Na każdą kieszeń: róże w kremie
Sztuka nakładania różu do policzków uchodzi za jedną z najtrudniejszych w dziedzinie makijażu. Umiejętnie nałożony róż może wyglądać przepięknie, ale każdy, kto tego próbował wie, że bardzo łatwo można przesadzić, uzyskać przerysowany lub delikatnie mówiąc nienaturalny efekt.
Dlatego też nie dziwi fakt, że producenci kosmetyków kolorowych próbują przekonać nas do różnych formuł tego kosmetyku, alternatywnych dla prasowanych. Ostatnio coraz większą popularnością cieszą się róże w kremie. Przyjrzyjmy się zatem trzem przedstawicielom tej grupy.
Manhattan, róż w musie Mousse Rouge Soft Touch (Cena: 22 zł)
Niezupełnie w kremie, ale za to w musie. Ma lekką konsystencję, którą swobodnie można nakładać lateksową gąbeczką lub palcami – umożliwia to dowolne „rzeźbienie” twarzy i kontrolowanie nakładanej ilości kosmetyku a przy tym ładnie stapia się ze skórą i resztą makijażu. Jest bardzo wydajny a do wyboru jest wiele ładnych kolorów.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
Inglot, róż w kremie AMC Cream Blush (Cena: 25 zł)
Nieco trudniejszy w aplikacji, jednak efekt końcowy jest wart grzechu. Już niewielka ilość ładnie i równomiernie rumieni cerę, jednak problem może pojawić się w przypadku skóry z niedoskonałościami – najlepiej nakładać go palcami. Jest trwały, nie ściera się a wygodne opakowanie z pompką ułatwi sprawę paniom z długimi paznokciami.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
Bourjois, róż do policzków Blush Creme (Cena: 35 zł)
Płaskie opakowanie ułatwi stosowanie różnego rodzaju aplikatorów, jednak ten róż jest wprost stworzony do aplikacji palcami. Kosmetyk ładnie rozświetla i modeluje twarz. Dostępne są warianty z drobinkami a także w dość nietypowych kolorach, które z powodzeniem zastąpić mogą cienie do powiek.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
Lady Monet | | Zgłoś | Odpowiedz
Jeden z fajniejszych miał w swojej ofercie The Body Shop, śliczne odcienie i łatwo się aplikowało z tubki, do tego jakość przyzwoita, ale i tak nic nie pobije ich różanego cieniu w sztyfcie, szkoda, że była to edycja limitowana.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Kat0su kiedyś pokazywała jak się nakłada róż:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja polecam bourjois :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a w serwisie damska torebka żadnych opini o kosmetykach ;/
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja mam Manhattana, jest rewelacyjny, nakłada się łatwo i nie ściera, nadaje bardzo ładny naturalny odcień buzi.I jak najbardziej potwierdza moją tezę ,że ie trzeba wydać na kosmetyk 200 zł, żeby naprawdę się sprawdził.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
tak przy okazji moglibyscie dac jakis filmik instruktazowy do roznych ksztaltow twarzy jak je modelowac, bo fakt to najtrudniejszy element makijazu a zarazem chyba najwazniejszy.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
bardzo dobry jest ten Manhattan- także dla kogoś kto nie miał nigdy do czynienia z różem, bo łatwo się nim pomalować i trudno przesadzić. w dodatku tani i nie trzeba inwestować w pędzel
ja jednak wolę róże prasowane
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja też. ogólnie kosmetyki tej firmy są dobrej jakości i dzięki nim zakończyłam testowanie z różnymi podkładami i maskarami. wszystko mam z manhattanu i jestem zadowolona. mój portfel także.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja także na spróbowanie kupiłam Manhattan :) i pomimo takiej ceny jest naprawdę świetny A w swojej kosmetyczce mam produkty z wyższych półek Warto łączyć i miksować :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Miałam kiedyś 2 różne róże w kremie. I najładniejszy efekt daje jednak róż prasowany, do tego łatwiej się go nakłada wg mnie
olala | | Zgłoś | Odpowiedz
bzdura róż manhattana ma tylko dwa odcienie a nie jak pisza wiele.....
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ten z Inglota jest podobny do MakeupForever's Cream Blush
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
no oferta naprawde na każdą kieszen: zróznicowanie cenowe ogromne 22-35. mozna bylo sie bardziej postarac
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
może nie uwierzysz ale dla mnie jest różnica 22 a 35.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz