Na każdą kieszeń: szybka koloryzacja włosów
Podobno najprostszym a zarazem najbardziej spektakularnym sposobem na zmianę wizerunku jest zmiana fryzury. Czasem wystarczy zmiana lub tylko odświeżenie koloru by poprawić sobie samopoczucie i poczuć, że w wyglądzie coś się zmieniło. Dziś trzy preparaty, które pozwalają zrobić to łatwo, szybko, przyjemnie a do tego – w domowym zaciszu.
Garnier, szampon koloryzujący Color & Shine (Cena: 13 zł)
Zaletą tego szamponu jest łatwość i wygoda stosowania. Do tego dochodzi łagodne działanie na włosy, kolor trzymający się do 28 myć i zapach – nieprzyjemną chemię zastąpiono wspaniałą owocową wonią. Kosmetyk można nakładać na włosy „gołymi rękami”, więc szybko i wygodnie jak zwykły szampon. W opakowaniu znajduje się także odżywka (10 ml). Efekt farbowania to miękkie, błyszczące włosy o naturalnie wyglądającym kolorze.
Jego recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
Schwarzkopf, trwała koloryzacja w kremie bez amoniaku Essential Color (Cena: 20 zł)
Zawiera ekstrakty z liczi i białej herbaty, jest przy tym bardzo delikatna dla włosów, więc sprawdzi się nawet na tych, które nieco osłabiły się przez zimę. Farba ładnie pachnie i ma dobrą konsystencję, a włosy po farbowaniu są miękkie, lśniące i w takim stanie trwają co najmniej 4 tygodnie. Do zestawu dołączona jest także odżywka starczająca na 4 – 5 użyć.
Jej recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
L'Oreal, krem koloryzujący w 10 minut Excell 10' (Cena: 27 zł)
Przedstawicielka powoli powiększającej się rodziny farb koloryzujących w 10 minut. Szybko, wygodnie a do tego z olśniewającym efektem. Niestety trzeba zapłacić za nią nieco wyższą cenę i bardzo skrupulatnie pilnować czasu, bo zawarte w niej wyższe stężenie wody utlenionej może szybciej niż w klasycznej farbie zniszczyć włosy, natomiast kolor może wyjść dużo ciemniejszy niż spodziewany.
Jej recenzję i oceny znajdziesz w serwisie Damska Torebka.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja używam tej farby essential z powodu wrażliwej skóry głowy i faktycznie nie podrażnia tak jak inne, ale niestety się zmywa i blaknie (farbuję włosy na czarno). wydaje mi się, że to raczej taka farba do 28 myć, trwałą bym jej nie nazwała. odżywka jest duża, ale jej działanie nie jest powalające. no i farba bardzo ładnie pachnie ;).
fessu | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja ostatnio kupiłam "L'Oreal, krem koloryzujący w 10 " i wyrzuciłam pieniądze w błoto. Odrosty zafarbowały mi się na rudo a całość na niby brąz. Jak L'Oreal to nie ta linia serio. Garnier używałam ale farbując się na czarno więc z tym kolorem to nie ma nigdzie róznicy.Polecam L'Oreal recital preference :)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
A ja używam dobrej polskiej Joanny, stosowałam też farby o wiele droższe i szczerze nie było absolutnie żadnej różnicy. Lepsze są tylko farby fryzjerskie, ale je trzeba umieć nakładać.
madzixxxx | | Zgłoś | Odpowiedz
ja ostatnio "przerzuciłam" się na wellaton i musze poweidzieć,że jestem megazadowolona!
