Niebotyczne koturny Jeffrey Campbell
Kto inny, jak nie Jeffrey Campbell, mógłby zaprojektować takie buty?Z jednej strony są słodkie, dzięki cukierkowemu połączeniu czerwieni, niebieskiego i różu. Z drugiej strony, kojarzą się z disco, poprzez ich metaliczny błysk. Ale są też masywne, i to nie na żarty! A to za sprawą ogromnego koturnu osadzonego na niebotycznej platformie. Otwór na palce „peep toe” oraz cienkie paseczki wzdłuż stopy wyglądają tu całkiem niewinnie.
Cena: 175$, czyli ok. 545 zł. Kupisz w sklepie internetowym.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
juz wodze jak moj facet wyszedl by ze mna na miasto jakbym ubrala te buciory
missx | | Zgłoś | Odpowiedz
ktoś kto bezustannie promuje takie paskudne buty jest śmieszny, ani te buty słodkie ani na disco chyba ze ktoś chce podpierać ścianę
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Świetne!
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
I jak zwykle sypią się hejty na Jeffreye - bo polskie panienki nie docenią czegoś, czego nie znajdą w dostępnych sieciówkach [;
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Gdyby nie fakt, że wysiadł mi kręgosłup, to bardzo chętnie bym kupiła XD I cena nawet przystępna.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Są piękne
polska panienka | | Zgłoś | Odpowiedz
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Ach, te typowo polskie gusta, wszystko, co inne, musi być brzydkie [:
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
Kallisto | | Zgłoś | Odpowiedz
Przykre, ze dla wielu kobiet tak nie wiele trzeba zeby sie poroznic i zaczac sobie nawzajem wyrywac wlosy :/
Kasiula36 | | Zgłoś | Odpowiedz
nawet są ok. tylko "trochę" za gruba platforma...
axaxaxax | | Zgłoś | Odpowiedz
lol a gdzie to jest napisane ze to sa buty na codzienne wyjscia do miasta?zaraz patrzycie tylko przez pryzmat polskich chodnikow... ludzie no, ktos musi projektowac i produkowac buty dla gwiazd, artystow, ktorzy maja troche pomieszane w glowie, i ktorzy zaloza takie buty do zdjec pozowanych na jakims bankiecie czy na jakas sesje, i tylko dla pokazu. kto ma to robic jak nie
Jeffrey?przeciez nie sieciowki takie jak h&m no nie?gdzies trzeba szukac takiego szalenstwa, np. u Jeffrey.
gość | | Zgłoś | Odpowiedz
loo boze a jak w tym chodzic O.o
weronika85 | | Zgłoś | Odpowiedz
za dużo szczęścia naraz....
jam007 | | Zgłoś | Odpowiedz
ale gówno
Deusa | | Zgłoś | Odpowiedz
"Things have changed llaety... 'they' open packages and no longer notify the recipient that the item has been opened. But it is still illegal unless there is an official order. Contact your attorney who can inquire if there is such an order."Fakt, "trochę się zmieniło". W czasie stanu wojennego otwierane przesyłki były ostemplowywane prze odpowiednie służby, żeby nikt nie miał wątpliwości, co i z jakiego powodu sięa0wydarzyło.W Waszym przypadku, wygląda to jakby przesyłki otwierali zwykli złodzieje, ktf3rzy - jeśli nic godnego kradzieży nie znajdą, zaklejają przesyłki tym, co znajdą pod ręką. Ot, rf3żnica... (to sarkazm)Zastanawiałam się nad decyzjąa0Joe, ktf3ry odmf3wił stawienia się na "rozmowę". Rozważałam wszystkie "za i przeciw" (ktf3re przyszły mi głowy) i... uważam, że podjął słuszną decyzję.Jedna czy dwie doby spędzone na "dołku" spowoduje, że będą w końcu musieli przedstawić podstawę prawnąa0(czyli donos tego dewianta) do wzywania kolejnych osf3b na przymusowe "rozmowy" oraz pozwoli na obecność prawnego przedstawiciela przy takowej "rozmowie".Jak rozumiem, tego Wam do tej pory odmawiano jako, że postępowanie toczy się "w sprawie" a nie "przeciwko". Oficjalnie, ma się rozumieć.