15 Komentarzy

Tagi Nigella Lawson miarki gotowanie kuchnia łyżki poniżej 100 zł

Łyżki - miarki Nigella Lawson

Książki Nigelii Lawson znają niemal wszystkie kobiety na świecie. Wiele z nich z powodzeniem stosuje jej pomysły we własnej kuchni.

Czasem jednak trudno przeliczyć objętość liczoną w łyżkach, np. gdy w przepisach mowa o łyżce stołowej, to nie chodzi o łyżkę do zupy tylko tę z pojemnością 15ml. W takim przypadku niezwykle pomocne będę te praktycznie miarki pozwalające precyzyjnie określić miarę, o której mowa w przepisie.

Cena: 32 zł

Do kupienia w warszawskim sklepie Red Onion na ul. Burakowskiej 5/7, także przez Internet.

Autor: Rev

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

mam takie i bardzo jestem z nich zadowolona

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

a która z tych "praktycznych" czerwonych łyżek jest łyżką stołową?? bez przesady, kilkumililitrowa zmiana proporcji składników nie zmieni w istotny sposób smaku potrawy.

Ale jest to artykuł sponsorowany, więc spodziewam się że mój komentarz będzie usunięty szybciutko.

Produkt fajny, ale nie przesadzajmy z funkcjonalnością.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

nie wiem po co takie łyżki i łyżeczki, skoro ona wszystko robi paluchami i sama mówi, że "wrzuca na oko" albo, że "im więcej tym lepiej". o to chodziło właśnie, że jej kuchnia miała być taka "nonszalancka - ile się wsypie, tyle będzie, a tu naglę łychy do odmierzania?? bez sensu

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
nie wiem po co takie łyżki i łyżeczki, skoro ona wszystko robi paluchami i sama mówi, że "wrzuca na oko" albo, że "im więcej tym lepiej". o to chodziło właśnie, że jej kuchnia miała być taka "nonszalancka - ile się wsypie, tyle będzie, a tu naglę łychy do odmierzania?? bez sensu
ZGADZAM SIE !!! DOKŁADNIE TO SAMO POMYSLAŁAM

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
a która z tych "praktycznych" czerwonych łyżek jest łyżką stołową?? bez przesady, kilkumililitrowa zmiana proporcji składników nie zmieni w istotny sposób smaku potrawy.

Ale jest to artykuł sponsorowany, więc spodziewam się że mój komentarz będzie usunięty szybciutko.

Produkt fajny, ale nie przesadzajmy z funkcjonalnością.

W przypadku bardzo intensywnych przypraw drobna różnica może mieć znaczenie ;-)
Ale ja i tak doprawiam "na oko" i przede wszystkim wielokrotnie próbuję potrawę, bo nie zawsze proporcje podane w przepisie mi odpowiadają.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Mam tego typu łyżki miarki, dostałam w prezencie.
Bardzo wygodne przy pieczeniu ciast, gdzie zmiana paru ml proszku do pieczenia czy mąki ziemniaczanej potrafi zepsuć wszystko.
Dla osób które wszystko lubią robić dokładnie a nie 'na oko' jest to w sam raz.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Mam tego typu łyżki miarki, dostałam w prezencie.
Bardzo wygodne przy pieczeniu ciast, gdzie zmiana paru ml proszku do pieczenia czy mąki ziemniaczanej potrafi zepsuć wszystko.
Dla osób które wszystko lubią robić dokładnie a nie 'na oko' jest to w sam raz.

niby się zgadzam, ale taka definicja kompletnie kłoci się z ideą gotowania prezentowaną przez Nigellę. wcześniej był też taki komentarz i się zgadzam z nim ona wszystko robi na oko. to wyklucza używanie miarek. gotowanie w jej wydaniu ma być jak najbardziej proste.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

i tak tego co gotuje Nigella nie da się zjeść, paskudne! zrobiłam kiedyś parę przepisów i wyszły fatalnie, najgorsza była mozarella w karocy.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
i tak tego co gotuje Nigella nie da się zjeść, paskudne! zrobiłam kiedyś parę przepisów i wyszły fatalnie, najgorsza była mozarella w karocy.

ona gotuje bardzo tłusto i kalorycznie, jej przepisy wyglądają fajnie i apetycznie, ale raczej bym się tym nie żywiła...