Garnier, szybko sie"wypłukuje" i kolor traci blask.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a jaka polecacie farbe blond, farbuje na blond u fryzjera od 3lat niestety nie zawsze mam czas wybrac sie do mojego fryzjera lub czesto trzeba zapisac sie pare tygodni przed. Z natury jestem szatynka, kiedys kupilam farbe loreal i odrosy wyszly tragiczne- rude i jakos mam obawy do tych sklepowych farb
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a ja wolę iść do sklepu fryzjerskiego i sobie kupić profesjonalną farbę fryzjerską, zamist jakies g*wna ze sklepowych półek, malowałam koleżance tą farbą w 10 minut i kicha, odrosty wyszły jaśniejsze chociaż kupiła farbę która miałą być ok ton ciemniejsza od tych co ma (pofarbowanych), a malowałam ostatnio jej farbą fryzjerską i wyszło bosko kolor lśniący i piękny, zresztą na allegro sprzedają te farby o wiele taniej niż w sklepach a jak mieszacie w wioekszym miescie to nawet mozna wziasc odbiór osobisty i nie płącić za przesyłkę, farbę sie nakłada normalnie tylko trzeba oddzielnie aktywator dokupić (koszt ok 4-6 zł), ale warto.... mi koszt farby i utleniacza wyszedł ok 37 zł gdzie u fryzjera ceny sie zaczynają od 70zł, a prawie każda znajdzie kogos kto jej włosy pomaluje i jeden plus dla profesjonalnych farb to to ze kolor wychodzi taki jaki ma byc a nie np czarny chocoaż na opakowaniu jest napisane mleczny brąz (tak miałąm w farbach firmy palette)
Aag | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
a co do dobrych farb z drogerii to jest tylko jedna która zaspokaja moje potrzeby Shwarzkopf XXL albo LIVE; kolory są piękne, mocne, błyszczące i wytrzymują dość długo.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Właśnie użyłam szamponu koloryzującego Garniera w kolorze 'ciemny blond' na moje dość ciemno-rude włosy i uzyskałam jakże piękną i wspaniałą czerń.Trzymałam ją na głowie 20 minut przy zaleceniu bodajże 25-35?Nie pamiętam.
I nie polecam
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja kiedys farbowalam wlosy zelem koloryzujacym z pallette na brazowo, a jestem szatynka i prawie nic nie bylo widac..:/
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
pussycat* | | Zgłoś | Odpowiedz
nie kupujcie schwarzkopfa!
nie niszczcie tym włosów!!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
jak farbowałam Joanną, wychodziło równo ale po paru myciach kolor blaknął, L'oreal beznadziejny, nierówno wychodziło, a ostatnio kupiłam Palette, który mi dużo osób odradzało i jest super:)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
ja uzywam Loreal'a ale nie z tej linii. kolor wychodzi ładnie, włosy są gładkie i lśniące :) wczesniej uzywałam Garniera ale nie bylam zbytnio zadowolona
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Użylam chyba wszystkich farb ze sklepowych półek.
Palette-kolor wychodzi niemalże taki, jak na opakowaniu, z tym, że włosy są suche i zniszczone. śmierdzi amoniakiem strasznie, o mało się nie udusiłam jak malowałam włosy...
Garnier-kupiłam bodajże odcień "rubinowy brąz' czy coś takiego. wyszły mi włosy czerwone. straszne. nie mogłam tego niczym zamalować. próbowałam l'orealem, safirą, nawet palette... nic.
Od jakiegoś czasu używam wellaton "karmelowa czekolada" lub "orzech laskowy" i jestem zadowolona najbardziej. nigdy nie malowalam wlosow u fryzjera, bo to niemały wydatek, ale jakoś sobie sama radze i jest wszystko ok. :)
Polecam tylko i wyłącznie wellaton ;)
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ja mam naturalny odcień blond ale od czasu do czasu farbuję się na ciemniejszy kolor. Różne już kolory miałam w życiu, nawet róż :P ale tylko raz zafarbowałam włosy w domu z ciekawości i to była totalna porażka. Już wolę wydać te 200- 300 zł na fryzjera i mieć pięknie pofarbowane i zdrowe włosy. A i wydatek nie jest wcale taki duży.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
essential jest do dupy!!!!!!!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Essential Color jest beznadziejny.
Tylko Casting z L'oreala lub ewentualnie Natural&Easy ze Schwarzkopf :-)