Na każdą kieszeń: sypkie pudry z filtrami UV
Marzeniem wielu kobiet jest zastąpienie tłustego, ciężkiego i nierzadko potwornie bielącego kremu chroniącego przed promieniowaniem słonecznym, czymś bardziej przyjaznym i mniej uciążliwym w stosowaniu. Kosmetykiem, który można aplikować w dowolnym momencie, bez wywoływania efektu świecenia skóry i bez niszczenia makijażu. Może Was zdziwię, ale takie kosmetyki istnieją! To sypkie pudry wyposażone w dość wysokie filtry przeciwsłoneczne. Nie należą może do najtańszych, jednak jeśli macie dość kremów i emulsji, ale nie chcecie rezygnować z ochrony skóry – wypróbujcie którąś z naszych propozycji.
Vichy, Aera Teint Mineral SPF 20, mineralny podkład pudrowy (Cena: 75 zł, 5 g)
Ten mineralny puder stworzony został przede wszystkim z myślą o codziennym makijażu – jego działanie zbliżone jest do podkładu - ujednolica i rozświetla skórę bez zatykania porów, pozwala skórze oddychać, a także trwale stan i wygląd cery. I oczywiście chroni przed promieniowaniem słonecznym. Do kosmetyku dołączany jest pędzel, jednak taki duet sprawdzi się najlepiej w użytku domowym – nie polecamy noszenia go w torebce.
Przeczytaj opinię i oceń ten kosmetyk w serwisie Damska Torebka
IS Clinical, SPF 20 Powder Sunscreen, puder mineralny z filtrem SPF 20 (Cena: 150 zł, 10 g)
Powder Sunscreen dostępny jest w wersji transparentnej, niekoloryzującej i lekko brązującej, jednak nie jest to typowy produkt do makijażu – jego zadaniem jest przede wszystkim szerokowidmowa ochrona UVA/UVB. Jest lekki i wygodny w użytku – można go aplikować w każdej chwili dzięki sprytnemu opakowaniu z wbudowanym pędzlem. Podstawowymi składnikami pudru są dwutlenek tytanu 25% i tlenek cynku 20%.
Przeczytaj opinię i oceń ten kosmetyk w serwisie Damska Torebka
Colorescience Pro, Sunforgettable SPF 30 Brush, puder mineralny - ochrona przeciwsłoneczna (Cena: 169 zł, 6 g)
Kosmetyk formułą i postacią podobny do poprzedniego (również oparty na tlenku cynku i dwutlenku tytanu, które nie wchłaniają się przez skórę), jednak oferujący nieco wyższą ochronę – na poziomie SPF 30. Dostępny jest w trzech odcieniach a każdy z nich w wersji matowej (z właściwościami matującymi) lub błyszczącej. Można go nakładać na makijaż – w razie potrzeby wielokrotnie podczas dnia.
Przeczytaj opinię i oceń ten kosmetyk w serwisie Damska Torebka
Uriko
gośćiu | | Zgłoś | Odpowiedz
jak zwyjke sama drożyzna i odcienie dla mulatek a nie blafolicych słowianek unikających solarium :P
gośćferfrfgrgvrgr | | Zgłoś | Odpowiedz
Ciekawe na ile te filtry są stabilne.
gość123 | | Zgłoś | Odpowiedz
gość niedzielny | | Zgłoś | Odpowiedz
Chciałabym wiedzieć gdzie w dzisiejszych czasach można kupić potwornie bielący krem ochronny. Teraz wszystkie dobre takie kremy są niewidoczne na twarzy i lekkie. A jeżeli już ktoś taki potwornie bielący krem znajdzie w osiedlowym sklepie i zdecyduje się go kupić, to na pewno nie zdecyduje się na zakup proponowanych kosmetyków, bo są dla niego po prostu za drogie.
pika88 | | Zgłoś | Odpowiedz
powiedzmy sobie szczerze, kremow bielacych nikt nie kupuje, bo a)polki lubia byc musniete sloncem a nie blade b) to juz nie te czasy c) te ''potwornie'' bielacych kremow,na bazach rteci i czego tam jeszcze sie nie produkuje,bo powszechnie wiadomo,ze sa szkodliwe. ja te pudry bardzo polecam. moze sa troche drogie, ale jednak skore mamy jedna i warto ja chronic.dziewczyny zapominaja o nakladaniu filtra i pozniej w wieku 30 lat skora wyglada jak brazowa,skorzana,znoszona torba :) puder IS clinical jest bardzo dobry.mam go od jakiegos czasu jest bardzo wydajny,latwo sie aplikuje i rzeczywiscie chroni skore delikatna przed efektami uv. goraco polecam!
gość555555 | | Zgłoś | Odpowiedz
mam ten z vichy najjasniejszy odcien tez jestem bladolica nie opalam sie i kolor jest idealny :) a puder jest koloryzujacy zakrywa przebarwienia i niedoskonalosci lepiej niz niejedne pdklady w kremach, jesli ktos nie testowal po co sie wypowiada?:P
lelewa | | Zgłoś | Odpowiedz
Wszystko się zgadza, ale osobiście uważam, że nie ma nic złego/brzydkiego w bladej skórze. Sama jestem właścicielką takiej cery, do tego mam ciemne oprawy i włosy - typ pani zimy. Nigdy się nie opalam na siłę, nigdy nie farbowałam się na bląd - bo Polki tak lubią, czy "to nie te czasy". Nie jesteśmy krowami - nie musimy iść za stadem. Poza tym VINTAGE to takie piękne słowo, bardzo teraz modne w Londynie, które ma wiele wspólnego z bladą skórą. Pozdrawiam!
alfaiomega | | Zgłoś | Odpowiedz
Polecam poszukanie na ebay azjatyckich pudrów z filtrem. Są o połowe tańsze, a i filtr mają większy. (firm Innisfree, Skin79 czy Etude House) Polecam:)
ruda_magda | | Zgłoś | Odpowiedz
Puder Colorescience pro jest super! I również ma ochronę SPF 50, taki właśnie posiadam! Wydajny, długo się trzyma a kolor ładnie się dopasowuje do skóry :) Stosuję go od maja. Nigdy niczego lepszego w swojej kosmetyczce nie miałam.
kicia1221122 | | Zgłoś | Odpowiedz
na każdą kieszeń i 169 złotych ?!