Na każdą kieszeń: rozświetlacze do twarzy
Rozświetlanie i połysk na twarzy są ostatnio bardzo modne, niemal każdy producent ma w swojej ofercie ma choć jeden kosmetyk dodający światła obliczu.
Wymagania stawiane tego typu produktom nie są zbyt duże, więc nietrudno zdobyć naprawdę dobrą rzecz za przysłowiowe grosze. Dziś jednak podejdziemy do sprawy nieco przewrotnie i pokażemy trzy ciekawe produkty z górnego pułapu cenowego, tym razem będzie ekskluzywnie i „(nie) na każdą kieszeń”.
Inglot, puder rozświetlający twarz, oczy i ciało AMC Highlighting Multicolour Powder (Cena: 49 zł)
Ta skromna kasetka kryje pięciokolorowy, uniwersalny rozświetlacz, który można stosować na policzki, oczy i całe ciało. Opalizuje i połyskuje delikatnymi drobinkami, pozwalając na uzyskanie satynowego i niezwykłego wykończenia makijażu. Sprawdzi się także w roli cienia do powiek. Dostępnych jest kilka zestawień kolorystycznych.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
Christian Dior, rozświetlacz do twarzy Diorskin Poudre Shimmer (Cena: 169 zł)
Ekskluzywna, granatowa puderniczka z lusterkiem, zapakowana w welurowy woreczek to przedsmak tego, co będzie później. Kosmetyk składa się z różnokolorowych pasków, od białego po ciemny róż – pozwala to na stopniowanie efektu rozświetlenia i nasycenia kolorem w zależności od typy karnacji czy po prostu makijażowej fantazji.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
Chanel, Kremowy rozświetlacz do policzków, oczu i ust Ruban Perle Creme Illuminator (Cena: 199 zł)
Jest ekskluzywny a zarazem uniwersalny i „przyjazny” – docelowym miejscem są dla niego policzki, oczy i usta, można stosować go punktowo lub potraktować nim całą twarz. Kremowa konsystencja sprawia, że kosmetyk bardzo przyjemnie się rozprowadza – także za pomocą opuszków palców. Rozświetla, opalizuje i delikatnie koloryzuje a dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych (różowym i brzoskwiniowym).
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
różnica cenowa między Diorem i Chanel jest trochę śmieszna ;)
z tańszych jest jeszcze puder sypki Sephory Glittering Shimmer,
Essence All Over Highlighter czy od Golden Rose Terracotta Stardust.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a w czym taki rozswietlacz pomaga nigdy go nie używałam proszę o poradę jak sie go używa ??
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
benefit jest fajny, moon beam sie bodajze nazywa, kosztuje chyba 70 zl.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja używam go odrobinę na kości policzkowe, przy delikatnej opaleniźnie w lecie i na wiosnę wygląda naprawde ładnie. Dodaje takiej świeżości, zwłaszcza przy niezbyt mocnym makijażu. polecam przetestować sobie, fajna sprawa
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Rozświetlacze do twarzy. To mi sie kojarzy z produktem zawierającym jakieś tam drobinki złota, brokatu czy innego specyfiku które niby miałoby rozświetlić buźkę. Tak samo jak te wszystkie kremy rozświetlające z drobinkami czegoś tam. Miałam takie kremy i zrezygnowałam z nich bo twarz dziwnie wyglądała. Moim zdaniem pierdoły tego typu to tylko zbędny wydatek.
go?? | | Zgłoś | Odpowiedz
Polecam puder Diora i Benefit w plynie,jak ktos tu ju? zauwazyl, nazywa si? moon bean i jest godny polecenia.
blanche | | Zgłoś | Odpowiedz
nigdy czegoś takiego nie używałam i jestem trochę nie w temacie, ale w sumie podoba mi się, więc możecie mi powiedzieć czy tego się używa na puder/podkład czy zamiast? i jak się domyślam zamiast różu na policzki :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
szukam wlasnie takiego roswietlacza ale jednak w tanszej wersji cenowej
:/macie jakies poropozycje?
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
najlepiej rozswietla roz do policzkow w zelu
http://fryzurki.blox.pl/2010/01/ROZ-DO-POLICZKOW-W-ZELU-REVLON.html
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
damska torebka i wszystko jasne, o2 znowu podbija sobie wejścia na kolejną stworzoną przez siebie stronę, żeby zarobić na reklamach, żałosne...
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja mam świetny rozświetlacz/róż w kremie firmy Stila, chyba ze 30 zł dałam, jest rewelacyjny, bo nie błyszczy się po chamsku. Inny fajny miał Avon jakieś 2 lata temu, pod nazwiskiem jakiejś projektantki, Gillian coś tam, nie pamiętam, ale jest naprawdę fajny, kosztował też ponad 3 dychy
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
dokładnie, najlepiej na LEKKO opaloną buzię, nie strzaskaną solarą
amalia21 | | Zgłoś | Odpowiedz
Ciągle tylko chemia, chemia i chemia, a gdzie naturalność ?
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
madzikka | | Zgłoś | Odpowiedz
naturalność nie sprzyja sprzedaży kosmetykow kolorowych :p niestety
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
zajebiscie na kazda kieszen ;]