Na każdą kieszeń: podkłady mineralne w pudrze
Prawdziwie mineralny kosmetyk to tylko ten w postaci sypkiej (tak, tak – płynne pokłady mineralne są tylko z nazwy), jednak formuła nie jest jedynym wyznacznikiem „mineralności”. Wystarczy spojrzeć na skład i wszystko będzie jasne. O ile błyszcząca i wszechobecna mika jest dopuszczalna, to z pozoru niegroźny talk – już nie. I to jest najczęściej popełniany błąd lub raczej „niewinne” kłamstewko producentów. Obejrzyjcie dokładnie składy swoich ulubieńców i napiszcie, co ciekawego znalazłyście.
A my tym czasem polecamy trzy sprawdzone podkłady mineralne w pudrze.
La Rosa, Mineralny podkład w pudrze (Cena: 30 zł)
Ten kosmetyk łączy cechy klasycznego pudru sypkiego i podkładu, bo z jednej strony świetnie i na długo matuje, a z drugiej w kontakcie ze skórą nabiera właściwości fluidu i bardzo dobrze kryje (popękane naczynka, piegi, przebarwienia i niedoskonałości) oraz wyrównuje koloryt skóry. Nie ma problemu z doborem odpowiedniego koloru, bo każdy wariant dopasowuje się do karnacji. Zawarty w nim dwutlenek tytanu chroni przed promieniami UV.
Dodaj opinię i oceń ten kosmetyk w serwisie Damska Torebka.
Pixie Cosmetics, Complexion Perfector Foundation, podkład mineralny (Cena: 70 zł)
Ten podkład różni się nieco od pozostałych, zarówno właściwościami, jak i składem, ponieważ zawiera także roślinne dodatki (m.in. wosk jaśminowy), które nadają mu lekko kremową konsystencję. Jest delikatny, dobrze kryje, nie podkreśla suchych skórek, ale nieco gorzej u niego z trwałością.
Dodaj opinię i oceń ten kosmetyk w serwisie Damska Torebka.
ArtDeco, Pure Mineral, podkład mineralny w pudrze (Cena: 80 zł)
Kosmetyk kryje niedoskonałości i pozostawia na cerze jedwabiście matowe wykończenie, ale ma przyjemną w użyciu sypką formułę, opartą na kompleksie cynkowo-magnezowym. Jak przystało na kosmetyk mineralny, nie zawiera talku, wosków, olejków i środków perfumujących. Nie zatyka porów i z powodzeniem sprawdzi się na każdym typie cery, od wrażliwej do tłustej.
Dodaj opinię i oceń ten kosmetyk w serwisie Damska Torebka.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Fajny filmik. Krótko, zwięźle i na temat.
kamilqua | | Zgłoś | Odpowiedz
ja zakochalam sie w podkladzie mineralnym z sephory. kosztuje 59 zl i jest naprawde wart swojej ceny. Poprawila mi sie po nim cera, jedyne co to wypada do niego kupic pedzel ktory kosztuje drugie tyle.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Jedyne prawdziwe podklady mineralne ma Everyday Minerals i tyle w temacie
vanillasky.. | | Zgłoś | Odpowiedz
I tu sie mylisz, bo sa jeszcze Bare Minerals, ktore w sprzedazy pobily EVeryday Minerals o 400% w tym roku, wiem,bo sie tym interesuje.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
polecam Lily Lolo!!! osztuje jakies 15 funtow, jest w pełni natyralny i nie zamienilaby go na nic innego!!!
fff | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja też kocham podkład mineralny z Sephory! Mam ten w kompakcie. Niestety na rok to nie powiem,żeby starczał, ale mi wystarczył na pół i jestem zadwolona z wyniku. Pędzel obowiazkowo! Ale podkład świetny dla osób z niewielkimi problemami z cerą:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Najlepszy podlak jaki mialam , i nie chodzi mi tu tylko o mineralne podklady - to vichy , sypki podklad mineralny. Nic lepszego nie odksylam .
marciątko | | Zgłoś | Odpowiedz
co ma zawierac w skladzie a co nie, bo nie mam pojecia, pomozcie
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
lolitka-lolitka | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
pixie rządzi. 10 razy lepszy od sephory!!!!!!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Tylko i wylacznie Bare Minerals, uzywam go od dwoch lat i jest absolutnie fenomenalny, cera mi sie znacznie poprawila,polecam
krakowianka | | Zgłoś | Odpowiedz
A ja odkryłam ostatnio Colorescience pro, markę stworzyła ta sama kobieta co Bare Minerals tylko moim zdaniem je jeszcze bardziej ulepszyła. Produkty są dość drogie ale są marką typowo gabinetową i jak najbardziej są warte swojej ceny. Próbowałam wiele róznych marek mineralnych i np. Sephora sie nie umywa...
