Na każdą kieszeń: bibułki matujące
Wśród mobilnych środków służących to matowania cery, bibułki zasługują na miano wynalazku stulecia. Są niewielkie i poręczne - można je mieć ze sobą wszędzie. Ich stosowanie jest szybkie, wygodne i dyskretne. A co najważniejsze, w przeciwieństwie do pudrów, nie pozostawiają na skórze kolejnej warstwy „tapety” a do tego nie naruszają makijażu.
Jeszcze do niedawna na polskim rynku były rzadkością, teraz można je znaleźć nawet o ofertach niedrogich marek, przeznaczonych dla nastolatek. Oto trzy godne uwagi propozycje z różnych przedziałów cenowych.
Wibo, bibułki matujące Oil absorbing sheets (Cena: 4 zł, 40 szt.)
Mały, płaski kartonik kryje 40 bibułek, które świetnie wchłaniają sebum i likwidują błyszczenie twarzy. Rozmiar pojedynczej bibułki jest niewielki, więc w skrajnych przypadkach do zmatowienia twarzy może być potrzebne kilka sztuk, mimo to niczym nie ustępują swoim droższym koleżankom.
Ich recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
Dax Cosmetics, bibułki matujące Perfecta Cera Mieszana (Cena: 13 zł, 5 metrów)
Idealne dla osób, których nie satysfakcjonuje standardowy rozmiar bibułek - te „dozowane” są z rolki (arkusz ma długość 5 m) - można oderwać kawałek aktualnie potrzebnej wielkości, a arkusze nie gniotą się, nie ma też problemu ze złapaniem pojedynczej sztuki. Poza tym - standardowo - matują cerę tłustą i mieszaną bez „psucia” makijażu.
Ich recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
ArtDeco, bibułki matujące Oil Control Paper (Cena: 29 zł, 100 szt.)
Powierzchnia tych bibułek jest lekko pudrowana, dzięki takiemu zabiegowi pozwalają na jeszcze skuteczniejsze wchłanianie nadmiaru sebum i matowanie cery. Arkusze są mocne i nie rwą się, a opakowanie – nie tylko ładne, ale bardzo praktyczne. Efekt końcowy jest o wiele lepszy niż aplikacja kolejnej warstwy pudru.
Ich recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Mam te z Wibo i są naprawdę fajne.Dobrze matują,ale często trzeba użyć więcej niż jednej bibułki.Tak w ogóle na matowiene skóry polecam tani i rewelacyjny puder z drogerii Natura,marka-My Secret.Puder nazywa się Loose Transparent Powder(jakoś tak,dokładnie nie pamiętam),kosztuje ok 10-11 zł i jest po prostu boski.Lepszy niż diory i Chanel'e.To moje kosmetyczne odkrycie roku!!!Szczerze polecam,poczytajcie sobie recenzje w sieci.
Pozdrawiam wszystkie snobki!!!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nie rozumiem tego "wynalazku" - od kilku lat z powodzeniem używam do tego celu po prostu chusteczki higienicznej, jej zastosowanie pozwala na kilkugodzinny mat na twarzy, również bez uszkodzenia makijażu...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ernesta | | Zgłoś | Odpowiedz
Z własnego doświadczenia wiem ze takie bibułki sa dobre ale nie na cere tłustą , nie zbierają wszystkiego łoju z twarzy.
Ja mam bardzo tłustą cere i u mnie najlepiej sie sprawdziła ...lignina.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Polecm bibułki Inglota :)
migotka85 | | Zgłoś | Odpowiedz
używałam bibułek z Daxa. Nie są złe. Jednak sądzę, że puder transparentny jest niezastąpiony.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Miałam te Art Deco, bieda, prawie wogle się nie sprawdziły.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
szary papier toaletowy?
zeby twarz smierdziala od niego? fuuu
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Bibułki z Wibo są genialne. Same zalety: tanie, ekonomiczne, starczają na długo i matują bez zastrzeżeń. Gorąco polecam.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
wypróbowałam już mnóstwo bibułek rożnych firm i zdecydowane pozostaje przy inlocie... są rewelacyjne...:D
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a mi te z Inglota w ogóle nie pasują i zawsze, ale to zawsze wracam do najlepszych (choć dość drogich) bibułek z Sephory :D
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
stokrotka13 | | Zgłoś | Odpowiedz
bibułek nigdy nie używałam ale skuszę się i kupię, zobaczę jak to działa. Choć sama też jestem zdania, że puder transparentny to połowa sukcesu. Ja mam swój "ukochany" i niedrogi. A mianowicie Feather Finish (granatowa puderniczka), kupuję go w osiedlowej drogerii i uważam, że nie ma nic lepszego :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz