58 Komentarzy +2 Zdjęcia

Tagi na każdą kieszeń róż do policzków makijaż cera Wibo Bourjois Estee Lauder

Na każdą kieszeń: róże do policzków

Wiele kobiet przyznaje się do swoich obaw przed używaniem różu do policzków, inne twierdzą, że jest to kosmetyk zbędny. Tymczasem róż potrafi wydobyć z makijażu to „coś”, pięknie wymodelować twarz i sprawić, by trudno było od niej oderwać oko.

Co robić, by makijaż z użyciem różu wyglądał naturalnie? Przede wszystkim używać dużego, miękkiego pędzla, najlepiej z naturalnego włosia lub specjalnego, przeznaczonego do nakładania różu. I najbezpieczniej unikać małych pędzelków umieszczanych czasem w opakowaniach różów. Oto kilka propozycji różów prasowanych z różnych grup cenowych, zarówno dla początkujących, jak i dla zaawansowanych.


Wibo, Róż z jedwabiem i witaminą E (Cena: 6 zł)
Całkiem ładne i praktyczne opakowanie (jak na kosmetyk z tej półki cenowej) to nie jedyne atuty. Róż jest miękki i mocno koloryzuje, dlatego aplikacja wymaga sporo ostrożności i odrobiny wprawy, tym bardziej, że nie zawiera drobinek ani pigmentów rozświetlających, które łagodzą makijaż. Do opakowania dołączony jest nawet pędzelek (o szerokości około 1 cm), niestety raczej nie uda się zrobić nim dobrze wyglądającego makijażu.

Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.


Bourjois, Pastel Joues Blusher (Cena: 40 zł)
Ten kosmetyk ma mocną pozycję na rynku, jednak wygląda tak niepozornie, że niewiele osób zwraca na niego uwagę – a to błąd! Mieści się w małym pudełeczku, do którego udało się upakować jeszcze lusterko i płaski pędzelek (sprawdza się przy ewentualnych poprawkach w ciągu dnia). Róż jest mocno sprasowany a dzięki temu bardzo wydajny. Dostępny w ogromnej ilości kolorów, matowych i rozświetlających.

Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.


Estee Lauder, Tender Blush (Cena: 145 zł)
Róż mieści się w klasycznym kompakcie z dużym lusterkiem i sprytnym, składanym pędzelkiem – dzięki takiemu rozwiązaniu uzyskano dużą powierzchnię malowania a makijaż nim wykonany wygląda jak należy. W Polsce dostępny jest w ośmiu odcieniach (na całym świecie w czternastu), z czego dwa są cieniowane (o zmiennym nasyceniu koloru), pozostałe są jednokolorowe o falistej powierzchni.

Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.

Autor: Uriko

Dodaj zdjęcia do komentarza (maksymalnie 5 zdjęć).

Dozwolone formaty plików to: jpg, png, gif do 20MB.

Wybierz zdjęcia
gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Zaletą różu Bourjois jest to, że jest palony a nie dobrze prasowany. Nie wiem na czym to polega ale kosmetyki takie są potwornie wydajne! Mam jeszcze palone cienie firmy GoldenRose już rok, używam ich regularnie a wyglądają jakbym wcale ich nie zużywała! Z różami Bourjois jest identycznie :)) Wspaniała rzecz.... :D

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Polecam róż Clinique Fresh Bloom Allover Colour (mam kolor Peony) jest genialny!!!

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
Zaletą różu Bourjois jest to, że jest palony a nie dobrze prasowany. Nie wiem na czym to polega ale kosmetyki takie są potwornie wydajne! Mam jeszcze palone cienie firmy GoldenRose już rok, używam ich regularnie a wyglądają jakbym wcale ich nie zużywała! Z różami Bourjois jest identycznie :)) Wspaniała rzecz.... :D
To prawda mam róże Bourjois i są na wieki.

Pestka

Pestka | | Zgłoś | Odpowiedz

Bardzo długo byłam wierna różowi
Bourjois, aż odkryłam róż Sephory. Ma (jak dla mnie) ładniejsze kolory i dłużej się trzyma na policzkach. :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Zaletą różu Bourjois jest to, że jest palony a nie dobrze prasowany. Nie wiem na czym to polega ale kosmetyki takie są potwornie wydajne! Mam jeszcze palone cienie firmy GoldenRose już rok, używam ich regularnie a wyglądają jakbym wcale ich nie zużywała! Z różami Bourjois jest identycznie :)) Wspaniała rzecz.... :D
To prawda mam róże Bourjois i są na wieki.

Dokładnie! Róże Bourjois się nie kończą:)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Zaletą różu Bourjois jest to, że jest palony a nie dobrze prasowany. Nie wiem na czym to polega ale kosmetyki takie są potwornie wydajne! Mam jeszcze palone cienie firmy GoldenRose już rok, używam ich regularnie a wyglądają jakbym wcale ich nie zużywała! Z różami Bourjois jest identycznie :)) Wspaniała rzecz.... :D
To prawda mam róże Bourjois i są na wieki.
Popieram:)mam cienie,roze i puder i są wieczne:)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

ja uzywam estee lauder, jestem jego fanką ;) polecam ;) dobrze wydane pieniadze:) a jest naprawde super. patrzylam kiedys na te bourjois ale nie moglam jakos dobrac odpowiedniego koloru (moze zle oswietlenie w sklepie), ale skoro polecacie to moze nastepnym razem skusze sie wlasnie na ich kosmetyki ;)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

Ja mam roz Smashboxa i jestem zadowolona, chociaz wyglada on na twarzy bardziej jak brazer niz jak roz... Dlatego chce jeszcze kupic taki prawdziwy rozany roz i chyba skusze sie na ten Bourjois... Makijazystka kiedys mi powiedziala, ze twarz pomalowana bronzerem wyglada na bardziej zmeczona, a rozowy roz dodaje swiezosci.

wasatyzdzichu

wasatyzdzichu | | Zgłoś | Odpowiedz

Polecam Bourjois-mam go już tak długo,a wciąż jest więcej niż połowa;pod każdym względem najlepszy!

foster marine

foster marine | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: Pestka
Bardzo długo byłam wierna różowiBourjois, aż odkryłam róż Sephory. Ma (jak dla mnie) ładniejsze kolory i dłużej się trzyma na policzkach. :)
a u mnie na odwrót - najpierw miałam róż sephory, a dopiero później kupiłam sobie róż bourjois i moim zdaniem bez porównania, na korzyść tego drugiego:P

róż sephory cały się pokruszył pod koniec użytkowania, jakoś dziwnie nierównomiernie się nakładał, nno i o wiele mniej wydajny od bourjois.

anastazja

anastazja | | Zgłoś | Odpowiedz

Kurcze a ja już od dłuższego czasu szukam jakiegoś jasnego różu, który da mocny efekt rozświetlenia i jakoś nie mogę takiego znaleźć... Chodzi mi- mniej więcej- o taki efekt, jak na zdjęciach poniżej.
Może któraś z Was coś doradzi? :)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

ja mam ten Estee Lauder i polecam. Jest fenomenalny. Długo się trzyma i łatwo się rozprowadza pędzelkiem =)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
Zaletą różu Bourjois jest to, że jest palony a nie dobrze prasowany. Nie wiem na czym to polega ale kosmetyki takie są potwornie wydajne! Mam jeszcze palone cienie firmy GoldenRose już rok, używam ich regularnie a wyglądają jakbym wcale ich nie zużywała! Z różami Bourjois jest identycznie :)) Wspaniała rzecz.... :D
To prawda mam róże Bourjois i są na wieki.

Popieram, zastanawiałam się właśnie, jak on "to robi" ;-)

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

a ja mam wibo i jestem zadowolona :) tylko pedzelek kupiłam w sephorze profesjonalny :)

etna

etna | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: gość
autor: gość
autor: gość
Zaletą różu Bourjois jest to, że jest palony a nie dobrze prasowany. Nie wiem na czym to polega ale kosmetyki takie są potwornie wydajne! Mam jeszcze palone cienie firmy GoldenRose już rok, używam ich regularnie a wyglądają jakbym wcale ich nie zużywała! Z różami Bourjois jest identycznie :)) Wspaniała rzecz.... :D
To prawda mam róże Bourjois i są na wieki.
Popieram, zastanawiałam się właśnie, jak on "to robi" ;-)

Tez mam Bourjois i mam wrazenie ze nic nie ubywa, a uzywam regularnie juz z 2 lata. Tylko pedzelek szybko sie niszczy- ale jestem w stanie mu to wybaczyc :D

gość

gość | | Zgłoś | Odpowiedz

i tak roże z bodyshopu rządzą

Pestka

Pestka | | Zgłoś | Odpowiedz

autor: foster marine
autor: Pestka
Bardzo długo byłam wierna różowiBourjois, aż odkryłam róż Sephory. Ma (jak dla mnie) ładniejsze kolory i dłużej się trzyma na policzkach. :)

a u mnie na odwrót - najpierw miałam róż sephory, a dopiero później kupiłam sobie róż bourjois i moim zdaniem bez porównania, na korzyść tego drugiego:Próż sephory cały się pokruszył pod koniec użytkowania, jakoś dziwnie nierównomiernie się nakładał, nno i o wiele mniej wydajny od bourjois.

Musze się zgodzić, że Bourjois jest bardziej wydajny. :)


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja