Na każdą kieszeń: podkłady w sztyfcie
Podkłady w sztyfcie to niestety rzadki gatunek kosmetyków, a szkoda, bo są genialne w swojej prostocie.
Mogą być używane jak tradycyjny podkład, czyli na całą twarz (przypominają te kompaktowe, muszą więc być bardzo dokładnie rozprowadzane) lub punktowo, zamiast korektora. Ich zaletą jest dość mocne krycie z możliwością jego stopniowania przy stosunkowej lekkości i nieprzeciętna wygoda stosowania (jednak, mimo że kusi, nie powinny być aplikowane bezpośrednio na twarz – wcześniej powinno się je rozcierać na dłoni). Oto, jakie podkłady w sztyfcie można zdobyć:
Oriflame, Dual Core Foundation (Cena: 26 – 39 zł)
To, co kryje się w jego wnętrzu to odżywczy „rdzeń” otoczony pierścieniem koloryzującego podkładu. Kosmetyk jest kremowy, rozprowadza się gładko i bez smug. Bardzo dobrze kryje a przy tym matuje, choć może odrobinę wysuszać, sprawdzi się więc także na skórze z tendencją do przetłuszczania. Nie zapycha porów. Dostępny jest w 5 kolorach.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka
Max Factor, Pan Stick (Cena: 38 zł)
Klasyk, dostępny na rynku od wielu lat w niezmiennej postaci. Jest lekki, ale bardzo mocno kryjący. Nie matuje (trzeba go przypudrować), ale też nie wysusza – sprawdzi się przy każdym typie cery. Na polskim rynku dostępne są tylko 3 kolory (12 True Beige, 13 Nouvea Beige i 97 Cool Bronze), czasem zdobyć też można rozświetlającą wersję Shimmer. Pan Stick jest też nieprawdopodobnie wydajny.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka
Clinique, City Stick (Cena: 120 zł)
Szybki, łatwy i przyjemny. Jest to podkład kremowy a zarazem beztłuszczowy, w dodatku zapewnia ochronę przeciwsłoneczną SPF 15. Stopień krycia można „regulować” nakładając więcej warstw. Jednak, mimo że wygląda naturalnie w każdym świetle, najlepiej spisuje się, gdy jest dokładnie roztarty na skórze. Nadaje się do każdego rodzaju cery. Nie jest ultra-trwały, ale dzięki wygodnemu opakowaniu, w każdej chwili można poprawić makijaż.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka
lillyane | | Zgłoś | Odpowiedz
Używam podkładu Max Factora od przeszło 5 lat i mogę z całą pewnością stwierdzić, że jest on najlepszym kosmetykiem tego rodzaju, z którym miałam do czynienia. Jest bardzo mocno kryjący, kremowy a przy tym trwały i niewiarygodnie wydajny. Nie używam pudrów sypkich i mimo tego co jest napisane w artykule nie odczuwam takiej potrzeby, dodam że mam skórę mieszaną, wrażliwą, często przesuszoną od kremów i żelów do mycia twarzy; podkład pozostaje na skórze przez cały dzień (nie robi tu różnicy czy skóra jest sucha czy miejscami tłusta- znam to z autopsji ;)) Tym, co dodatkowo podnosi moją oceną tego kosmetyku jest to, że nie uwydatnia suchej skóry- twarz jest gładka i ma wyrównany kolor. Cena też nie jest wysoka, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę wydajność podkładu. Z czystą ręką na sercu polecam ten podkład.
dkjdkdjdskjdaskdsd | | Zgłoś | Odpowiedz
Osobiście nie polecam pudru z Max Factora. Na mnie się nie sprawdził, zatykał pory, co skutkowało tym, że na mojej twarzy pojawiło się wiele paskudnych wyprysków. :(
gośćdghgdfdfh | | Zgłoś | Odpowiedz
nie ma to jak dać linka do recenzji gdzie nie ma ani jednej z nch... gratuluje snobcr... brak profesjonalizmu....
Emilia Jakubasz | | Zgłoś | Odpowiedz
pauli91 | | Zgłoś | Odpowiedz
Podkładów w sztyfcie jeszcze nie próbowałam, aczkolwiek może kiedyś się skuszę. Aktualnie mam podkład z Rimel'a w musie i muszę przyznać że to jeden z najlepszych jakie kiedykolwiek miałam. Największym plusem jest to że nie tworzy on maski takiej jaką widać u 80% kobiet w wieku 16-30 lat. Chociaż to też zależy od umiejętności nakładania.
meme | | Zgłoś | Odpowiedz
Tak przy okazji czy kawotacje mozna stosowac przy cerze naczynkowej???
Emilia Jakubasz | | Zgłoś | Odpowiedz
leftlee | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja od lat używam starego sprawdzonego podkladu max Factor Lasting Performance - POLECAM- jest rewelacyjny!Ale skoro piszecie, że w sztyfcie jest bardzo wydajny i mocno kryjacy, to chyba sie skusze:-)
heed | | Zgłoś | Odpowiedz
Gdy czytam problemy: wysusza, nie wysusza, wychodzą wypryski, czy nie - cieszę się, że już nie muszę stosować żadnych podkładów.
hanka | | Zgłoś | Odpowiedz
oriflame jest beznadziejny. W ogóle się nie rozprowadza i nie maskuje
amt | | Zgłoś | Odpowiedz
Podkłady w formie sztyftu są często ciężkie i niestety to,że zapychają pory nie jest spowodowane problemami ze skórą-jak tu jedna z Was napisała. Skóra mieszana na przykład ma tendencję do rozszerzania się porów i wydzielania nadmiaru sebum-taka cera. Nie oznacza to,że jest to skóra z problemami tylko że ma takie a nie inne cechy. I używanie ciężkich podkładów będzie zapychało pory niestety jeszcze bardziej. Oczywiście oczyszczanie jest b.ważne w pielęgnacji takiej skóry,ale to nie wszystko. Dużo zależy od samego kosmetyku.