Na każdą kieszeń: sypkie cienie do powiek
Powróciła moda na intensywny makijaż oczu, soczyste kolory i dość nietypowe ich zestawienia. Jednak zapewne każda z Was, która próbowała na swoich powiekach wyczarować makijaż tak intensywny jak z kolorowych czasopism, przyzna, że uzyskanie maksymalnego nasycenia z prasowanych cieni nie jest proste.
Jeżeli metody takie jak nakładanie na mokro, zmiana gąbkowego aplikatora na profesjonalny pędzel do cieni, czy wreszcie stosowanie specjalnej bazy pod cienie nie zdały egzaminu, być może jest to dobry moment by rozejrzeć się za nowym cieniem. A jeżeli maksymalnie intensywny kolor – to tylko „pigmenty” i cienie sypkie. Dziś zatem aż 5 propozycji, różniących się w zasadzie tylko marką (ceną) i paletą kolorystyczną.
1. Pierre Rene, sypki cień do powiek Organic (Cena: 7 zł)
Cienie dostępne aż w 24 bardzo zróżnicowanych kolorach. Są bardzo trwałe i mocno iskrzące. Pachną słodką wanilią.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
2. Rhea, sypki cień do powiek (Cena: 16 zł)
Kolory są delikatne, pastelowe, ale do wyboru jest ich niezliczona ilość – są matowe, perłowe, brokatowe. Natomiast same cienie należą do gatunku mineralnych.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
3. Inglot, cień sypki AMC Pure Pigment Eye Shadow (Cena: 26 zł)
Drobniutki pyłek zawiera czyste pigmenty, więc pozornie niewielki pojemniczek cienia starcza na całą wieczność. Kolory, a do wyboru jest ich wiele, na powiece są trwałe i mocno nasycone.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
4. L'Oreal, sypki cień do powiek Hip Shocking Shadow Pigments (Cena: 30 zł)
Bardzo trudne do zdobycia, gdyż w Polsce nie pojawiły się w regularnej sprzedaży, ale warte grzechu. Mają piękne i intensywne kolory, choć jest ich niewiele do wyboru. Do każdego cienia dołączony jest profesjonalny mini-pędzlek.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
5. MAC, cień sypki – pigment (Cena: 90 zł)
Znany i uwielbiany od lat, dostępny w ogromnej ilości kolorów i niedościgniony pod względem jakości, trwałości i intensywności. Przeogromnie wydajny, dlatego często sprzedawany jest jako tzw. „odsypki”.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
nie wiem jak reszta, ale inglot jest niestety uzależniający.. trzyma się świetnie i nigdy się nie kończy..
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ten pierre rene też szału nie robi wg mnie.mimo bazy pod cień i tak się roluje szybko w załamaniach powiek.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Świetne sypkie cienie ma też VIPERA,są tańsze od INGLOTA ( w którym byłam zakochana) kolory są bardziej intensywne i zdecydowanie trzymają się dłużej( potrafią wytrzymać 12 godzin ;o) :) Niestety paleta kolorów mogłaby być większa, no ale cóż, wszystkiego mieć nie można :D
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
i ja rowniez popieram INGLOTA, sa rewelacyjne, dlugo sie trzymaja, nie rozmazuja i co najwazniejsze nie zwijaja sie w rulonik po calym dniu na oku, jestem jak najbardziej za :D
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
używałam inglota i vipery , jakosciowo sa takie same ,dlatego od jakiegos czasu kupuje vipery bo sa tansze, polecam tez puder matujacy w kamieniu vipery jest swietny nie nadaje koloru nie wysusza ale ładnie matuje
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Vipera faktycznie fajniejsza od Inglota, ale maly wybor cieni sypkich. Prasowane cudownie się trzymają i nakladają. Piękne kolory i można oszaleć od wyboru. Na allegro ceny po prostu śmieszne. Fajne są też tanie Vollare, warto próbować. Mac - super, ale jest droższy od platyny niestety :(
vickiee | | Zgłoś | Odpowiedz
ja używam pigmentów maca, mam kilkadziesiąt kolorów, są strasznie wydajne. polecam. pigmentów inglota jeszcze nie kupowałam, ale cena jest b. zachęcająca
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja mam puder sypki transparentny inglota. kupowalam go w grudniu 2008 i mam do teraz. a codiznnie sie nim matowie :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
dla mnie cienie inglota za slabo sie rozcieraja niestety :( pod tym wzgledem vipera jest lepsza....zreszta wydaje mi sie ze kazda firma kosmetyczna ma w ofercie taka swoja "perelke" ktora jest najlepsza z calej gamy kosmetykow jakie produkuja :) sypkie cienie pierre rene bardzo mi sie podobaly - dobrze sie trzymaly na sam podklad,piekne kolory i b.wydajne. No i zachecajaca cena oczywiscie :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
używałam inglot - nawet ten sam kolor co na zdjęciu. jest rewelacyjny, mogę go polecić z czystym sumieniem.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja również uważam że inglot jest świetny posiadam juz ponad 20 odcieni i ciągle mi mało:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
pigmenty z mac sa swietne...i sa ogromne !! masz juz kilka z rok..czesto uzywam i prawie wogole nie znika;)) polecam !!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Polecam inglota. Seria AMC jest naprawdę świetna.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
musze koniecznie zainwestowac w cienie sypkie inglota;) jakis czas temu kupilam sobie prasowane tej firmmy i juz w tych sie zakochalam;) za to vertigo inglota mnie rozczarowaly, gdyz kolory sa malo intensywne..:( ale polecam je fankom delikatnego makijazu:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
musze koniecznie zainwestowac w cienie sypkie inglota;) jakis czas temu kupilam sobie prasowane tej firmmy i juz w tych sie zakochalam;) za to vertigo inglota mnie rozczarowaly, gdyz kolory sa malo intensywne..:( ale polecam je fankom delikatnego makijazu:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Jeśli cień za 90 zł jest dostępny na każdą kieszeń to ja jestem zakonnicą... Ten pierwszy jest dostępny nawet ten drugi i inglot już prędzej...