Lampka wina dziennie pomoże utrzymać szczupłą sylwetkę
Zapomnij o siłowni i sałatkach – kluczem do utrzymania smukłej sylwetki może być Chianti. Badania pokazują, że kobiety wypijające kieliszek lub dwa czerwonego wina dziennie utrzymują niższą wagę niż te, które preferują wodę mineralną i napoje bezalkoholowe.
Badania na prawie 20 000 kobiet pokazały, że organizm zupełnie inaczej przetwarza kalorie z alkoholu niż te żywności, co jest w sprzeczności z ogólnie przyjętym założeniem, że alkohol „tuczy”. Wynika z nich także, że najmniej na wadze przybierały panie pijące „umiarkowane” ilości wina (czyli wspomniane 1 – 2 kieliszki dziennie), nawet w stosunku do pań nie pijących wina w ogóle. Sprawdzano także działanie piwa – to okazało się mniej łaskawe dla talii niż wino.
Jak wytłumaczono to zjawisko? Jedna z teorii mówi o tym, że u osób pijących regularnie wątroba rozwija odrębne metody metabolizowania alkoholu – nadwyżka energii zamieniana jest w ciepło a nie w tłuszcz. I tak 120 kalorii pochodzących z małego kieliszka czerwonego wina w większości zostanie spalone, ale gdy pochodzą z kawałka pizzy – zostaną przekształcone w tłuszcz.
Od dawna znane są także inne korzyści zdrowotne płynące z picia czerwonego wina – m.in. korzystny wpływ na układ krążenia, rozszerzenie naczyń krwionośnych i zwiększenie dopływu krwi do mózgu. Czerwone wino może także zapobiegać powstawaniu zakrzepów krwi i podnosić poziom cholesterolu HDL ("dobry cholesterol"), który chroni przed stwardnieniem naczyń krwionośnych. Inne badania wykazały, że zaledwie pół szklanki czerwonego wina dziennie może znacznie zmniejszyć szanse na śmierć z powodu chorób serca a kieliszek lub dwa alkoholu dziennie może przedłużyć długość życia prawie o cztery lata. Niestety jest też zła wiadomość - alkohol jest również uważany jeden z czynników zwiększający ryzyko zachorowania na raka piersi.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
"Badania na prawie 20 000 kobiet pokazały, że organizm zupełnie inaczej przetwarza kalorie z alkoholu niż te żywności..." to co mam zastąpić jedzenie alkoholem? Do tego się to wszytsko sprowadza, a nie, ze lampka wina POMOŻE utrzymać szczupłą sylwetkę. Owszem pomoże, jeżeli bedziemy tylko pić...
winofanka | | Zgłoś | Odpowiedz
Mnie tam ciężko poprzestac na jednej lampce wina, jeżeli mi smakuje.. :);p
belka45 | | Zgłoś | Odpowiedz
po nadmiarze kazdego alkoholu możemu utrzymac linię, jak zwrócimy to co zjadłyśmy;pppp
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a jeśli wczoraj wypiłam pół butelki wina i zjadłam pół pizzy? eh tam pewnie i tak w końcu przytyję więc nie ma co się zastanawiać... winko można pić ale najważniejsze są ćwiczenia których ja np notorycznie nie robię bo jestem za leniwa...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
wolę wódkę
Elly | | Zgłoś | Odpowiedz
Teraz już od wszystkiego się na raka choruje ;]
A to porównanie spalania kalorii z pizzy i z wina jest trochę... bezcelowe. Przecież wiadomo, że nikt zdrowy na umyśle jedzenia winem nie zastąpi :/
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
hm, nie wydaje mi sie to mozliwe, swego czasu przez ok. pol roku pilam wino co 2 dni i jakos...przytylo mi sie 5kg i nie jadlam pizzy, zero fast-foodow i nie wypijalam tez calej butelki, tylko wlasnie 2 lampki...jak widac, cos na mnie to nie dziala
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Uwaga, droga Uriko, "nie" z imiesłowami piszemy razem, tak więc zamiast "nie pijący", powinno być "niepijący". Taka rada na przyszłość.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Przy takiej "diecie" szybko skończycie jako klienci Poradni Leczenia Uzależnień!!!!!!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
1-2 kieliszki wina dziennie jest to przekroczenie dawki kobiecej i prosta droga do uzaleznienia. Namawianie do codziennego picia alkoholu jest co najmniej nie na miejscu. Szczególnie w świetle nowych badań które wcale nie wskazują na specjalne walory zdrowotne nawet wina.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Alkohol tuczy. Odkąd odstawiłam piwka i winka, schudłam sporo, zwłaszcza w obrębie brzucha.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
oliveolive | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
alkohol nigdy nie bedzie zdrowy- nawet lampka wina- podraznia zoladek, watrobe i trzustke, niszczy komorki nerwowe. nikt mi nie wmowi ze jest zdrowszy od salatki i silowni hahahaha
gość | | Zgłoś | Odpowiedz