26 Komentarzy

Tagi kosmetyki kremy przeciwzmarszczkowe kwas karminowy kapsaicyna guanina kwas hialuronowy nasienie byka ambra skład kosmetyków

Najdziwniejsze składniki kosmetyków

Cel uświęca środki – to jedyne, co można rzec, oceniając ludzkie starania o urodę. Decydują się nie tylko na kosztowne i bolesne zabiegi, ale używają też kosmetyków, których skład wprawia w prawdziwe osłupienie. Niektóre składniki są zwyczajnie dziwne, część z nich – wręcz obrzydliwa. Łączy je jedno – skuteczność. Jakich rzeczy dodaje się do kosmetyków i których z nich zwykle nie tknęlibyśmy ręką?

„Ślimak, ślimak pokaż rogi, dam ci sera na pierogi” - to słowa wiersza znanego niemal każdemu z dzieciństwa. W dorosłym życiu prośby do ślimaka nie ustają. Dlaczego? Jego śluz korzystny jest... w wygładzaniu cery. Ten składnik to jednak zaledwie wstęp do tego, co dodawane bywa do kosmetyków przeciwzmarszczkowych. W kosmetykach wygładzającychspotykane są m.in. komórki z dziecięcych napletków, ptasie odchody, ludzkie plemniki czy rozluźniający jad węża.

Dziwnych substancji nie brakuje również w kosmetykach do makijażu. Z natury pochodzi np. intensywna czerwień szminek i różu. Barwa pozyskiwana jest z kwasu karminowego wytwarzanego w ciele czerwca kaktusowego – owada zamieszkującego Amerykę Południową. Nie bez powodu od standardowych szminek droższe są te, które powiększają usta. Zawierają one drażniącą skórę kapsaicynę, będącą składnikiem gazu pieprzowego. W niektórych tuszach do rzęs znajduje się natomiast guanina pozyskiwana z rybich łusek.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych składników kosmetyków jest jednak łożysko kobiety, a konkretnie pochodzący z niego kwas hialuronowy wykorzystywany np. w kremach. Stosowany jest podczas wielu zabiegów w gabinetach medycyny estetycznej, jednakże obecnie pozyskuje się go głównie metodami biotechnologicznymi.

Jad węża, plemniki, składnik gazu pieprzowego – to tylko przykłady na wykorzystanie nietypowych substancji w środkach pielęgnacyjnych. Do olejków do opalania dodaje się np. skwalenu pochodzącego z tłuszczu wątroby wieloryba. W składzie wybranych ekskluzywnych odżywek do włosów obecne jest bogate w proteiny nasienie byka lub wyciąg z owczego łożyska. Z kolei ambra, czyli wydzielina kaszalota, trafia do bardzo drogich perfum.

Decyzja o zastosowaniu kosmetyku poprzedzona jest najczęściej zapoznaniem się z jego działaniem czy opiniami jego użytkowników. Rzadziej analizowany jest jego skład. Czy wiedza o obecnych w kremie lub pomadce dziwnych substancjach powstrzymałaby przed użyciem? Wątpliwe, biorąc pod uwagę, że w walce o zdrowie i urodę, jak na wojnie, wszystkie chwyty dozwolone.

Autor: Margaret
gość

gość | | Zgłoś

Ja używałam kremu ze śluzu ślimaka. W moim przypadku kompletny niewypał, bo spowodował na twarzy ropne wypryski. Podobno po jakimś czasie miały pojawić się efekty, ale jak długo mogłam na nie czekać i obojętnie patrzyć na tragiczny stan mojej skóry. Krem wyrzuciłam.

gość

gość | | Zgłoś

kapsaicyna drogie redaktorki jest także stosowana w plastrach rozgrzewających. Jest też związkiem odpowiedzialnym za ostrość papryki, więc nie róbcie z niej nie wiadomo jakiego zła.

gość

gość | | Zgłoś

"Barwa pozyskiwana jest z kwasu karminowego wytwarzanego w ciele czerwca kaktusowego – owada zamieszkującego Amerykę Południową"-
jednak wolę mieć tego owada na policzku niż w jogurcie....3/4 jogurtów/lodów/ soków/ galaretek/ cukierków o zabarwieniu od różu do czerwonego zawiera koszenilę( lub czerwień koszenilową, lub barwnik E120) , która jest wykonywana z suszonych i proszkowanych mszyc wyżej wymienionych. Od biedy wole posmarować sobie twarz czymś takim niż być zmuszana do jedzenia tego....:|

gość

gość | | Zgłoś

możecie wierzyć lub nie,ale w szpitalach po nielegalnych aborcjach firmy kosmetyczne przysyłaja ludzi którzy biorą zwłoki noworodków na kremy....to nie jest urban legends tylko prawda.
szpital oficjalnie nie wie o co chodzi a dobrą kasę z tego mają

gość

gość | | Zgłoś

Mialam krem ze sluzu slimaka.Na duzej bliznie pooperacyjnej sie sprawdzil .(dlugotrwale urzywanie)Na twarzy niestety nie bo bardzo zapychal pory ,do tego stopnia ze,mialam ropne wypryski.

gość1

gość1 | | Zgłoś

autor: gość
możecie wierzyć lub nie,ale w szpitalach po nielegalnych aborcjach firmy kosmetyczne przysyłaja ludzi którzy biorą zwłoki noworodków na kremy....to nie jest urban legends tylko prawda.
szpital oficjalnie nie wie o co chodzi a dobrą kasę z tego mają
niby gdzie tak jest?bo napewno nie w Polsce

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość1
autor: gość
możecie wierzyć lub nie,ale w szpitalach po nielegalnych aborcjach firmy kosmetyczne przysyłaja ludzi którzy biorą zwłoki noworodków na kremy....to nie jest urban legends tylko prawda.
szpital oficjalnie nie wie o co chodzi a dobrą kasę z tego mają
niby gdzie tak jest?bo napewno nie w Polsce
Ile dzieje się rzeczy na świecie i w Polsce także, o których nie mamy pojęcia. Pierwszy raz słyszę aby ktoś robił takie straszne rzeczy, ale nie dałabym sobie ręki uciąć, że nas w pl to nie dotyczy. Lepiej nie wiedzieć o wszystkim

wege baleron

wege baleron | | Zgłoś

autor: gość
a wegetarianie nie muszą się malować nie mają tłustej jak baleron pomarszczonej cery trądziku od mięsa i wypieków ze wstydu ale jak owoce a wegetarianki jędrne melony nie są jak zakompleksione pasztety/ wieloryby:)

człowiek jak owocożerca nie chłodzi się wywieszaniem jęzora jak pies bo ma gruczoły potne w skórze które zanieczyszcza/zatyka mięso dlatego prawdziwi mięsożercy np wilki psy ich nie mają, wilgoć odprowadzają przez wywieszony język:)

Flirt to oszukiwanie też siebie lepiej jak ktoś was lubi za to kim jesteście nie jak wyglądacie a wegetarianki są najsexowniejsze:)od mięsożernych pasztetów,baleronów wolę melony wegetariańskie:)J.Krupa,P.Anderson,B.Bardot,T.Turner=70 lat wygląda na 30=bez smalcu:)nie są jak wieloryby/pasztety tylko jak piękne kwiaty/owoce="jesteś tym co jesz"

mięsożercom brakuje wegetariańskich melonów arbuzów i mają kompleks bananka:( chodzi o kuchnię a wam? o anemię z braku witamin z owoców?

ubiór to czas i kasa a sex to nie zabawa=ma poważne konsekwencje: dzieci choroby gdyby ludzie uprawiali sex tylko by mieć dzieci z tym z kim chcą je mieć wtedy kiedy mogą i chcą je mieć nie byłoby sierot zdrad rozwodów gwałtów prostytucji aborcji zboczeń

Przeszłam na wegetarianizm 2 lata temu. W tym czasie przytylam 7kg i nabawiłam się tragicznego cellulitu. A wcale braków mięsa nie zapycham syfiastym żarciem i słodkimi napojami.

