Kupujemy: transparentne bluzki
Już kolejny sezon bardzo modne są bluzki uszyte z delikatnych, transparentnych materiałów. Dominują wszelkiego rodzaju szyfony w stonowanych bladych barwach, takich jak beże, szampan, szarość czy blady róż.
Fasony są różne, od nowoczesnych po romantyczne, w tym przypadku panuje dowolność. Nie ma konkretnych wytycznych, ale należy pamiętać o jednym: nie chodzi o eksponowanie bielizny i walorów sylwetki, ale o stworzenie bardzo kobiecego i delikatnego wyglądu. Ten styl ma być sexy, ale w subtelny, romantyczny sposób. Owszem, modelki na wybiegach czy w sesjach dla magazynów prezentują tego typu odzież bez bielizny, ale jest to rodzaj artystycznej ekspresji, która w powszednim życiu raczej się nie sprawdza.
Na co dzień najlepiej wkomponować przezroczystości w całość stroju, tak, aby były wyraźnym akcentem, ale nie odsłaniały wszystkiego. Można je zestawiać z kardiganami, blezerami, marynarkami czy z szalenie modnymi militarnymi żakietami. Doskonale sprawdzają się też maleńkie kamizelki- zwłaszcza te utrzymane w klimacie vintage.
Na czasie jest także „layering”, czyli noszenie warstwowe. W tym przypadku można połączyć przezroczystą bluzkę z koronkowym biustonoszem i z koronkowym topem. Łączenie tkanin o rożnych fakturach i wzorach stanowi doskonały sposób na to, by być sexy. Chodzi o to, żeby nakładać warstwy i wzory tak, by zakryły ciało, a jednocześnie nadal pozostawały transparentne.
Te, które zdecydują się na nosić prześwitujące bluzki i topy samodzielnie, powinny pamiętać by zawsze zestawiać je z bielizną dopasowaną kolorystycznie do ciała! Wiele modeli sprzedawanych jest wraz z integrowanym topem i takie rozwiązanie jest najbardziej eleganckie i najbezpieczniejsze. Top można zastąpić cielistym body, które dodatkowo wysmukli ciało i zamaskuje wszelkie nierówności skóry. W żadnym wypadku nie powinien być eksponowany biustonosz. Tu nie chodzi o fałszywą skromność, ale o zachowanie pewnych zasad. Elegancka kobieta, bez względu na wiek, figurę i urodę, publicznie nie pokazuje bielizny.
1. Bluzka Mason by Michelle Mason, cena: $364, czyli 1 092 zł. Do kupienia w sklepie ShopBop
2. Bluzka By Malene Birger, cena: 45,94 euro, czyli 182 zł. Do kupienia w sklepie TheOutnet
3. Bluzka Cocorosa, cena: $53,99, czyli 160 zł. Do kupienia w sklepie ModCloth
4. Bluzka Whistler's Sister, cena: $16, czyli 48 zł. Do kupienia w sklepie ModCloth
5. Biustonosz Bodas, cena: 53,80 euro, czyli 216 zł. Do kupienia w sklepie Net-a-Porter
6. Biustonosz Elle Macpherson Intimates, cena: 155,74 zł. Do kupienia w sklepie Nordstrom
7. Bluzka Graham & Spencer, cena $253, czyli 760 zł. Do kupienia w sklepie ShopBop
8. Bluzka Diane von Furstenberg, cena: 255 euro, czyli 1 020 zł. Do kupienia w sklepie Net-a-Porter
9. Bluzka Alexander McQueen, cena: 1 395 euro, czyli 5 600 zł. Do kupienia w sklepie Net-a-Porter
10. Bluzka Jessica Brook, cena: $38, czyli 120 zł. Do kupienia w sklepie YesStyle
11.Bluzka 782RUSH, Cena: $72, czyli 220 zł. Do kupienia w sklepie YesStyle
12. Bluzka Bonprix, cena: 59,90 zł. Do kupienia w sklepie Bonprix
13. Bluzka Asos, cena: 47,65 euro, czyli 192 zł. Do kupienia w sklepie Asos
14. Bluzka Asos, cena: 31,71 euro, czyli 130 zł. Do kupienia w sklepie Asos
15. Bluzka Figl, cena: 69 zł. Do kupienia w sklepie Figl
16. Bluzka Zara, cena: 149 zł. Do kupienia w sklepach Zara
17. Bluzka Zara, cena: 289 zł. Do kupienia w sklepach Zara
18. Bluzka Mango, cena: 139 zł. Do kupienia w sklepach Mango
19. Bluzka Zara, cena: 149 zł. Do kupienia w sklepach Zara
20. Bluzka River Island, cena około 180 zł. Do kupienia w sklepach River Island
21. Bluzka Free People, cena: 253 zł. Do kupienia w sklepie Nordstrom
22. Bluzka WallpapHer, cena: 110,32 zł. Do kupienia w sklepie Nordstrom
23. Bluzka Elizabeth and James, cena: 564 zł. Do kupienia w sklepie Nordstrom
24. Bluzka Nataya, cena: $89, czyli 268 zł. Do kupienia w sklepie Blue Velvet Vintage
25. Biustonosz Panache, cena: 119 zł. Do kupienia w sklepie Bradea
26. Biustonosz Panache, cena: 136 zł. Do kupienia w sklepie Dopasowana
27. Top Shimera, cena: 77,76 zł. Do kupienia w sklepie Nordstrom
28. Body Miss Selfridge, cena: 14 funtów, czyli 68 zł. Do kupienia w sklepie Miss Selfridge
29. Body Bonprix, cena: 109,90 zł. Do kupienia w sklepie Bonprix
gośćć | | Zgłoś | Odpowiedz
Idealny artykuł na tę pogodę. Lecę kupić cienką bluzkę.
