17. Kostium YSL, cena 2 622 euro, czyli 10 770 zł, do kupienia w sklepie Net-a-Porter
18. Sukienka Grome Design, cena 756 zł, do kupienia w miejscach wyszczególnionych na stronie Grome
19. Suknia Biancaneve, cena 4900 zł, do kupienia w miejscach wyszczególnionych na stronie BiancaNeve
20. Suknia Biancaneve, cena 4000 zł, do kupienia w miejscach wyszczególnionych na stronie BiancaNeve
21. Suknia Biancaneve, cena 5 500 zł, do kupienia w miejscach wyszczególnionych na stronie BiancaNeve
22. Suknia Biancaneve, cena 4 900 zł, do kupienia w miejscach wyszczególnionych na stronie BiancaNeve
23. Sukienka Femini, cena 2 650 zł, do kupienia w sklepie Salt and Pepper
24. Sukienka Odzieżowe Pole, cena 1 800 zł, do kupienia w sklepie Salt and Pepper
25. Sukienka Femini, cena 1 650 zł, do kupienia w sklepie Salt and Pepper
26. Sukienka Femini, cena 2 600 zł, do kupienia w sklepie Salt and Pepper
27. Kostium Max Mara, cena 5 345 zł, do kupienia w salonach firmowych
28. Sukienka Max Mara, cena 4 839 zł, do kupienia w salonach firmowych
29. Sukienka Max Mara, cena 5 345 zł, do kupienia w salonach firmowych
30. Sukienka Ewa Morka, cena 2 875 zł, do kupienia w sklepie Bazaar
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
wreszcie skonczyl sie czas tych tandetnych sukienek a'la beza. z gorsetem, fiszbinami i kolem na dole. brrrrrrr!
Ale. | | Zgłoś | Odpowiedz
tylko nr 2 mi sie podoba.
Ivv | | Zgłoś | Odpowiedz
Strasznie nie podobają mi się te wszystkie kobiety o na prawdę krągłych kształtach "wbite" w gorset i świecącą sukienkę, a gdy dodadzą do tego jeszcze fryzurę - wyglądające jak sztuczne loki z kilogramem lakieru na włosach, bądź też iskrzącego brokatem koka - porażka.
O długich tipsiorach z frenczem nie wspominając.
Tak więc apeluję do wszystkich kobiet, które mają w najbliższych planach ślub - nie przesadzajcie ze wszystkim! Postawcie na naturalność!
Zasada przecież jest niby prosta - jeśli ma się prostą sukienkę = można zaszaleć z fryzurą, dodatkami; jeśli zaś sukienka jest błyszcząca, strojna, z kamyczkami, cekinami etc. = `reszta` powinna być prosta i skromna!
Aczkolwiek chyba wszystkie prezentowane suknie przez autorkę tekstu wydają mi się być warte uwagi. Proste, skromne, eleganckie - o to chodzi - szyk, styl i klasa.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
są piękne...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a mi się podobała suknia od very wang którą miała na sobie kate hudson w 'bride wars'... te tutaj są bardzo zwyczajne i nijakie. jeśli chcecie możecie sobie wyzywać mnie od 'bez' ale tak naprawdę nie ma w życiu żadnej innej okazji żeby ubrać się jak kopciuszek więc nie rozumiem po co marnować ślub ubierając się w zgrzebne worki po kartoflach. pozdro^^
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Eee tam! A ja tego dnia chciałabym wyglądać jak księżniczka! Co nie znaczy kiczowata beza.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a mi 22 :D
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Podobają mi się 22 i 28 (chociaż tu wolałabym pasek w innym kolorze, np liliowym). Ale nie wiem jeszcze jak będzie wyglądała moja suknia ślubna. Wiem, że na pewno nie będzie na kole (bo to strasznie wygląda i jest niewygodne) i na pewno nie będzie miała kiczowatych dodatków. Nie wykluczam sukienki z gorsetowym wiązaniem, bo bardzo mi się takie podobają. No i na pewno grube ramiączka - tuby albo sukienki na makaronikach nie są w moim stylu. W te wakacje czeka mnie wybieranie sukni :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja, jadąc po wymarzoną suknię ślubną, nie miałam w głowie żadnego upartego modelu. Po prostu chciałam wybrać coś, w czym bym dobrze wyglądała. Wzięłam ze sobą mamę i koleżankę. Mamę- żeby hamowała moje "awangardowe" zapędy, koleżankę- aby nie przesadzić z klasyką.