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
autor: gość1
autor: gość
możecie wierzyć lub nie,ale w szpitalach po nielegalnych aborcjach firmy kosmetyczne przysyłaja ludzi którzy biorą zwłoki noworodków na kremy....to nie jest urban legends tylko prawda.
szpital oficjalnie nie wie o co chodzi a dobrą kasę z tego mają
niby gdzie tak jest?bo napewno nie w Polsce
Ile dzieje się rzeczy na świecie i w Polsce także, o których nie mamy pojęcia. Pierwszy raz słyszę aby ktoś robił takie straszne rzeczy, ale nie dałabym sobie ręki uciąć, że nas w pl to nie dotyczy. Lepiej nie wiedzieć o wszystkim
Właśnie lepiej wiedzieć. A przeznaczenie ciałek abortowanych dzieci w dociekliwych kręgach od dawna jest tajemnicą Poliszynela. Podobnie dzieje się z łożyskiem po porodzie.

gość

gość | | Zgłoś

Naturalne sa najpiekniejsze. Po co gowno dawac na twarz jak i tak nie pomaga.

gość

gość | | Zgłoś

Po męczyć ślimaki? Przecież one też odczuwają.

gość

gość | | Zgłoś

A buł taki okres gdy próbowano przerabiać ciało ludzkie na produkty, a teraz można takie produkty kupić w sklepie.

II

II | | Zgłoś

A buł taki okres gdy próbowano przerabiać ciało ludzkie na produkty, a teraz można takie produkty kupić w sklepie.

II

II | | Zgłoś

A buł taki okres gdy próbowano przerabiać ciało ludzkie na produkty, a teraz można takie produkty kupić w sklepie.

zaanka

zaanka | | Zgłoś

Śluz ślimaka to całkiem normalny składnik ;), mam koreański krem BB i krem nawilżający ze śluzem ślimaka, używam od kilku miesięcy i faktycznie fajnie robi na skórę

Agnesa

Agnesa | | Zgłoś

FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUJ... Już nigdy w życiu nie będę używała żadnych kosmetyków

goś

goś | | Zgłoś

nie od dziś wiadomo, że np.: Chińczycy uprawiają kanibalizm...;( czytałam kiedyś artykuł o tym, jak Chinki specjalnie zachodzą w ciążę, aby w 6 miesiącu móc wyssać rdzeń mózgowy dziecku, które jest jeszcze w łonie matki (uwaga tylko z płodu męskiego), oczywiście z główki dziecka, ponoć rewelacyjnie kremy z takimi składnikami usuwają zmarszczki itepe...albo, że Chińskie pielęgniarki jedzą resztki abortowanych dzieciątek, bo to dobrze robi im na młodość...straszne, ale cho*****e prawdziwe...;( inne przykłady też były, właściwie to szok artykuł, bo ukazywał prawdę o której nigdy bym nawet nie pomyślała...

gość

gość | | Zgłoś

autor: gość
możecie wierzyć lub nie,ale w szpitalach po nielegalnych aborcjach firmy kosmetyczne przysyłaja ludzi którzy biorą zwłoki noworodków na kremy....to nie jest urban legends tylko prawda.
szpital oficjalnie nie wie o co chodzi a dobrą kasę z tego mają
I co niby z tych płodów miałoby trafić do kremów? Jakbyś się choć trochę znała na biologii to być wiedziała, ze taki płód (do 4 miesiąca) to nie ma prawie wcale "wartości odżywczych", ze tak to nazwę więc nie ma sensu miksować go i pakować do kremów.
Już prędzej uwierzę, że zużywają te płody jako "dodatek" do parówek.
Poza tym aborcja w Polsce jest prawie, że nielegalne więc u nas pozyskiwanie takiego "surowca" na pewno nie jest opłacalne.
Z łożyska już co prawda można dużo uzyskać. Nie bez powodu samice zwierząt zjadają własne łożysko. Jest ono bardzo "bogate" dzięki czemu po porodzie matka odzyskuje dużo utraconych sił i wartości odżywczych. Nawet u ludzi w pewnych kręgach istnieje zwyczaj spożywania łożyska po porodzie i w sumie nie jest to głupie (choć dla mnie bardzo niesmaczne :P).

moja

moja | | Zgłoś

dobrze ze mam w ogródku tyle winniczków. oszczędzę na kosmetykach

x

x | | Zgłoś

Część opisanych związków jest pozyskiwana na drodze syntezy chemicznej lub jest produktem biotechnologicznym. Artykuł jest śmieszny.


X
Drodzy Czytelnicy,
Połączyliśmy nasze siły z serwisem WP Kobieta
i od dziś nasze treści będziecie mogli przeczytać na tym właśnie serwisie.

Dziękujemy, że jesteście z nami!
Redakcja