abrakadabra | | Zgłoś | Odpowiedz
Przecież dzisiaj jest cieplutko :)
blabla | | Zgłoś | Odpowiedz
faktycznie, artykuł trochę nie na czasie;
a snobka tak pomieszała z tymi komentarzami, że niewiele osób ma ochotę pisać... czyżby samobój?
gośćhjk | | Zgłoś | Odpowiedz
A własnie, o co cghodzi z tymi komentarzami?
ZarazSięZdenerwuję | | Zgłoś | Odpowiedz
uwielbiam.. ;)
fgość | | Zgłoś | Odpowiedz
lori | | Zgłoś | Odpowiedz
Jeny czemu te numerki przy zdjęciach są tak pomieszane? Dla ułatwienia pomieszajcie jeszcze numery przy opisach ciuchów :|
asdfghjnmk | | Zgłoś | Odpowiedz
Zupełnie bez sensu zrobiłyście z tymi komentarzami. Nikt już nie może pisać jako 'gość', super. Często zapominam o tym, piszę jakiś komentarz dość długi i... i nic. Nie da się nawet tak wrócić, by komentarz był wyświetlony w polu edycji, naprawdę super, gratuluję Waszym informatykom.
Co do artykułu... Miały być bluzki, a jedna trzecia to bielizna. No cóż.
Z bluzek podoba mi się jedynie 4. Po zobaczeniu ceny chciałam ją kupić. Jednak na stronie napisane jest, że bluzka jest już wyprzedana. No i po co takie rzeczy tu pokazywać?
gość34283246 | | Zgłoś | Odpowiedz
No wlasnie, to jest cholernie irytujace, ze "pseudonim" gosc traktowany jest jako zajety, a tresc komentarza znika, jesli zapomnimy wpisac cos innego jako nick. Rozroznienie kolorystyczne komentarzy osob zalogowanych i niezalogowanych jest logiczne, natomiast to cudowanie z pseudonimem wydaje mi sie niepotrzebne, bo wlasnie etykietka "gosc" albo "anonimowy" powinna byc przeznaczona dla wszystkich niezalogowanych osob...
Snobka czesto ma spozniony zaplon jesli chodzi o prezentowane ciuchy. Czesto pokazuja rzeczy z poprzedniej kolekcji, albo takie, ktore dostepne byly w zaledwie dwoch miejscach w Polsce i juz dawno sa wyprzedane. Te artykuly mozna traktowac raczej jak inspiracje niz rubryke "co, gdzie i za ile"...
No wlasnie, to jest cholernie irytujace
gośćgość gpść | | Zgłoś | Odpowiedz
ale durnota!
kahba | | Zgłoś | Odpowiedz
Uwielbiam kolor "nude". Jest piękny i bardzo kobiecy :)
p.s. nie kupujcie laptopa asus eee. Chciałam mieć fajny, malutki notebook, a jest to taki szajs jakich mało. Właśnie się na niego wściekam ;)
Czepialskie | | Zgłoś | Odpowiedz
Tu wszystko jest z aktualnych kolekcji, a to że coś zostanie wyprzedzane nie jest do przewidzenia... Czepiacie się dla czepiania.