No i panie z salonu ślubnego stanęły na wysokości zadania, dając mi do mierzenia chyba z 30 fasonów. Wybrałam taki, w którym najlepiej wyglądałam. Polecam ten sposób doboru sukni.
Te suknie, które prezentuje snobka są piękne, ale wszystkie na osoby filigranowe. No niestety- nie mogę się pochwalić nienaganną figurą, ale i tak znalazłam coś dla siebie.
I jeszcze jedno- Dziewczyny- poczta pantoflowa! Pytajcie koleżanek, które szukały sukien o jakość salonów, obsługę, ceny itp. Poczta pantoflowa w tych sytuacjach nigdy nie zawodzi:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Mogłabyś dać zdjęcie sukienki albo fasonu (chociaż zbliżonego)? Byłabym bardzo wdzięczna :)
heed | | Zgłoś | Odpowiedz
Aurelen | | Zgłoś | Odpowiedz
Proste sukienki górą! :-) Mój ślub będzie bardzo skromny, ale ładny - tak jak i sukienka. Nie chcę być Kopciuszkiem, wolę być sobą. Dla mnie tworzenie takiej bajki wokół ślubu jest trochę koloryzowaniem na siłę i przebieraniem się w kostiumy. Nie wspominając o tym, że chyba żadna sukienka a la tort nie jest ładna :P
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
mówcie co chcecie ale zgrabny kostium też ma swój urok
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Niestety, nie mam zdjęć, ale jest dość prosta w opisie- jednoczęściowa z gorsetem, na kole, ale nie szeroka na dole, tylko lekko rozszerzana. Bardzo w dodatkach oszczędna- jedynie gdzieniegdzie koronka.
Drogie koleżanki- proszę, nie komentujcie, że koło i koronki są wieśniackie. Naprawdę tego typu słowa są mi do niczego niepotrzebne. Mam taką sukienkę, w jakiej dobrze wyglądam i dobrze się czuję. Jeżeli podobają się wam garnitury - proszę bardzo, ubierajcie. Mnie również nic do tego.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
22 i 26 *.*
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Dzięki :) Też myślę właśnie o jednoczęściowej sukni z gorsetem, bo przy mojej figurze będzie najodpowiedniejsza. Ja z koła zrezygnuję, bo moja kuzynka miała suknię na kole i bardzo się męczyła. Natomiast bratowa miała suknie na usztywnianej halce (nie wiem jak to się nazywa :P) i moim zdaniem lepiej się układała. No i była chyba trochę wygodniejsza :) Ja koronkę też będę miała ;) Wymyśliłam sobie, część sukni (do dołu) gładka, a część (od połowy bioder w górę) z delikatną koronką ułożoną na skos, co wyszczupla sylwetkę. Swoją drogą, gratulację, bo skoro suknia już jest to i ślub niedługo :)
kkatarzyna | | Zgłoś | Odpowiedz
Kiedy kupowałam moją wymarzoną suknię ślubną (bardzo prosta, bez koła, bez gorsetu, model Gilda firmy Herms) to byłam jedyną klientką salonu poszukującą tego typu sukni. Wszystkie inne Panie przymierzały suknie w klasycznym stylu ksieżniczki, gorset, bogate zdobienia, wielka halka i koło.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nic nie widac. nie wiecie ze na bialym tle nie widac bialych sukienek dobrze? po co to wstawiacie??????????
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Masz problemy ze wzrokiem? Fakt, na ciemnym tle byłoby lepiej, ale nie przesadzaj, że nic nie widać