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

1. Napisz imię osoby płci przeciwnej. 2. Który kolor najbardziej lubisz: czerwony, czarny, niebieski, zielony czy żółty? 3. Pierwsza litera twojego imienia? 4. Miesiąc urodzenia? 5. Który kolor bardziej lubisz czarny czy biały? 6. Imię osoby tej samej płci. 7. Ulubiony numer? 8. Wolisz jezioro czy morze? 9. Napisz życzenie (możliwe do spełnienia!). Skończone – zobacz poniżej: Odpowiedzi 1. Kochasz tę osobę. 2. Jeżeli wybrałaś /eś: Czerwony – twoje życie jest pełne miłości. Czarny – jesteś konserwatywna /y i agresywna /y. Zielony – twoja dusza jest zrelaksowana i jesteś osobą na luzie. Niebieski – jesteś spontaniczna /y i kochasz całusy i pieszczoty tych, których kochasz. Żółty- jesteś bardzo szczęśliwą osobą i udzielasz dobrych rad tym, którzy są w dołku. 3. Jeżeli pierwsza litera twojego imienia jest: A-K - masz w sobie dużo miłości, którą ofiarujesz bliskim i przyjaciołom. L-R - Próbujesz cieszyć się życiem na maxa a twoje życie uczuciowe wkrótce rozkwitnie. S-Z - lubisz pomagać innym a twoje przyszłe życie uczuciowe wygląda bardzo dobrze. 4. Jeśli urodziłaś /eś się w: Styczeń – Marzec Rok minie ci bardzo dobrze i odkryjesz, że zakochasz się w kimś zupełnie nie oczekiwanym. Kwiecień - czerwiec Twój związek (uczuciowy) jest bardzo silny, będzie trwał długo i pozostawi wspaniałe wspomnienia na zawsze. Lipiec- wrzesień Będziesz mieć wspaniały rok i doświadczysz
dużą zmianę w życiu na lepsze. Październik – grudzień Twoje życie uczuciowe nie będzie zbyt wspaniałe, ale w końcu odnajdziesz swoją bratnią duszę. 5. Jeśli wybrałaś /eś Czarny: twoje życie obierze inny kierunek, co będzie dla
ciebie bardzo korzystne i bardzo cię to ucieszy. Biały : Będziesz mieć przyjaciela, któremu można będzie całkowicie zaufać i zrobiłby dla ciebie wszystko, ale ty możesz sobie z tego nie zdawać sprawy. 6. Ta osoba jest twoim najlepszym przyjacielem. 7. To jest ilość twoich bliskich przyjaciół w twoim życiu. 8. Jeśli wybrałaś /eś: Jezioro: Jesteś lojalnym przyjacielem
i kochanką /iem. Morze: Jesteś bardzo spontaniczna /y i lubisz zadowalać ludzi. 9. To życzenie spełni się tylko wtedy, gdy wstawisz ten test do 5 innych klubów w ciągu jednej godziny. Jeśli wyślesz je do 10 klubów spełni się przed twoimi następnymi urodzinami

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

i tak tego co gotuje Nigella nie da się zjeść, paskudne! zrobiłam kiedyś parę przepisów i wyszły fatalnie, najgorsza była mozarella w karocy.

Moze to wina fatalnej kucharki a nie przepisow:-)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
i tak tego co gotuje Nigella nie da się zjeść, paskudne! zrobiłam kiedyś parę przepisów i wyszły fatalnie, najgorsza była mozarella w karocy.

Moze to wina fatalnej kucharki a nie przepisow:-)

Ja mam wszystkie jej książki,bardzo często korzystam z przepisów i nigdy nie wyszło mi nic "paskudnego". Omijam tylko te przepisy, które są bardzo tłuste:)
A co do mozarelli to jest bardzo dobra, trzeba wziąć taką białą kulę, a nie wersję twardego sera żółtego-może tu tkwił Twój problem...:P

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Łyżki, niezależnie czyim nazwiskiem firmowane, są tak samo użyteczne.

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
i tak tego co gotuje Nigella nie da się zjeść, paskudne! zrobiłam kiedyś parę przepisów i wyszły fatalnie, najgorsza była mozarella w karocy.
sorry,ale blondynką nie jestem i wiem jak wygląda mozarella!!!

Moze to wina fatalnej kucharki a nie przepisow:-)

Ja mam wszystkie jej książki,bardzo często korzystam z przepisów i nigdy nie wyszło mi nic "paskudnego". Omijam tylko te przepisy, które są bardzo tłuste:)
A co do mozarelli to jest bardzo dobra, trzeba wziąć taką białą kulę, a nie wersję twardego sera żółtego-może tu tkwił Twój problem...:P

Elly

Elly | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
i tak tego co gotuje Nigella nie da się zjeść, paskudne! zrobiłam kiedyś parę przepisów i wyszły fatalnie, najgorsza była mozarella w karocy.
sorry,ale blondynką nie jestem i wiem jak wygląda mozarella!!!

Moze to wina fatalnej kucharki a nie przepisow:-)

Ja mam wszystkie jej książki,bardzo często korzystam z przepisów i nigdy nie wyszło mi nic "paskudnego". Omijam tylko te przepisy, które są bardzo tłuste:)
A co do mozarelli to jest bardzo dobra, trzeba wziąć taką białą kulę, a nie wersję twardego sera żółtego-może tu tkwił Twój problem...:P

Chyba jednak jesteś blondynką - mozarella w polskich sklepach występuje w dwóch rodzajach - suchej i w zalewie i Twoja przedmówczyni usiłowała Ci wytłumaczyć, że mogłaś wybrać zły rodzaj mozarelli, a nie, że ser który wybrałaś to nie mozarella :/