Makijaż 146 – lata dwudzieste
Często czerpiemy inspiracje z ubiegłego stulecia, również w makijażu. Rozpoczynam serię makijażu z dawnych lat. Pojawiać się będą co drugi makijaż, we wtorki.
Makijaż lat dwudziestych charakteryzował się kilkoma elementami; jasną cerą, mocno zarysowanymi, przydymionymi oczami, szczególnie w wewnętrznych kącikach, cienkimi, ciemnymi brwiami w kształcie łuku i ciemnoczerwonymi ustami w kształcie dzióbka.
Brwi zakryłam mydłem używając metalowego pilniczka, należy je jak najbardziej spłaszczyć.
Na pokryte brwi nałożyłam jasny korektor i przypudrowałam jasnym sypkim pudrem.
Matowym jasnobrązowym cieniem zaznaczyłam powiekę ruchomą i wewnętrzne kąciki oka aż pod samą brew i brzeg nosa.
Czarnym cieniem wzmocniłam cieniowanie oka. Od zewnętrznego kącika do brwi po ukosie namalowałam linię, którą następnie dokładnie roztarłam.
Dolną powiekę również pomalowałam matowymi cieniami; czarnym i brązowym.
Małym pędzelkiem namalowałam cienkie linie brwi. Muszą być długie i opadać w dół na skroniach.
Czarną kredka obrysowałam oko i roztarłam gąbeczką. Rozjaśniłam białą kredką wewnętrzną stronę dolnej powieki.
Wytuszowałam rzęsy.
Używając konturówki nadałam specyficzny kształt ustom, zaostrzając górne linie i zmniejszając usta po bokach.
Zakryłam korektorem boki ust.
Pokryłam usta ciemnoczerwoną szminką.
Twarz pokryłam jasnym podkładem i mocno przypudrowałam sypkim pudrem.
Użyte kosmetyki:
Podkład Lasting Finish nr 100 Rimmel - około 25 zł
Puder sypki mineralny Revlon - około 60 zł
Korektor Magique Concealer Helena Rubinstein - około 120 zł
Biała kredka Gosh - około 20 zł
Czarna kredka Celia - około 10 zł
Brązowy i czrny cień z palety Storm Sleek - około 20 zł
Tusz do rzęs Spectacular Helena Rubinstein - około 120 zł
Konturówka do ust Virgin Vie - około 10 zł
Szminka Brave Red MAC - około 80 zł
Bardzo proszę WSZYSTKIE prośby dotyczące makijaży lub porad, jakich poszukujecie, kierować na mój adres mailowy: makijaz@snobka.pl Wszystkie maile czytam, wszystkie biorę pod uwagę, ale nie jestem w stanie śledzić wpisów w komentarzach – nie miałabym wtedy czasu przygotowywać makijaży, tyle ich tu jest.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Rewelacyjny pomysł na karnawał, szkoda że już po...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Nosferatu!
W latach dwudziestych kobiety też wyglądały ładnie, to jest karykatura, ale pomysłowa.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Odważnie!!! Bardzo jestem na tak.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Niesamowity przez duże N!
Blood | | Zgłoś | Odpowiedz
Ciekawy makijaż ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
bardzo mi się podoba - świetnie oddany styl tamtej epoki.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Taki.... sceniczny. I jedynie na bardzo tematyczną imprezę, ale jestem pod wrażeniem wykonania i efektu :)
kolia | | Zgłoś | Odpowiedz
Oh..
gość wyjatkowy | | Zgłoś | Odpowiedz
Jestem pod wielkim wrażeniem profesjonalizmu...
Kiedyś(tzn. w latach 20-tych) faktycznie takie elementy w makijazu wystepowały-poogladajcie stare filmy...
A tak przy okazji widac jak makijaz zmienia oko, a czasem wręcz osobę, każda kreska, linia i wykonanie sie liczy...
Sądze, ze to niezły pomysł na poznanie historii ;]
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
niepokojący, podoba mi się
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Efekt końcowy bekowy, ale po drodze mam wrażenie, że makijaż jest niestaranny. Nie jestem też przekonana że tak się tamte malowały. Może taki był efekt rozkładania się cieni na oczach przez stare czarno-białe filmy i ogólnie pobielaną cerę?
heed | | Zgłoś | Odpowiedz
Ust nie robiłabym tak spiczastych, poza tym może być - bardzo odważny i ciekawy :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Jest przesadzony! lata dwudzieste nie mają być przerażające! Były specyficzne, ale urokliwe. A ten makijaż jest paskudny. Jak poprzednie mi się podobały- ten zdecydowanie nie.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
no nareszczie coś świeżego- a nie te same rodzaje smookey tylko w innych kolorach
tej jest rewelacyjny megaaa ,
NikkiLublin | | Zgłoś | Odpowiedz
Niesamowity! W końcu coś nowego! Wiadomo, że to nie jest makijaż na dzień ani na imprezę (ewentualnie retro) ale bawmy się modą i makijażami! Super, jestem na tak!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
oooo łał!! Marilyn Manson obdarty ze skóry :D heheh genialnie naprawdę!!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
PRZEPIĘKNIE. Niesamowicie! Gratulacje i chylę czoła :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
makijaż oczywiście jest przesadzony, ale ŚWIETNY :D doceniam ogromne starania autorki, wyszło bombowo :) a już myślałam że Katosu mnie niczym nie zaskoczy, odszczekuję :) już za sam pomysł należą się brawa, a za wykonanie chylę czoła :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Interesujacy.Swietne wykonanie.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ach... Czyli da się inaczej niż to widziałyśmy przez ostatnich parę miesięcy! :D Choć nie uważam, żeby w latach 20. kobiety malowały sobie czarnym cieniem wewnętrzne kąciki, to raczej wrażenie jakie dają teraz te stare taśmy, ale efekt jest super. Brawo!