Beto | | Zgłoś | Odpowiedz
Wszystko i wszedzie, a tym irbdzaej wAfryce to sprawa bardzo skomplikowana i konflikty interesow wielkich mocarstw. W koncu z wiadomych powodow np. w Kongo caly czas nie ma pokoju i dlugo go nie bedzie. Wszystko kreci sie wokol pieniadza.Tylko z nas zwykli turysci, spotykajacy zwyklych ludzi, a nie magnaci z wplywami w kopalniach diamentow. Tych ludzi nie dotknal wyzysk, a raczej paradoksalnie za duza ilosc pomocy, ktora wyrobila w nich wyuczona bezradnosc i roszczeniowosc. Mechanizm zwykly i prosty, znany wszedzie. My dzielimy sie naszymi odczuciami wiedzac, a nic nie znaczymy w systemie globalnym wiec problemow tez nie rozwiazemy.Wyzysk to tez jest sprawa trudna i niewatpliwie istniejaca. I nic nie jest czarno-biale, wszedzie sa rozne odcienie szarosci. Kolonializmu nie mozna i nie wolno usprawiadliwiac. Warto jednak poczytac o sytuacji poszczegolnych krajow od uzyskiwania przez nie niepodleglosci.Przed wyjazdem rozmawialismy z panna J. i faktycznie przykre jest, ze lokalna ludnosc najczejsciej, najbardziej obawia sie swoich wspolplemiencow, zwlaszcza jesli chodzi o wyzysk terazniejszy. Nas zaciekawily wewnetrzne kampanie spoleczne w roznych z odwiedzanych krajow, dotyczace wewnetrznego problemu jakim jest niewolnictwo. Na razie minely 2/7 naszej aktualnej podrozy. Teraz walczymy ze zdobywaniem wiz do roznych krajow i coraz mocniej utrudnia nam to wskoczenie na wyzszy level.
Febi | | Zgłoś | Odpowiedz
Filtrowanie wynikf3w pod kątem ich przydatności dla użytkownika jest keiconznością zarf3wno z punktu widzenia dostawcy wynikf3w (Google, FB) jak i poszukiwacza informacji (w końcu zazwyczaj bardziej nas w zainteresuje deszczyk nad domem niż burza nad Pacyfikiem).Z podobnym zjawiskiem mamy do czynienie w realu, spotykamy się częściej np. z ludźmi o podobnych poglądach czy stylu życia a następnie korzystamy z ich rekomendacji. Wraz z coraz lepszym dopasowaniem wynikf3w prowadzi to nieubłaganie do zamknięcia w bańce informacji potrzebnych według uznania algorytmu. Wynik będzie ponadto zawierał nadwyżkę informacji komercyjnych w interesie twf3rcy algorytmu oraz w wyniku działań osf3b trzecich np. SEM. Dominacja Googla w wyszukiwarkach można porf3wnać do dominacji (90% czytelnikf3w) jednego koncernu mediowego, ktf3ry w dodatku pokazuje każdemu trochę inne programy TV i trochę inne strony w gazetach.Rozwiązaniem, znanym z reala jest czytanie kilku gazet lub/i oglądanie kilku kanałf3w TV. Jeszcze kilka lat temu porządny research w sieci wymagał sprawdzenia wynikf3w przynajmniej w google, yahoo, alltheweb, altavista, lycos. W codziennym użytkowaniu będziemy zapewne przez lenistwo skazani na korzystanie z jednej wyszukiwarki (dowolnej, pod warunkiem, że będzie to Google). Przy prf3bie wyrobienia sobie opinii na jakiś temat trzeba będzie korzystać z narzędzi od kilku rywali, czy niezależnych rozwiązań (ktf3re powstają i upadają). |